Zwyczajne walne zgromadzenie bełchatowskiej kopalni zaplanowano na 30 czerwca, w elektrowni dzień wcześniej. Mogłoby się zdawać, że w porządku obrad znalazły się tematy, które interesują każdego zatrudnionego w spółce - jest np. przyjęcie sprawozdania finansowego spółki, udzielenie absolutorium członkom zarządu i rady nadzorczej i wiele innych. Tymczasem jak mówi Beata Nawrot-Miler, rzecznik kopalni, z reguły w walnym zgromadzeniu udział bierze może 10 procent uprawnionych. Jacek Michel, rzecznik elektrowni szacuje, że obrady pozostają w zainteresowaniu kilkunastu, może kilkudziesięciu osób. Tymczasem w elektrowni zatrudnionych jest dziś ok. 4 tys. pracowników, w kopalni blisko 7 tys.
- Mam tak mało akcji, że mój głos tam nic nie znaczy - mówi jeden z pracowników kopalni. - I tak zrobią po swojemu.
Największe zainteresowanie wśród pracowników budzi punkt dotyczący podziału zysku za ubiegły rok. Rada Nadzorcza PGE zasugerowała bowiem, by w tym roku nie było podziału wśród pracowników. Informacja wywołała burzę.
W odpowiedzi na pytania o podział zysku Tomasz Zadroga, prezes PGE, odpowiada: dywidenda wypłacana będzie z zysku wypracowanego przez PGE S.A. 100 procent akcji PGE SA. należy do Skarbu Państwa, więc to Skarb Państwa ma prawo do dywidendy. Pojawia się także pytanie o zasadność zwiększenia środków przeznaczonych na fundusz socjalny w czasach kryzysu - w wielu przypadkach odpisy na fundusz socjalny w spółkach GK PGE są obecnie korzystniejsze niż wynika to z wymogów ustawowych - informuje.
Jak uspokaja jednak część związków zawodowych, trzeba poczekać do zgromadzenia, gdzie zapadną ostateczne decyzje.
Akcjonariusze kopalni będą obradować w hali widowiskowo-sportowej. Już od godz. 11 mogą na miejscu się rejestrować i odbierać karty do głosowania. Każdy dostanie trzy - "tak", "nie" i "wstrzymuję się od głosu". Specjalistyczna firma zajmie się organizacją obrad od strony technicznej. Na sali ustawione zostaną czytniki kart do głosowania. Podobnie będzie w przypadku elektrowni, która swoje obrady organizuje w budynku Elbestu w Rogowcu.
Tymczasem na razie bardziej od walnego głowy górników i energetyków zaprzątają sprawy konsolidacji Polskiej Grupy Energetycznej. Zdaniem związków zawodowych z obydwu spółek projekt zmian organizacyjnych nie zabezpiecza interesów pracowników, stawia pod znakiem zapytania umowy społeczne, które gwarantują pracownikom pracę jeszcze na kilka lat. Związkowcy czekają na dodatkowe dokumenty z PGE. Na znak protestu ślą też kolejne pisma ze swoim stanowiskiem, m.in. do władz PGE i ministerstw.
Jak informuje Maciej Wiewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa, obecnie w MSP analizowany jest wniosek zarządu PGE S.A. o akceptację strategii rozwoju spółki do 2012 roku. Jej elementem jest zmiana modelu organizacyjnego Grupy poprzez konsolidację spółek w poszczególne linie biznesowe.
POLSKA Dziennik Łódzki
Magdalena Buchalska
































































