REKLAMA

Korporacja aptekarska chce, by apteki były jedynie w rękach farmaceutów

2016-10-07 07:25
publikacja
2016-10-07 07:25
Dodaj Bankier.pl w Google

W ostatnich miesiącach pojawiło się wiele propozycji zmian na wartym ponad 30 mld zł rynku aptekarskim. Jedną z nich jest wprowadzenie wymogu, by większościowy udział w aptece miała osoba z dyplomem  magistra farmacji. Eksperci są sceptyczni, czy ta zmiana rzeczywiście uporządkuje rynek. Postulują wprowadzanie takich zmian, które będą w dalszym ciągu poszerzać dostęp do aptek i leków. Dziś w Polsce działa blisko 15 tys. aptek, z czego 1/3 to placówki sieciowe. Struktura rynku służy pacjentom – to niższe ceny leków i ich większa dostępność. 

fot. Daniel Mróz / / FORUM

– W Polsce działa około 15 tys. aptek i punktów aptecznych, z czego mniej więcej 2/3 to są tzw. apteki indywidualne czy rodzinne, czyli należące do farmaceutów. Pozostałe 5 tys. to apteki tzw. sieciowe, czyli należące przeważnie do spółek kapitałowych. Ten rynek rośnie nieprzerwanie od początku transformacji ustrojowej – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych.

Na polskim rynku działa ponad 390 sieci aptecznych mających pięć i więcej aptek. To 38 proc. wszystkich placówek działających na rynku. Tylko 16 sieci składa się z więcej niż 50 aptek w całym kraju, w tym cztery mają ponad 100 placówek.

– Rynek jest bardzo rozdrobniony i tym samym bardzo konkurencyjny. Każdy z tych 390 podmiotów prowadzi swoją polityką cenową, zakupową, sprzedażową. Korzystają na tym pacjenci – im większa konkurencja, tym niższe ceny i wyższa jakość. Sam minister zdrowia wskazał, że taka struktura rynku gwarantuje, że ceny leków nierefundowanych są trzymane na najniższym możliwym poziomie. Będziemy prowadzili rozmowy z resortem zdrowia, żeby przyjął takie rozwiązania, które pozwolą działać na rynku zarówno sieciom, jak i aptekom indywidualnym – podkreśla Piskorski.

Z raportu „Rynek dystrybucji farmaceutycznej w Polsce” przygotowanego przez Fundację Republikańską wynika, że największy podmiot na polskim rynku nie ma nawet 5 proc. aptek w skali kraju, a kolejne dwa największe mają ok. 3 i 2 proc. Pozostałe sieci apteczne mają mniej niż 1 proc. W aptekach sieciowych niższe są ceny leków nierefundowanych: zarówno na receptę, jak i dostępnych bez recepty (OTC). Analiza 30 najpopularniejszych i generujących największy obrót w aptekach leków OTC wykazała, że ceny w aptekach sieciowych są o 9–12 proc. niższe niż w aptekach indywidualnych.

Wakacje na giełdzie

– Rynek apteczny w Polsce stoi obecnie przed rewolucyjnymi zmianami – wskazuje Rafał Momot z Fundacji Republikańskiej, autor raportu. – Dobre są wszystkie rozwiązania, które zmierzają w stronę otwarcia rynku i zwiększenia konkurencji. Na innych rynkach europejskich, gdzie rynki były otwierane i liberalizowane, spowodowało to obniżanie cen leków dla pacjentów i zwiększenie ich dostępności, co jest istotne z punktu widzenia pacjenta – ocenia.

Statystyczny Polak odwiedza aptekę średnio częściej niż raz w miesiącu. Większość tych wizyt generują seniorzy oraz osoby przewlekle chore. Badania wykazują, że wydatki na leki w grupie wiekowej powyżej 60 roku życiu są trzykrotnie wyższe (średnio 154 zł) przy jednocześnie niższych dochodach względem reszty Polaków. Zmiany prowadzące do zamykania rynku mogą mieć negatywne konsekwencje dla pacjentów, bo ­– jak wskazują doświadczenia innych krajów – prowadzą do zmniejszenia konkurencji i podnoszenia cen.

Korporacja aptekarska domaga się, by do polskiego prawa wprowadzić zapis dotyczący struktury własnościowej aptek: 51 proc. udziałów dla farmaceuty i 49 proc. dla przedsiębiorcy niebędącego farmaceutą.

– W tej propozycji zapomina się, że dzisiaj wprawdzie każdy może mieć aptekę, ale kierownikiem apteki musi być farmaceuta, więc ten nadzór, by leki wydawał farmaceuta, już jest zapewniony. Nie każdy farmaceuta, który w dzisiejszych realiach mógłby pracować w aptece i być jej kierownikiem, będzie miał środki finansowe odpowiednie do tego, żeby prowadzić aptekę. W ten sposób stworzymy pewną fikcję, bo przecież nie każdy aptekarz to biznesmen  –przekonuje Bogusław Banaszak, członek Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów, konstytucjonalista, profesor nauk prawnych, dziekan Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Zielonogórskim.

Realizacja postulatu działaczy samorządu aptekarskiego skutkowałaby utratą pracy dla tysięcy farmaceutów i techników farmaceutycznych, a dla właścicieli zamkniętych aptek, w większości małych i średnich przedsiębiorców, pozbawieniem dorobku całego życia. Największe skutki miałaby jednak dla pacjentów, którzy zostaliby pozbawieni szybkiego dostępu do leków w niższych cenach. Co więcej, koszty przewłaszczeń i odszkodowań poniósłby Skarb Państwa, czyli w konsekwencji znowu pacjenci.

Ekspert Fundacji Republikańskiej przekonuje, że konieczne jest polepszenie pozycji aptek w negocjacjach z hurtowniami i producentami, zwłaszcza że o ile rynek apteczny jest rozdrobniony, to na rynku hurtowni 70 proc. rynku zostało opanowane przez 3 hurtowników.

– Postulujemy też uregulowanie przepisów w zakresie koncentracji aptek i jasną regulację w zakresie 1 proc. – mówi Momot.

Dziś przepis dotyczący jednego procenta mówi jasno: nie wydaje się nowych pozwoleń na prowadzenie apteki w momencie przekroczenia 1 procenta ogólnej liczby aptek w województwie. W żaden sposób nie odnosi się do kwestii przejmowania już istniejących placówek. W oparciu o te przepisy polscy przedsiębiorcy budowali swój kapitał, dawali pracę, płacili podatki, rozwijali sieci, między innymi w procesie prywatyzacji państwowych Cefarmów, ratując je przed upadłością. Po 12 latach obowiązywania tego przepisu (art. 99 ust. 3 Prawa Farmaceutycznego), nagle bez zmiany prawa zmieniła się jego interpretacja, którą niektórzy inspektorzy farmaceutyczni wykorzystują do wnioskowania o cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki.

– Gdybyśmy trzymali się nowej interpretacji, która jest realizowana przez niektórych wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych, to jakiekolwiek przekształcenia na rynku aptek, np. bankructwo niektórych aptek, spowodowałoby, że ktoś, kto dotychczas miał mniej niż 1 proc., nagle ma więcej niż 1 proc. Czy wówczas będziemy mu odbierać apteki? – pyta Bogusław Banaszak.

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~niepelnosprawny_org
tak jak prawnicy? nie daj tego Boże.....
~aptekarz
A najgłośniej się drą sieci aptek ,które nie płacą podatków w Polsce !!!! PGF ze swoją siecią"Dbam o zdrowie " ,Dr.Max i inni .
Polscy sieciowi zaprzańcy- właściciele budują te swoje pseudo-sieci by je odsprzedać obcym,np. Gemini !!!
Miarą sukcesu jest to ile za tę robotę wezmą mln zł. i ile się na tej robocie
A najgłośniej się drą sieci aptek ,które nie płacą podatków w Polsce !!!! PGF ze swoją siecią"Dbam o zdrowie " ,Dr.Max i inni .
Polscy sieciowi zaprzańcy- właściciele budują te swoje pseudo-sieci by je odsprzedać obcym,np. Gemini !!!
Miarą sukcesu jest to ile za tę robotę wezmą mln zł. i ile się na tej robocie wzbogacą !!!!!
Nie ma mowy o pacjencie apteki i jego dobru i dostępności leków ,rozmieszczenia aptek itp.bzdur !!
Sieć aptek łatwo sprzedać obcym ,zaprzańcy !!
Albo to powstrzymacie zaprzańcy albo będą Polacy kupować leki w obcych aptekach !!
3 hurtowników zaczyna dyktować warunki dla aptek, zmuszając je do franczyz , sprzedaży swoich produkowanych towarów itp .
Powstrzymajcie hurtowników ,którzy są coraz bardziej bezczelni i nastawieni na okradanie aptek !!
Im liczy się tylko kasa a nie jakiś pier....dzielony schorowany staruch co do apteki przychodzi!!!
Hurtownik jest już hurtownikiem i dostawcą franczyzodawcą,ubezpieczycielem,producentem leków i suplementów ,tzw.badziewa ,exporterem szczególnie tych wrażliwych leków ,których permanentnie brakuje w aptekach , importerem ,wdrażaczem programów lojalnościowych ,detalistą z siecią swoich aptek( po kilkaset nawet !!),

~as
apteki nie są od porad lekarskich. punkt handlowy i tyle. nie ma powodu ograniczać konkurencji w imię udawanej ochrony pacjentów w celu napchania kabzy komuś z dyplomikiem
~Midas
Znając zapędy PiS-o-Komuny to należy się spodziewać takiego działania. Przecież sam Prezes stwierdził że teraz czas budować kapitalizm ale państwowy i wszystko jasne.
~zez
Ja zaś proponuję, aby w trosce o "najwyższą jakość obsługi" właścicielami piekarni mogli być tylko piekarze, restauracji - kucharze, domów publicznych - prostytutki a Sejmu - wariaci.
~tomek
proponuję - pójdź do dużej apteki (sieciówki) z kilkunastoma okienkami i spróbuj uzyskać poradę farmaceutyczną... - a taka zgodnie z obowiązującymi przepisami Ci się należy

piekarnia, restauracja, ani dom publiczny nie jest:
- placówką służby zdrowia
- nie posiada dostępu do publicznych
proponuję - pójdź do dużej apteki (sieciówki) z kilkunastoma okienkami i spróbuj uzyskać poradę farmaceutyczną... - a taka zgodnie z obowiązującymi przepisami Ci się należy

piekarnia, restauracja, ani dom publiczny nie jest:
- placówką służby zdrowia
- nie posiada dostępu do publicznych pieniędzy
~zez odpowiada ~tomek
co ma piernik do wiatraka? Aptekarze domagają się żeby WŁAŚCICIELAMI aptek mogli być wyłącznie aptekarze, a nie żeby wyłącznie aptekarze obsługiwali klientów
~malkontent odpowiada ~tomek
trafiłeś na niedouczonych farmaceutów, przecież w okienkach aptek nie stoją piekarze... to że właścicielem będzie farmaceuta chyba niczego nie zmieni - do swojego biura Cię nie wpuści.
~endi odpowiada ~tomek
apteka nie jest od udzielania porad lekarskich

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki