REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredyt we frankach – racjonalna decyzja czy owoc niewiedzy?

Michał Kisiel2013-08-20 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2013-08-20 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Problemy z kredytami walutowymi w Hiszpanii, Chorwacji i na Węgrzech skłoniły niektórych polityków do głosów, że klienci banków nie byli świadomi, co się im sprzedaje. Tymczasem ponad połowa badanych przez Bankier.pl kredytobiorców twierdzi, że była świadoma, iż w przyszłości zmienić się może zarówno rata kredytu, jak i wartość długu.

Kredytobiorcy, którzy wybrali helwecką walutę zamiast złotego dziś mają za sobą już kilka lat doświadczenia. W badaniu „Życie z frankiem” poprosiliśmy ich o przypomnienie sobie, co zdecydowało o wyborze takiego a nie innego produktu. Mieli przecież wybór, a od połowy 2006 roku banki były zobligowane do zaproponowania potencjalnym kredytobiorcom w pierwszej kolejności zobowiązania w złotych. Kredyty w złotych wypadały jednak blado w starciu z produktami noszącymi metkę „CHF”.

Najważniejsze pytanie – ile będę płacił co miesiąc?

Wskazania respondentów nie pozostawiają złudzeń – dla frankowiczów najważniejsza była wysokość raty. To właśnie na ten, raczej niezbyt stabilny czynnik zwróciło uwagę czterech na pięciu badanych. Co czwarty z respondentów pokusił się o samodzielne sprawdzenie parametrów kredytu, a 24 proc. wzięło pod uwagę rekomendacje pośrednika finansowego lub doradcy w banku.


»KNF: kredyty we frankach bez pomocy

Czynniki, które zdecydowały o wyborze przez badanych kredytu we frankach (można było wskazać kilka odpowiedzi)

Wakacje na giełdzie

Badanie kredytobiorców walutowych - Bankier.pl

Źródło: „Życie z frankiem. Diagnoza” – Bankier.pl.

W czasach wysokich stóp procentowych jedną z niekwestionowanych zalet kredytu we frankach była także możliwość „podpompowania” zdolności kredytowej. Mimo że banki w szczycie hipotecznego boomu i tak musiały rezerwować sobie dodatkowy bufor bezpieczeństwa podczas obliczania maksymalnej zdolności kredytowej, to wybór helweckiej waluty pozwalał na zakup większego mieszkania. Jednak ten czynnik nie okazał się dla badanych pierwszoplanowy – na kwestię zdolności kredytowej uwagę zwróciło zaledwie około 20 proc. respondentów.

Ryzyko było znane?

Tylko dla znikomego odsetka badanych wybór waluty nie miał większego znaczenia. Można zatem podejrzewać, że tej kwestii większość poświęciła co najmniej chwilę refleksji. Pojęcie ryzyka walutowego nie musi być znane przeciętnemu zjadaczowi chleba, ale ponad połowa badanych twierdzi, że była świadoma, iż w przyszłości zmienić się może zarówno rata kredytu, jak i wartość długu.

Rozkład odpowiedzi na pytanie „Czy Twoim zdaniem w momencie zaciągania kredytu zostałeś wystarczająco poinformowany o tym, jak może zmienić się rata i wartość długu w przyszłości?”

Badanie kredytobiorców walutowych - Bankier.pl

Źródło: „Życie z frankiem. Diagnoza” – Bankier.pl

Złote czasy kredytów we franku, to także czasy agresywnej sprzedaży hipotek. Zdaniem sporej części badanych sprzedawcy niewystarczająco podkreślali niebezpieczeństwa płynące z wyboru waluty obcej.

Świadomi i zadowoleni z decyzji

Świadomość ryzyka walutowego okazała się mocno skorelowana z zadowoleniem z podjętej decyzji. W całej grupie badanych 53 proc. twierdzi, że nie żałuje swojego wyboru, a 21 proc. wybrałoby alternatywę w krajowej walucie.

Rozkład odpowiedzi na pytanie „Czy z dzisiejszej perspektywy uważasz, że zaciągnięcie kredytu we frankach było dobrą decyzją?”

Badanie kredytobiorców walutowych - Bankier.pl

Źródło: „Życie z frankiem. Diagnoza” – Bankier.pl

Spośród badanych, którzy twierdzili, że wiedzieli na co się decydują aż 70 proc. deklaruje, że nie żałuje swojego kroku. Osoby wskazujące, że nie zostały dostatecznie poinformowane należą raczej do rozczarowanych skutkami swojego wyboru – 37 proc. wybrałoby dziś kredyt w złotych, a zaledwie 27 proc. nie czuje żalu. W tym przypadku jednak trudno dociec czy niezadowoleni z kredytu szukają winnych (wskazując na doradców finansowych), czy może zadziałała tu odwrotna zależność i stali się oni ofiarą tzw. nietrafionej sprzedaży.

Badanie kredytobiorców walutowych - Życie z frankiem - Bankier.pl

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Wielki bank ma złe wieści dla posiadaczy złota
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (65)

dodaj komentarz
~aaa
Panie Kisiel ... słaba ta analiza
~Niezadowolony
Trzeba było się wziąć do roboty i wcale nie brać kredytu, a ci co płaczą niech płacą jeśli podpisali bez zrozumienia.
~kit
tak zatkało powodzenia ze spłatą może za te 30 lat pochwalisz się że już nie masz długów a jesteś na zero chociaż masz się czym chwalić że jesteś winny 450 tyś plus zmienne koszty lemingu
~Ya
450tys PLN w CHF pożyczone na 30lat (110% wartości nieruchomości) i obecnie płacę 2085pln na miesiąc. Zatkało wasze kakao? Proszę pokazać mi dziś taki kredyt. Niedowiarkom chętnie udostępnię wyciągi z mBanku. Świadomy wybór, do dziś zaoszczędziłem ok 50kPLN do tego gdybym wziął wtedy w PLN. Do widzenia.
Dlaczego wy wszyscy piszecie
450tys PLN w CHF pożyczone na 30lat (110% wartości nieruchomości) i obecnie płacę 2085pln na miesiąc. Zatkało wasze kakao? Proszę pokazać mi dziś taki kredyt. Niedowiarkom chętnie udostępnię wyciągi z mBanku. Świadomy wybór, do dziś zaoszczędziłem ok 50kPLN do tego gdybym wziął wtedy w PLN. Do widzenia.
Dlaczego wy wszyscy piszecie te swoje posty jak niewiecie o czym piszecie?

~int
przykre to jest że tak się przewracają lemingi są osaczeni jak barany przez wilki lemingiem nie da się być trzeba się nim urodzić tu już jest baranek podany na talerzu do zjedzenia przez wilka
~adi
ludzie wzięli kredyty w walucie obcej na średnio 30lat wystarczyło tylko 5 lat i jakie nastąpiły ogromne różnice wzrost franka z 2zł-3.5zł za kolejne 5 lat wzrośnie stopa procentowa w Szwajcarii do poziomu 4% to mamy tylko 10 lat wizji a jeszcze 20lat przed nimi czyli dług będzie tylko wzrastał może ich dzieci dadzą radę spłacić ludzie wzięli kredyty w walucie obcej na średnio 30lat wystarczyło tylko 5 lat i jakie nastąpiły ogromne różnice wzrost franka z 2zł-3.5zł za kolejne 5 lat wzrośnie stopa procentowa w Szwajcarii do poziomu 4% to mamy tylko 10 lat wizji a jeszcze 20lat przed nimi czyli dług będzie tylko wzrastał może ich dzieci dadzą radę spłacić te mieszkania kredytobiorcy głownie od franków pomogli innym rodzinom płacić teraz więcej za metry kwadratowe trzeba być nienormalnym jak w Warszawie Krakowie itd. kupować blokowiska średnio po 2000euro za metr głupota ludzka nie ma granic jest to nieszczęście być tak naiwnym niestety kasę się tylko robi na głupcach i biedakach taka jest zasada od bardzo dawna i przykład AMBER-GOLD pokazuje ograniczonych ludzi
~cr.
Ażeby znaleźć odpowiedź na pytanie postawione w tytule, trzeba najpierw postawić inne pytanie:
kto przejmuje te nadwyżki, które wpłacamy? Skoro wziąłem 200 tys. zł (tyle mi przelał bank), a oddam - licząc po dzisiejszym kursie - 320 tys. zł (przeliczając tylko kapitał, bez odsetek!), to ktoś sobie "przyswoi" te 120
Ażeby znaleźć odpowiedź na pytanie postawione w tytule, trzeba najpierw postawić inne pytanie:
kto przejmuje te nadwyżki, które wpłacamy? Skoro wziąłem 200 tys. zł (tyle mi przelał bank), a oddam - licząc po dzisiejszym kursie - 320 tys. zł (przeliczając tylko kapitał, bez odsetek!), to ktoś sobie "przyswoi" te 120 tys., prawda? Przecież nie zgarnia tego mityczna "różnica kursowa", tylko konkretne instytucje finansowe i konkretni ludzie.
Policzmy więc, jaki to jest dla nich interes.
W Polsce jest 700 tys. "franciszkanów". Zakładając, że każdy spłaca co miesiąc 500 CHF, to daje łączną kwotę 500 mln CHF. Jeżeli frank byłby tańszy o 1 zł, do kasy tych instytucji wpłynęłoby o 500 mln zł mniej. W skali roku daje to pomniejszenie o 6 mld zł! To, przyznacie Państwo, niezła kupka grosza.
Wniosek z tego jest pesymistyczny, niestety. Stawiam franki :-) przeciw orzechom, że ci, którzy rok w rok zgarniają (tzn. zarabiaja ekstra) te 6 mld zł zrobią wszystko, żeby frank dla nas nie potaniał. Jak się nie uda z umacnianiem franka, będą skutecznie osłabiać złotówkę, I tak jeszcze ze 20 lat.
~bez kredytu
Zadając takie pytanie pokazujesz, że jesteś kompletnie zielony z rynku finansowego i nie masz bladego pojęcia na temat finansowania się banków udzielających kredyty. Może lepiej, żebyś nawet nie rozważał brania już nie tylko kredytu w walucie obcej ale nawet w walucie ojczystego kraju bo nie będziesz w stanie zrozumieć zasad jego Zadając takie pytanie pokazujesz, że jesteś kompletnie zielony z rynku finansowego i nie masz bladego pojęcia na temat finansowania się banków udzielających kredyty. Może lepiej, żebyś nawet nie rozważał brania już nie tylko kredytu w walucie obcej ale nawet w walucie ojczystego kraju bo nie będziesz w stanie zrozumieć zasad jego działania a potem jak ta cała skomląca reszta będziesz domagał się jego anulowania lub przeliczenia na jakichś nierynkowych warunkach.. A jak nadal nurtuje cię zadane przez ciebie pytanie to odpowiadam, że bank, który udzielił ci kredytu sam pożyczył te pieniądze na rynku finansowym od kogoś kto również je pożyczył aby udzielić pożyczki bankowi, który pożyczył bezmózgowi w Polsce. Rynek finansowy to system naczyń połączonych. Gdyby te zyski o których piszesz zostawały w bankach, które udzieliły tych kredytów to te banki miałyby zyski nieporównywalne do obecnych. Prosta analiza pokazuje, że tak nie jest. Jak ta Polska ma się rozwijać jak wszędzie dookoła taki ciemnogród...
arturixx
bansterzy górą ! wiedomo że po drugiej strony kontraktu ktoś liczy na zysk, wiec banksterzy będą jeszcze umocniali franka aż będą raty wyższe jak w złotówkach, i wtedy zarobią 2 raz na tych samych łosiach....ale to nie koniec złych wiadomości bo wtedy większość frankowców przewalutuje kredyt na złotówki a wtedy banksterzy spuszczą bansterzy górą ! wiedomo że po drugiej strony kontraktu ktoś liczy na zysk, wiec banksterzy będą jeszcze umocniali franka aż będą raty wyższe jak w złotówkach, i wtedy zarobią 2 raz na tych samych łosiach....ale to nie koniec złych wiadomości bo wtedy większość frankowców przewalutuje kredyt na złotówki a wtedy banksterzy spuszczą franka i zarobią 3 raz na tyc samych łosiach
~loko
żałosne, wiadome, że większość ludzi, która podjęła złą decyzję na temat kredytu we franku będzie chciało ją usprawiedliwić przed samym sobą

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki