W Partii Regionów nie ma jedności, to szansa na rozwiązanie konfliktu na Ukrainie. Tak uważa prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego Andrij Kosyło.
Doktor Kosyło prowadzący praktykę adwokacką w Polsce i na Ukrainie mówi, że do rozwiązania siłowego doszło, bo Wiktor Janukowycz wie, iż jego partia nie jest już jednością. Dlatego też - jak ocenia prawnik - jest nadzieja na wznowienie dialogu. W jego opinii, część partii rządzącej, "Regionałów" jest skłonna do kompromisu, o czym świadczy lęk przed głosowaniem w parlamencie ukraińskim i w efekcie niedopuszczenie do głosowania. Doktor Kosyło wyjaśnia, że być może część deputowanych z tej partii była skłonna do tworzenia nowego układu sił politycznych.
Prawnik uważa, że to, co dzieje się na Ukrainie, dramatycznie pogarsza i tak trudną sytuację gospodarczą w tym kraju i wstrzymuje inwestycje zagraniczne, również te które miały się rozpocząć z początkiem nowego roku. Jak zaznacza Andrij Kosyło, Ukraina juz o kilku lat miała bardzo słabą pozycję jako dobre miejsce do inwestowania, wzrost napięć jeszcze to pogorszył.
Prawnik uważa, że gdyby do szło do sankcji gospodarczych, polegających na blokowaniu zagranicznych aktywów ukraińskich oligarchów - powinny one ograniczać się tylko do przedsiębiorców i osób działających w polityce oraz aktywnie wspierających władzę.

IAR Bożena Falkowska/jj


























































