REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koszty mrożenia cen prądu i gazu sporo niższe od zakładanych

2023-10-17 06:44
publikacja
2023-10-17 06:44
Dodaj Bankier.pl w Google

Niemal 60 mld zł pochłoną wydatki państwa na mrożenie cen prądu i gazu w 2023 r. To kwota mniejsza, niż zakładano – czytamy we wtorkowej „Rzeczpospolitej”.

Koszty mrożenia cen prądu i gazu sporo niższe od zakładanych
Koszty mrożenia cen prądu i gazu sporo niższe od zakładanych
fot. Maryia_K / / Shutterstock

"Koszty mrożenia cen prądu i gazu w tym roku będą mniejsze, niż szacowano w zeszłym roku. Miały bowiem wynieść nawet 100 mld zł, a obecnie resort środowiska i klimatu szacuje kwotę na ok. 59 mld zł" – informuje wtorkowa „Rzeczpospolita”.

Według gazety koszty mrożenia cen będą odczuwalne nie tylko w 2023 r., ale i w kolejnych latach. Zdaniem „Rz” beneficjentem tego mechanizmu, obok gospodarstw domowych, które płacą niższe rachunki za prąd i gaz, są spółki Skarbu Państwa.

"Mija rok, odkąd Sejm przyjął ustawę o mrożeniu cen energii w 2023 r. do określonych poziomów jego zużycia oraz ustawę wprowadzającą cenę maksymalną przy sprzedaży energii. Jak wynika z danych udostępnionych redakcji +Rzeczpospolitej+ przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, koszty tej pierwszej ustawy w latach 2023– 2025 wyniosą 23,2 mld zł. W samym bieżącym roku będzie to 17 mld zł, a w latach 2024–2025 ok. 6,2 mld zł. Są to wydatki już po ostatniej nowelizacji, która podwyższyła objęty mrożeniem limit zużycia energii dla gospodarstw domowych z 2 MWh do 3 MWh” – informuje „Rz”.

Zdaniem gazety druga z ustaw w latach 2022–2025 ma kosztować ok. 15,5 mld zł. W 2022 r. było to 1,5 mld zł, w 2023 r. jest 7,9 mld zł, a w latach 2024–2025 mechanizm pochłonie 6 mld zł.

Wakacje na giełdzie

"Resort podał też koszty mrożenia cen gazu. Koszty ustawy z grudnia 2022 r. o cenie maksymalnej paliw gazowych wyniosą w 2023 r. 17,3 mld zł, a w 2024 r. ok. 2,9 mld zł, co daje 20,2 mld zł” – informuje „Rz”. 

ms/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
mesten
Czyli podatnik zamiast zapłacić realna cene za prąd i gaz, zapłacił w podatkach i zwiększonej inflacji. No ale naiwni wierzą, że dostali coś taniej, że można zrobic coś z niczego.
gogaco8651
inflację płacą ci co mają oszczędności a podatki ci co zarabiają
mesten odpowiada gogaco8651
No tak, czyli dostali to kosztem innych ale to ze sprawiedliwością ma niewiele wspólnego
1984 odpowiada mesten
Tylko spalacze gazu zostali dofinansowani przez innych co oczywiście nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. W przypadku prądu przepisy UE obligują elektrownie do zakupu CO2. Nie nasz rząd to wymyślił, "ekologia". A że unia pozwala na ZWROT opłat za CO2 odbiorcom wrażliwym rząd zamroził ceny.

Powtarzam jeszcze
Tylko spalacze gazu zostali dofinansowani przez innych co oczywiście nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. W przypadku prądu przepisy UE obligują elektrownie do zakupu CO2. Nie nasz rząd to wymyślił, "ekologia". A że unia pozwala na ZWROT opłat za CO2 odbiorcom wrażliwym rząd zamroził ceny.

Powtarzam jeszcze raz, niskich cen prądu nie finansuje nikt z zewnątrz, to zwykły ZWROT unijnego podatku od CO2. Powinien być tak długo jak długo UE na to pozwala. Pytanie czy w 2024 nowa władza zwróci nam kasę za CO2 czy sobie te mld przytuli?
jenak
Niemiec znowu laurkę napisał o nieprawdopodobnym wzroście w Polsce w ostatniej dekadzie. Kilka dni temu, w weekend. Nikt nie przetłumaczył i nie opublikował.....

Jak to? Niemiec? Tak o Polsce?


Taki dysonans!
jenak
Też wieszczono kredensom koniec świata. Kupowali to niczym połyk pelikana.

Darcie szat, wyrywanie sobie ostatnich włosów.


A tu waluty do nogi potulnie wracaj0.

samsza
Koszty wirtualne z obłożenia opłatami, zwrócone w dopłatach. Wszystko po to, aby dopłacany dziad z babą nie musieli oszczędzać, ok.
1984
Diabeł tkwi w szczegółach. W przypadku gazu to podatnicy robią zrzutę aby dziad z babą mieli tani gaz.

W przypadku prądu jest inaczej. Elektrownie muszą kupić prawa do emisji CO2. UE przyznaje pule państwom członkowskim i te muszą owe "darmowe uprawnienia" sprzedać via giełda. Czerpią z tego sporą kasę, Polska kilkadziesiąt
Diabeł tkwi w szczegółach. W przypadku gazu to podatnicy robią zrzutę aby dziad z babą mieli tani gaz.

W przypadku prądu jest inaczej. Elektrownie muszą kupić prawa do emisji CO2. UE przyznaje pule państwom członkowskim i te muszą owe "darmowe uprawnienia" sprzedać via giełda. Czerpią z tego sporą kasę, Polska kilkadziesiąt mld rocznie. Sęk w tym, że UE jasno określa na co te pieniądze mogą być wydane. Jedną z dopuszczalnych form jest wsparcie odbiorców wrażliwych między innymi gospodarstw domowych.

Inaczej mówiąc dziad i baba używajacy prądu najpierw płacą haracz za CO2 i ta kasa idzie do budżetu, a następnie muszą czekać aż rząd łaskawie im ją zwróci. W 2023 część tej kasy zwracano, pytanie co zrobi nowy rząd? Mld zł do przytulenia to łakomy kąsek, a jakby co winę za drożyznę zawsze można zrzucić na poprzedników.
1984
Zaraz, zaraz... Przecież obniżone ceny dla konsumentów indywidualnych obowiązują do końca bieżącego roku. Jeżeli nowy sejm nie przegłosuje przedłużenia na 2024r to od stycznia będą obowiązywały nowe stawki za prąd i gaz. Mniej więcej 2x wyższe od zamrożonych.

Powiązane: Podwyżki cen prądu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki