REKLAMA
Stawka jest wysoka, a ryzyko zerowe! Rusza gorąca rywalizacja Wakacje na giełdzie

    Kościoły – zyskowne inwestycje

    Malwina Wrotniak2010-07-01 06:00redaktor naczelna Bankier.pl
    publikacja
    2010-07-01 06:00

    Mieszkania urządzano już w byłych fabrykach, szkołach czy magazynach, dlaczego więc nie zrobić tego samego z budynkami sakralnymi? Dawne obiekty kościelne adaptuje się dziś nie tylko na lofty, ale też kluby, biblioteki czy muzea.

    Moda na lofty w ciągu kilku ostatnich lat na dobre zadomowiła się w Polsce. Projekty adaptacji różnych, z pozoru nie mających wiele wspólnego z funkcją mieszkaniową powierzchni są coraz bardziej śmiałe. Drugie, zupełnie odmienne od pierwszego życie zyskują dziś obiekty pokościelne.

    Boskie mieszkania

    Najczęstszą formą readaptacji byłych kościołów są właśnie mieszkania. Choć w Polsce mało kto urządza dom w byłej kaplicy, w innych krajach takie rozwiązania wcale nie należą do rzadkości.

    Dla odważnych fanów dużych przestrzeni, wyznających zasadę „mieszkanie musi mieć to coś”, dawne obiekty kościelne to nie lada gratka. Mieszkania w takich budynkach po remoncie przybierają zwykle dwojaką formę. W pierwszym przypadku inwestorzy decydują się na zakup wiedzeni urokiem fresków na sklepieniach i witrażami w oknach. Wszelkie prace remontowe sprowadzają się więc tylko do podkreślenia tego, co charakterystyczne dla architektury sakralnej, przy minimalnej ingerencji koniecznej do wprowadzenia w te przestrzenie funkcji mieszkalnej.

    Kościoły – zyskowne inwestycje
    Kościoły – zyskowne inwestycje
    / theta

    Fot. Skrajnie różne formy adaptacji obiektów pokościelnych na cele mieszkaniowe
    Źródło: invitationtotuscany.com, apartmenttherapy.com


    W drugim przypadku inspiracją do prac remontowych jest sama bryła kościoła – wysokie pomieszczenia, nietypowe złamania, jednym słowem – architektura budynku. Tutaj zmiany mają większy zakres – ściany są często wybielane, wyposażenie ma nowoczesny charakter, a jedynym, co przypomina o przeszłości budynku jest podkreślony oryginalny kształt bryły.

    Kupić co boskie, ludzka rzecz

    Remont obiektów pokościelnych w związku z ich wieloletnią historią i różnymi, czasami najdziwniejszymi materiałami używanymi do budowy to poważny wydatek. Sam zakup nieruchomości również nie należy do tanich przedsięwzięć.

    Śmiałkami, którzy postanowili podjąć się karkołomnego zadania zaadaptowania kościoła na dom byli bohaterowie jednego z odcinków emitowanego na brytyjskim Kanale 4 programu „Grand Designs”. Dean i Hillary o zamieszkaniu w tak nietypowym miejscu myśleli od wielu lat, a za upragnioną nieruchomość położoną w pobliżu Birmingham zapłacili 12,7 tys. funtów. Założyli, że kolejne 80 tys. funtów będzie niezbędne na doprowadzenie nieruchomości do stanu użytkowania. Ostateczny budżet okazał się o połowę wyższy i sięgnął poziomu 120 tys. funtów, co jak na taką inwestycję jest raczej wyrazem umiejętnego trzymania budżetu w ryzach.

    Desakralizacja, która przeraża przedstawicieli kościoła, zachwyca i inspiruje artystów i biznesmenów. Ceny nieruchomości pokościelnych są mocno zróżnicowane w zależności od stanu technicznego budynku oraz determinacji właściciela do sprzedania tak niecodziennej nieruchomości.

    Spośród wystawionych aktualnie na internetowym serwisie LoopNet.com ofert, najniższa cena oscyluje w granicach 200 tys. dolarów za nieruchomość położoną w amerykańskim stanie Georgia, zaś za najdroższy obiekt tego typu żąda się 3,25 mln dolarów. Duży wpływ na cenę ma nietuzinkowa powierzchnia użytkowa w tych budynkach. Nowy dom Deana i Hillary to ponad 800 mkw, budynki wystawione na LoopNet.com mają nie mniej niż 370 mkw, a niektóre obiekty to prawie 4000 mkw powierzchni.

    Do kościoła od święta

    Tym, którzy chcieliby poczuć boską moc, lecz może nie w każdą kolejną noc swojego życia, a choć przez kilka z nich, frajdę przyniesie pobyt w hotelu urządzonym w dawnym kościele. Takie atrakcje czekają turystów m.in. w


    Szkocja: dawniej kościół, dzisiaj hotel
    Źródło: oldchurch.eu

    szkockim Elgin czy holenderskim Maastricht. Oba obiekty są przykładem skrajnie różnego wykorzystania przestrzeni tego samego typu z przeznaczeniem na schronienie dla turystów. Pierwszy – wpisany w wiejski krajobraz, pozwala zaszyć się blisko natury goszcząc w aurze skromnego, acz mistycznego miejsca, drugi – ulokowany w zurbanizowanej przestrzeni, ma w połączeniu z innymi dobrodziejstwami miasta zapewnić dobrą zabawę i odrobinę mocnych wrażeń.

    Pojedynczy nocleg w szkockim Old Church (polecanym zresztą w słynnym czerwonym przewodniku Michelin) możliwy już za około 30 funtów, w holenderskim hotelu Kruisherenhotel najtańszy pokój to wydatek rzędu 200-300 EUR/os. W tej drugiej lokalizacji butelka szampana z dostawą do pokoju - 70 euro, świeże kwiaty – 30 euro. Wypożyczenie roweru – w pierwszym przypadku: 7 funtów, w drugim – 15 euro.

    Atrakcji moc


    Księgarnia Selexyz Dominicanen w Maastricht
    Źródło: designtopnews.com

    Niektórym inwestorom ogromne powierzchnie użytkowe, wysokie pomieszczenia, wewnętrzne balkony, nawy boczne doskonale wpisują się w koncepcję miejsca rozrywki. Bywalcy pubów i dyskotek, choć z pozoru niewymagający, znani są z entuzjazmu wobec tego, co nowe. Dyskoteki w takich miejscach, jak Church Brew Work w Pittsburghu czy Les Brigittines w Brukseli tylko potwierdzają, że pomysł wcale nie jest chybiony.

    Przeniesienie miejsc zabawy do dawnych obiektów religijnych okazuje się na tyle kontrowersyjne, że z łatwością przyciąga rzesze ciekawych nowych wrażeń osób. To, co cieszy się niemałym powodzeniem wśród jednych, budzi zgorszenie u innych. Póki jednak interes pozwala zarabiać, nikomu w głowie zwijanie manatków tylko dla duchowego komfortu okolicznych społeczności.

    A na rozrywce w kościele zarabia się również kierując ofertę do kręgów biznesowych. Co bardziej snobistyczne firmy z chęcią organizują konferencje w wyróżniających się architekturą lokalizacjach. Powierzchnie konferencyjne dostosowane zarówno do obrad, jak i bankietów zorganizowano chociażby w holenderskim Klooster Podium.

    Klooster - Podium, Noordwijk, Holandia
    Źródło: vimeo.com


    Klooster Podium to także miejsce, które gości w swych progach sztukę, co tylko potwierdza wielofunkcyjność dawnych obiektów sakralnych. A te, jak pokazują już zrealizowane projekty, całkiem dobrze sprawdzają się jako siedziby sklepów i księgarni (były kościół Dominikanów w holenderskim Maastricht), miejsca spotkań (Men`s Club w byłym kościele we włoskim Sorrento) czy obiekty edukacyjne (niemieckie Martins Zentrum).

    Coraz bardziej śmiałe przykłady adaptacji dawnych kościołów uzmysławiają, że jedynym realnym ograniczeniem pozostaje zasobność kieszeni i wyobraźnia inwestora. A ludzie? Oni zawsze będą pojawiać się w tych miejscach, bo jak pisał Marquez - "wszystkie ulice we wszystkich miastach nieuchronnie prowadzą do kościoła".

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Sąd ogłosił upadłość HREIT. Porażka Michała Sapoty
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (17)

    dodaj komentarz
    ~Leszek Mazgaj
    Te fakty zaistniały już dawno temu na zachodzie. Nie wszędzie udało się polskim księżom uratować tamtejsze miejscowe parafie. Pani Malwina Wrotniak odkryła dla siebie coś wywrotowego - tak może zaistnieć. Fascynacja tematem jest chybiona.
    ~Ateusz
    Do Zenka.
    na nieszczęście są tacy kretyni, którzy walkę z kościołem podciągają pod "czerwonych". Walka z kościołem to walka z ciemnotą i zacofaniem światły Zenku i nie ma nic wspólnego z komunizmem. Komunizm był formą kultu jednostki, w rezultacie miał być religią, tyle że nie czarną, a czerwoną.
    ~xxx
    dobr pomył, jaki nie stać duchownych na utrzymanie budynku.
    Ciekawe kiedy takie historie będą miały miejsce w Polsce, oby jak najszybciej.
    Pozdrawiam komentujcyh.
    ~pirek
    Jestem za! Kościół a Bóg to dwie różne rzeczy. Chociaż kościół uzurpuje sobie prawo do określania Boga i rządzenia Bogiem, to jednak coraz mniej ludzi daje sie na to nabierać.
    ~Waldek
    Świetny pomysł. W moim miejscu zamieszkania są tak duże kościoły że można będzie w nich zorganizować tor dla gokartów.
    ~byldek
    Świetny pomysł. Tylko w Polsce chyba nie tak szybko bo jeszcze jest trochę ludzi wierzących.
    Ale stoi obok mego domu fajny stary kościół, idealny na salon masażu albo do organizacji walk WMA z Pudzianem w roli głównej.... super!!
    bankierpl1
    jako miłośnik Ala Bundy pamiętam że założył w jednym z odcinków taki męski kościół- z zakonnicami w bikini -jestem za ... ;))
    bankierpl1
    chcesz zabierać ok ;))) może załóż własny kościół ciekawe ilu pójdzie za tobą ;P może też dostaniesz jakieś budynki za friko
    ~BiałyGoth
    To okropne, można to porównać jedynie z barbarzyńskimi najazdami!

    Dotąd myślałem, że większość tego typu budynków jest wyłącznie budowanych w stylu kościołów, a nie bezcześci miejsca święte! Aż słyszę w głowie dziki śmiech radości satanistów! Z obrzydzeniem patrzę na czas w którym wielkie hasła tolerancji religijnej i ekumenizmu
    To okropne, można to porównać jedynie z barbarzyńskimi najazdami!

    Dotąd myślałem, że większość tego typu budynków jest wyłącznie budowanych w stylu kościołów, a nie bezcześci miejsca święte! Aż słyszę w głowie dziki śmiech radości satanistów! Z obrzydzeniem patrzę na czas w którym wielkie hasła tolerancji religijnej i ekumenizmu są zastępowane przez tolerancję dla pedalstwa i propagandę wyszydzania ludzi, którzy chcą żyć swoim życiem, zamiast skomercjalizować swój tyłek!

    Od zawsze uwielbiałem odwiedzać kościoły, ale nigdy mi na myśl nie przyszło, żeby posiadając kasę zachłannie zatrzymać coś tak wartościowego i kulturalnie i kultowo tylko dla siebie. Nie chciałbym być w skórze ludzi, którzy okradają Boga, czy wchodzą w drogę z bezmyślnością jakimkolwiek siłom.
    ~Zdegustowany
    Co najmniej niesmaczne.

    Powiązane: Nieruchomości

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki