MSZ ostrzegło w tym tygodniu turystów wybierających się do Turcji. Ale lista krajów, w których podczas urlopu można nabawić się kłopotów jest znacznie dłuższa.

Źródło: ThinkStock
Dyskusja o niebezpiecznych kierunkach podróży rozgorzała ostatnio w Kanadzie. Media opublikowały mapę dzielącą kraje pod względem ryzyka, jakie stwarzają dla turystów. Materiał przygotowano w oparciu o dotychczasowe ostrzeżenia, jakie zwykło wydawać kanadyjskie ministerstwo spraw zagranicznych. Największą ostrożność poleca się zachowywać przy podróżach do Afryki.
Podróż na własne ryzyko
Resort spraw zagranicznych podkreśla, że mapa niebezpiecznych kierunków to jedynie zestaw sugestii. Szczegółowe warunki bezpieczeństwa zależą od rodzaju podróży i mogą być różne w zależności od regionu kraju. To zachowawcze podejście wydaje się jednak niepotrzebne, bo przygotowana przez Kanadyjczyków mapa odzwierciedla rozkład ryzyka, o jakim mówią również europejskie (w tym polskie) ministerstwa spraw zagranicznych.
Niebezpieczeństwo może przybierać różną formę i różny stopień nasilenia, dlatego kraje na mapie świata podzielono na 5 kategorii:
- Kraje bezpieczne, gdzie wystarczy zachować standardowe środki bezpieczeństwa w podróży
- Kraje z reguły bezpieczne, w których jednak należy unikać pewnych regionów
- Kraje, w których należy zachować wysoki poziom przezorności
- Kraje, w których należy zachować wysoki poziom przezorności, a niektórych regionów unikać zupełnie
- Kraje, których należy unikać w podróży.
Do grupy krajów o szczególnym niebezpieczeństwie należą m.in. położone w Afryce: Mauretania, Gwinea, Mali, Libia, Niger, Nigeria, Czad, Kongo, Sudan, Sudan Południowy (Czytaj, jak się żyje Polce w tym kraju) i Somalia. W Azji Południowo-Zachodniej odradza się podróżowanie do Syrii, Iraku i Iranu, Afganistanu czy Pakistanu (Jak się żyje w Pakistanie?).

Mapa ryzykownych kierunków podróży, źródło: travel.gc.ca
Ryzyko związane z podróżowaniem do tych krajów potwierdzali w rozmowach z Bankier.pl mieszkający tam Polacy. – Osobiście odradzam podróż do Pakistanu. Nie tylko z powodu ryzyka zamachów. Nie jest to kraj turystyczny. Autorytet państwowy jest bardzo nikły, a policja nieskuteczna – twierdzi mieszkająca w Pakistanie Joanna Grudewicz. Mimo 6-letniego już pobytu w tym kraju, sama nadal nie czuje się do końca bezpieczna: – Znam miasto, ludzie mnie już trochę znają. Poruszam się utartymi szlakami i znanymi sobie drogami. Nie odwiedzam niektórych części miasta, nie spaceruję wąskimi uliczkami – mówi.
Na konieczność zachowywania pewnych środków ostrożności wskazuje też pracująca w Sudanie Południowym Agnieszka Samolej. – Należy zaznaczyć, że w całym kraju obcokrajowcy, szczególnie biali i do tego pracownicy organizacji pomocowych, nie są bezpośrednim celem ataku. Zdarzają się jednak sytuacje, że znajdą się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze i wtedy mogą stać się ofiarami.
Bezpiecznie pod warunkiem
Kraje o największym stopniu niebezpieczeństwa to regiony i tak unikane przez większość turystów. Pojawiający się tam Polacy najczęściej albo są członkami misji, albo realizują tam zadania w ramach zawodowych kontraktów.
Znacznie częściej odwiedzane są za to kraje zakwalifikowane do grupy „wymagające dużej ostrożności, z regionami, których należy zupełnie unikać”. Wśród nich znalazły się m.in.:
- w Azji: Rosja, Indie, Birma, Tajlandia, Indonezja, Filipiny i… Turcja,
- w Afryce: Egipt, Algieria, Kenia,
- w Ameryce Północnej i Środkowej: Meksyk,
- w Ameryce Południowej: Kolumbia, Wenezuela, Peru.
Polska, podobnie jak większość ocenianych krajów Europy, znalazła się w gronie państw co do zasady nie stwarzających niebezpieczeństwa dla turystów.
Polaku, uważaj
Regularne ostrzeżenia dla podróżujących zamieszcza na swojej stronie internetowej również polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W tym tygodniu na celownik wzięło m.in. Turcję, sugerując, że „w związku z niestabilną sytuacją na pograniczu turecko-syryjskim, turecko-irackim oraz sporadycznie w innych rejonach południowo-wschodniej Turcji, stanowczo zaleca obywatelom polskim powstrzymanie się od podróży w te regiony kraju”. W 4-stopniowej skali, którą w tym kontekście posługuje się rodzimy resort, ostrzeżenie co do Turcji zakwalifikowano do grupy drugiej, opatrzonej hasłem, „ostrzegamy przed podróżą”.

Jak wygląda codzienne życie w Turcji? Image licensed by Ingram Image
W zależności od stopnia zagrożenia, polskie komunikaty dla podróżujących mają różny przekaz:
- zachowaj zwykłą ostrożność,
- ostrzegamy przed podróżą,
- nie podróżuj,
- opuść natychmiast.
- gdzie są zlokalizowane najbliższe placówki dyplomatyczne,
- jaki stopień zagrożenia dla turystów obowiązuje w danym regionie świata,
- informacje o wizach i innych formalnościach obowiązujących podróżnych.
Narzędzie wyposażono w jeszcze dodatkową funkcjonalność – alarmowy przycisk S.O.S. w przyspieszonym trybie kontaktujący podróżnego z polską placówką dyplomatyczną. Niestety prawdopodobnie to właśnie ten najmniej pozytywny atrybut nowego narzędzia okaże się najbardziej użytecznym.
Malwina Wrotniak, Bankier.pl
m.wrotniak@bankier.pl


































































