Kowalczyk: Niższy wiek emerytalny od października 2017 r.

2016-08-26 14:24
publikacja
2016-08-26 14:24

Za nieco ponad rok rząd obniży wiek emerytalny. Wydatki na ten cel przewidziano we wstępnym projekcie przyszłorocznego budżetu - twierdzi Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów / fot. Slawomir Olzacki / FORUM

Kowalczyk powiedział dziennikarzom podczas Ogólnopolskiego Kongres Gospodarki Rolnej i Przemysłu Spożywczego w Kępie, że rząd obniży wiek emerytalny pierwszego października. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jak informuje Henryk Kowalczyk, potrzebuje co najmniej 9 miesięcy na dostosowanie systemu informatycznego, a nie może rozpocząć procedury przetargowej, zanim nie pojawią się odpowiednia akty prawne. Minister w KPRM zapowiedział, że odpowiednie regulacje będą gotowe do końca roku.

Polityk powiedział, że rząd nie rozważa zakazu pracy dla emerytów. Pracuje za to nad zachętami dla dłuższego pozostania na rynku pracy. Możliwe jest też wprowadzenie wymaganego stażu pracy, który uprawniałby do przejścia na emeryturę.

"Pomysł powiązania wieku ze stażem pracy to też jest pomysł, który warto rozważać, ale oczywiście nie aż tak, że 40/35 lat. Ale w tej chwili, jeśli chodzi o uprawnienia emerytalne, to jest 25 lat stażu pracy, to jest ta minimalna wielkość. Więc może w tym przedziale też warto dyskutować" - dodał Kowalczyk.

Wczoraj, premier i minister finansów poinformowali, że wydatki związane z reformą emerytalną zaplanowano już we wstępnym projekcie ustawy budżetowej na przyszły rok.

Obecnie wiek emerytalny jest wydłużany do 67 lat i stopniowo wyrównywany dla kobiet i mężczyzn.

Kowalczyk: Wykonanie budżetu w 2017 może być lepsze niż zaplanowano w projekcie

Projekt budżetu na 2017 rok jest ostrożny i zachowawczy, a wykonanie budżetu w 2017 r. może być lepsze niż zaplanowano - ocenia szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, Henryk Kowalczyk.

"Sądzę, że ten budżet jest ostrożny i zachowawczy. Minister finansów założył małe wzrosty podatków w stosunku do tego, co już widać w tendencjach tegorocznych. Myślę, że spokojnie ten wzrost podatków da się uzyskać w przyszłym roku. Określiłbym nawet, że więcej. Może nawet być lepsze niż jest w tej chwili planowane (wykonanie budżetu w 2017 - PAP)" - powiedział dziennikarzom Kowalczyk w kuluarach I Ogólnopolskiego Kongresu Gospodarki Rolnej i Przemysłu Spożywczego w Kępie.

W projekcie przyszłorocznego budżetu zaplanowano deficyt nie większy niż 59,3 mld zł.

"Warto podkreślić, że w tym budżecie - choć mówi się o dużym deficycie, ale tak naprawdę po raz pierwszy nie ma założonego kredytu dla FUS. Przedtem to było takie trochę oszukiwanie budżetu, żeby deficyt budżetowy był mniejszy - FUS brał pożyczkę. Tu takich założeń nie ma" - powiedział.

Minister wskazał, że założona wpłata z zysku NBP jest "minimalna". Z informacji PAP wynika, że MF założył ją na poziomie ok. 630 mln zł.

"Założony jest minimalny przychód z zysku z NBP. A on zwykle jest dość znaczący. Więc spokojnie, myślę że ten rok będzie bezpieczny" - powiedział.

Pytany o gorsze dane makro z gospodarki i rewizję prognozy MF dotyczącą przyszłorocznego wzrostu PKB z 3,9 proc. do 3,6 proc. Kowalczyk odpowiedział: "Wyniki tegoroczne są pochodną zastoju w wykorzystaniu funduszy unijnych. To jest główny powód. W przyszłym roku te fundusze unijne i inwestycje z funduszy unijnych ulegną rozpędzeniu, więc spokojnie. Tym bardziej, że skorygowano założenia i ta korekta jest już bezpieczną korektą".

Pytany czy RPP - w związku z gorszymi danymi z gospodarki - powinna zrewidować swoje dotychczasowe stanowisko i obniżyć stopy NBP odpowiedział: "Te stopy procentowe nie są w tej chwili wysokie, więc trzeba by poczekać na rozwój wypadków. Na razie nie powinno być wydaje się żadnych rekomendacji. Niech RPP, nowe władze NBP trochę się rozejrzą i zobaczą, jaka jest sytuacja".

Dalsze prace nad jednolitą daniną wymagają nowelizacji ustawy

Na obecnym etapie prac nad jednolitą daniną, która miałaby wejść w życie od początku 2018 roku, konieczna jest nowelizacja ustawy, która umożliwi połączenie baz danych MF oraz ZUS - poinformował szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk.

"Ze stawkami jest mały problem, napotkaliśmy drobną przeszkodę - nie możemy złożyć baz danych MF, skarbówki, z ZUSem, bo inspektor ochrony danych osobowych ma wątpliwości prawne. Musimy zmienić ustawę, która zezwoli na połączenie tych baz danych i wtedy dopiero można mówić o stawkach" - powiedział Kowalczyk dziennikarzom w kuluarach I Ogólnopolskiego Kongresu Gospodarki Rolnej i Przemysłu Spożywczego w Kępie, pytany czy prace nad jednolitą daniną zbliżają się do ustalenia konkretnych stawek.

"Są wątpliwości prawne. Wobec tego usuniemy te wątpliwości prawne. Jak się złoży bazy danych tych dwóch instytucji, wtedy będzie można mówić o stawkach. Sama stawka to jest ostatni element konstrukcji. Ona ma zapewnić neutralność dla budżetu tej jednolitej daniny" - dodał.

Kowalczyk wskazał, że początek 2018 roku to nadal realny termin wejścia w życie ustawy.

"Chcemy, aby legislacja została zakończona do końca roku - byłoby bardzo dobrze. 2017 rok byłby na wdrożenie. Pojęcie dotychczasowego PITu - mówię PIT, bo później może być już zupełnie inne - byłoby kwotą wolną od podatku" - powiedział.

"Jeśli uchwalimy ustawę, która będzie tę kwotę wolną konsumować, to oznacza, że to będzie już funkcjonować. Natomiast Trybunał Konstytucyjny nie mówił, od kiedy to ma wejść w życie, tylko, żeby zmienić legislację. Więc zadośćuczynimy wyrokowi trybunału w ten sposób" - dodał.

IAR/Karol Tokarczyk/dj/PAP/jba/asa

Źródło:Bankier24
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (40)

dodaj komentarz
~Antyoszołom
Bardzo nas cieszy ta ustawa, w/g której znienawidzony stary prezes Pis, przejdzie wreszcie na emeryturę i przestanie nas gnębić swoją osobą. Oby jak najszybciej. Amen.
~oburzony
Buzek, Tusk , Rostowski - pd sąd za to co uczynili polskim obywatelom woimi "reformaami emerytalnymi- te osoby powinny za to oidpokutować odebraniem im nieuczciwie zdobytych majatków i zostać skazane na umowy śmieciowez pracą po kilkanaście godzin dziennie bez prawa do urlopu z pensją minimalną..
~WhiteBella
Odnoszę wrażenie, że nikt nie chce podjąć się rozwiązania faktycznego problemu względem emerytur. Obniżenie wieku emerytalnego niestety nie wpłynie pozytywnie na samą otrzymywaną emeryturę, a już jest deficyt i problem w tym temacie. Prawdę mówiąc wyjść jest kilka aby mieć emeryturę: http://papug.pl/a-kiedy-Odnoszę wrażenie, że nikt nie chce podjąć się rozwiązania faktycznego problemu względem emerytur. Obniżenie wieku emerytalnego niestety nie wpłynie pozytywnie na samą otrzymywaną emeryturę, a już jest deficyt i problem w tym temacie. Prawdę mówiąc wyjść jest kilka aby mieć emeryturę: http://papug.pl/a-kiedy-kijek-nie-pomoze-iii-filar/
~Dzon
Minimum socjalne i równa emerytura dla kazdego, np 2500 netto - jestem za, ale jak ktos dobrze zarabia , bo np. Pracuje po 12-14h to powinien tez płacić składkę tak zeby zabierali mu na te 2500 emerytury. A tak zabierają wszystkim wg zarobków a beda chcieli rozdawać po równo. 41 % poparcia PiS sie skończy jak coraz to bardziej Minimum socjalne i równa emerytura dla kazdego, np 2500 netto - jestem za, ale jak ktos dobrze zarabia , bo np. Pracuje po 12-14h to powinien tez płacić składkę tak zeby zabierali mu na te 2500 emerytury. A tak zabierają wszystkim wg zarobków a beda chcieli rozdawać po równo. 41 % poparcia PiS sie skończy jak coraz to bardziej rozwinięte firmy beda zatrudniać na home office specjalistów ze wschodniej polski. Jak spowodujemy, że aktywuje sie wiele młodych ludzi bez wyjeżdżania z mniejszych miast i miasteczek.
~qwerty
2500zł netto to 3000zl brutto. To jest 1000zł składki przez 45 lat pracy i 15 latach emerytury
~Marek
Ja bym polecał likwidację ZUSu, i emerytur z budżetu Państwa. To powinno być w gestii każdego pracującego, jak sobie to zapewni sam. Likwidacja NFZ, ograniczenie aparatu państwowego do minimum. Likwidacja Senatu, zmniejszenie liczby posłów do 200. Zakaz uchwalania budżetu z deficytem. Likwidacja zbędnych instytucji administracji,Ja bym polecał likwidację ZUSu, i emerytur z budżetu Państwa. To powinno być w gestii każdego pracującego, jak sobie to zapewni sam. Likwidacja NFZ, ograniczenie aparatu państwowego do minimum. Likwidacja Senatu, zmniejszenie liczby posłów do 200. Zakaz uchwalania budżetu z deficytem. Likwidacja zbędnych instytucji administracji, likwidacja wszelkich zbędnych instytucji kontrolujących, służb itp. Zmniejszenie liczby urzędników o 50% Generalnie Państwo powinno być minimalne i minimalnie ingerować w sprawy ludzi, przedsiębiorców, itp. Dlatego nie rozumiem, kto mógł głosować na ludzi z PIS, którzy robią dokładnie na odwrót?
~zez
Tak masz już teraz np w Somalii. Pojedź, popatrz, przekonaj się sam jak wspaniale się tam mieszka
~bzdury
i po co komu ta PZPR-owska szopka
~fbcgn
Ta obniżka wieku jest totalnie bez sensu i bez żadnego uzasadnienia merytorycznego i tak jak gwóźdź do trumny
~nn
Wygląda na to, że w następnym roku będą wybory parlamentarne. I obstawiałbym tu październik. Widać, że pis nie ma kompletnie pomysłu na rządzenie oprócz prymitywnego wsadzenia wszędzie swoich ludzi. A to za mało .

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki