REKLAMA

Kowalczyk: Spadek inflacji nie musi oznaczać spadku cen

2022-05-10 06:49
publikacja
2022-05-10 06:49

Stabilizacja w obszarze inflacji nie jest równoznaczna ze spadkiem cen. Ceny wcale nie muszą maleć, jeśli inflacja spadnie lub się zatrzyma - ocenił w wywiadzie dla wtorkowego "Super Expressu" wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.

Kowalczyk: Spadek inflacji nie musi oznaczać spadku cen
Kowalczyk: Spadek inflacji nie musi oznaczać spadku cen
fot. Bartłomiej Pietrzyk / / Shutterstock

Kowalczyk we wtorkowym "SE" odniósł się do wzrastających cen produktów spożywczych. Pytany o to, czy państwo ma narzędzia, by ulżyć społeczeństwu i czy państwo powinno regulować ceny, odpowiedział: "możemy łagodzić skutki inflacji i to robimy, ale odwrócić pewnych procesów po prostu się nie da". Dodał, że "z punktu widzenia rolnika wzrost cen surowców rolnych może przełożyć się na jego większy zarobek.

Szef resortu rolnictwa zaznaczył, że ceny będą rosnąć, "ale to nie oznacza, że rolnik jest na lepszej pozycji niż konsument". "Proszę zwrócić uwagę na ceny energii. Od dłuższego czasu obserwujemy skokowe podwyżki w tym obszarze. Rosną ceny energii i praktycznie wszystko drożeje. Do tego dochodzą wyższe ceny za gaz, nawozy i paliwo. Wszystkie przytoczone przeze mnie czynniki sprawiają, że w sklepie jest drożej. Ma to związek także z kosztami produkcji, które wskutek podwyżki m.in. cen energii automatycznie są wyższe" - powiedział.

Kowalczyk podkreślił, że inflacja jest naturalnym procesem, od którego "niestety nie uciekniemy". "Decydują o tym czynniki, które wymieniłem. Możemy jedynie łagodzić skutki inflacji, zmniejszając jej skalę, np. dopłacając do nawozów" - powiedział.

Dodał, że dopłaty do nawozów mają kompensować rolnikom to, że sprzedali zboże jeszcze po starej cenie, np. 800 zł za tonę, a nawozy muszą już kupić w znacznie wyższej cenie. Wracając jednak do samej inflacji, to w pewnym momencie ulegnie ona stabilizacji" - mówił.

Wakacje na giełdzie

Dodał jednocześnie, że jego zdaniem "stabilizacja w obszarze inflacji nie jest równoznaczna ze spadkiem cen". "Ceny wcale nie muszą maleć, jeśli inflacja spadnie lub się zatrzyma" - zaznaczył.

mchom/ dki/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (36)

dodaj komentarz
godojoshi
Ma rację chłop, a nawet więcej - zgodnie z twierdzeniami Morawitza i Glapy, deflacja jest niebezpieczna, groźna i trzeba jej unikać za wszelką cenę! Zatem ludziska, nie spodziewajcie się, że ceny wrócą do podobnych poziomów z czasów przed-covidowych. Nawet jak inflacja spadnie do 1%, to zostaniecie z drożyzną, bo dopiero deflacja Ma rację chłop, a nawet więcej - zgodnie z twierdzeniami Morawitza i Glapy, deflacja jest niebezpieczna, groźna i trzeba jej unikać za wszelką cenę! Zatem ludziska, nie spodziewajcie się, że ceny wrócą do podobnych poziomów z czasów przed-covidowych. Nawet jak inflacja spadnie do 1%, to zostaniecie z drożyzną, bo dopiero deflacja oznaczałaby obniżanie się cen - a jak już wspomniałem - zdaniem rządzących i Glapy (jak i innych bankierów centralnych) - deflacja to zło i szatan, ceny mają tylko rosnąć.
bha
Cóż... Zachłanność rynkowa sterowalna nienasycona wciąż i wciąż o lat nie po to winduje ceny rynkowe surowców, walut na wewnętrznych rynkach by je potem zmieniać w dół. Ona niestety nie zna granic umiaru ma worki bez dna liczy się dla niej Mamona coraz więcej mamony i Zysk coraz większy zysk niestety często bez względu na wszystko.Cóż... Zachłanność rynkowa sterowalna nienasycona wciąż i wciąż o lat nie po to winduje ceny rynkowe surowców, walut na wewnętrznych rynkach by je potem zmieniać w dół. Ona niestety nie zna granic umiaru ma worki bez dna liczy się dla niej Mamona coraz więcej mamony i Zysk coraz większy zysk niestety często bez względu na wszystko.Taka zachłanny natura......

maniek_as
Kowalczyk chciał powiedzieć, że spadek inflacji nie oznacza od razu deflacji. Inflacja dalej będzie tylko, że mniejsza.
1a2b
a spadek cen nie musi oznaczać spadku inflacji... hej
anty12
Bolszewicy mentalnie przyzwyczajają nas do drożyzny. Musi być drogo bo kartofel tak powiedział.
1as
To jest raczej logiczne i oczywiste.
Jeśli inflacja wyniesie 0%. to przeciętnie ceny pozostaną bez zmian, czyli wysokie.
Żeby spadły, musi pojawić się deflacja.
A z tą jak wiadomo, zaciekle się walczy, bo potrafi być naprawdę zabójcza (tylko kto ją ostatnio widział i gdzie?).
szprotkafinansjery
Geniusz, prawdziwy geniusz!
karbinadel
Z litości nie pokazano wizerunku p. Kowalczyka? Ten tytan intelektu zapewne celuje w Nobla z ekonomii (politycznej socjalizmu)
marok
Mówi rzeczy oczywiste, dla dobrze zorientowanych w ekonomii, ale trolle Putina mają poważne problemy z rozumieniem, bo nie są tu od rozumienia, tylko od siania putinowskiej propagandy.

Wszystko zależy od tzw. efektu bazy, jeśli dojdziemy do miesięcy w, których w zeszłym roku inflacja szybko rosła i była wysoka, to choć ceny
Mówi rzeczy oczywiste, dla dobrze zorientowanych w ekonomii, ale trolle Putina mają poważne problemy z rozumieniem, bo nie są tu od rozumienia, tylko od siania putinowskiej propagandy.

Wszystko zależy od tzw. efektu bazy, jeśli dojdziemy do miesięcy w, których w zeszłym roku inflacja szybko rosła i była wysoka, to choć ceny nie będą spadać miesiąc do miesiąca, lub nawet lekko rosnąć, to w relacji ocznej inflacja będzie spadać.
olmert
Marokino, wytłumacz temu zgrywusowi, że inflacja powoduje zmniejszenie siły nabywczej i skutkuje wzrostem cen dóbr i usług.

Kto nami rządzi? Komicy?

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki