Akcje Krezusa podrożały po tym, jak GPW wznowiła nimi obrót. Wobec zarządu spółki toczy się postępowanie wszczęte przez KNF.


W piątek po południu KNF poinformowała, że "mając na uwadze uzasadnione podejrzenie naruszenia przepisów prawa w związku z obrotem akcjami Krezusa", wydała postanowienia o wszczęciu postępowań administracyjnych dotyczących nałożenia kar pieniężnych na głównego udziałowca spółkę Taleja sp. z o.o., prezesa zarządu Jacka Ptaszka oraz Karo BHZ sp. z o.o. (którą również kieruje Ptaszek). Wszystkie podmioty są podejrzewane o niedotrzymanie obowiązków informacyjnych. Więcej o sprawie pisaliśmy w artykule „Kryzys w Krezusie. Prezes też sprzedawał akcje”.
- Kary za przytaczane przez KNF złamanie przepisów mogą sięgać do 0,5 mln euro dla osoby fizycznej i do 1 mln euro dla osoby prawnej – czytamy w komunikacie KNF.
Obrót zawieszono w poniedziałek 6 sierpnia na wniosek KNF. Tydzień temu kurs Krezusa zdążył do 15.28 (moment zawieszenia handlu) spaść z 2,79 zł do 2,33 zł. Dziś rano ruch w dół doczekał się kontynuacji – po pierwszych 10 minutach handlu walory Krezusa taniały nawet o 10 proc. przy relatywnie wysokich obrotach (blisko 1 mln zł, szóste największe na rynku).
[Aktualizacja. O 11.30 akcje Krezusa tanieją o ponad 15 proc., obroty przekraczają 3 mln zł.
Na temat Krezusa wciąż trwa burzliwa dyskusja na Forum Bankier.pl.
Michał Żuławiński































































