REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Korea Płn. ogłasza "quasi-stan wojenny" na granicy z Koreą Płd.

2015-08-21 07:14
publikacja
2015-08-21 07:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un ogłosił "quasi-stan wojenny" na obszarze wzdłuż granicy z Koreą Południową - poinformowały w piątek północnokoreańskie media oficjalne. Relacje między państwami koreańskimi pogorszyły się w ostatnich dniach.

Na nadzwyczajnym posiedzeniu Centralnej Komisji Wojskowej Partii Pracy Korei w nocy z czwartku na piątek Kim rozkazał armii, by była "gotowa o każdej porze do działań zbrojnych" przeciw Korei Płd. Zarządził też, że od godz. 17 czasu miejscowego (godz. 10.30 w Polsce) "wzdłuż linii frontu", czyli wzdłuż granicy z Koreą Płd., ma obowiązywać "quasi-stan wojenny".

Oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA przekazała, że uczestnicy spotkania omówili sytuację i możliwe działania zbrojne wobec południowego sąsiada w przypadku, gdyby władze Korei Płd. nie zaprzestały nadawania przez głośniki usytuowane na granicy propagandowych komunikatów, wznowionych kilka dni temu po 11 latach przerwy.

BBC przypomina, że w przeszłości Korea Płn. wielokrotnie uciekała się do agresywnej, wojennej retoryki i podobnych deklaracji.

Wakacje na giełdzie

Wojsko północnokoreańskie zaprzeczyło doniesieniom, jakoby w czwartek ostrzelało terytorium Korei Płd., a odwetowy ostrzał z tego kraju nazwano "poważną zbrojną prowokacją".

Południowokoreańskie ministerstwo obrony poinformowało w czwartek, że siły zbrojne Korei Płn. dwukrotnie ostrzelały terytorium Korei Płd. Nie podano, czy były ofiary. Tego samego dnia Pjongjang zagroził Seulowi akcją zbrojną, jeśli w ciągu 48 godzin nie ustaną propagandowe komunikaty na granicy. W osobnym obwieszczeniu reżim Kim Dzong Una zapewnił o chęci rozwiązania sporu mimo że - jak podkreślono - szerzenie propagandy przez Koreę Płd. uważa za wypowiedzenie wojny.

Relacje między państwami koreańskimi pogorszyły się w ostatnim czasie po incydencie z początku sierpnia, w którym ciężko ranni zostali dwaj południowokoreańscy żołnierze. Władze w Seulu oskarżają wojska północnokoreańskie o podłożenie min, które raniły wojskowych na rutynowym patrolu.

Wzrastaniu napięcia na linii Pjongjang-Seul sprzyjają też rozpoczęte w poniedziałek tradycyjne manewry wojskowe, w których bierze udział kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy Korei Płd. i USA.

Oba państwa koreańskie formalnie pozostają w stanie wojny, ponieważ konflikt zbrojny z lat 1950-1953 zakończył się rozejmem, a nie układem pokojowym. (PAP)

akl/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~plazowicz
Fajna metoda ;) Komunistyczni żołnierze muszą całymi dniami słuchać prawdy na temat swojego wodza i jego pomagierów, którego muszą uważać a być może nawet uważają za boga. Prawie tak samo działają fora internetowe na zarządy piramid finansowych z polskiej giełdy. Reakcje tychże złodziei są analogiczne. Święte oburzenie, straszenie Fajna metoda ;) Komunistyczni żołnierze muszą całymi dniami słuchać prawdy na temat swojego wodza i jego pomagierów, którego muszą uważać a być może nawet uważają za boga. Prawie tak samo działają fora internetowe na zarządy piramid finansowych z polskiej giełdy. Reakcje tychże złodziei są analogiczne. Święte oburzenie, straszenie sądami... ogólnie rzecz biorąc to takie staroświeckie darcie mordy pt. "łapaj złodzieja!"
~Lemberg
A nie ma tu analogii do lemingów wpatrzonych w przekazy TVN24?
~wswswsw
no przeciez oni sa w stanie wojny wiec co tu bylo oglaszac...
~kk
heh tylko w koreii polnocnej można być w stanie wojny i z tym samym przeciwniekiem wprowadzić stan wojenny :D

Powiązane: Korea Północna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki