Co najmniej 40 tys. zł ukradł konwojent, który włamywał się do przewożonych kasetek bankomatowych. Mężczyznę zatrzymali policjanci z Wydziału Kryminalnego z komendy wojewódzkiej w Katowicach. Podejrzany usłyszał na razie cztery zarzuty, ale wkrótce ma ich być więcej.


Jak podał w poniedziałek zespół prasowy śląskiej policji, na trop nieuczciwego konwojenta kryminalni wpadli pod koniec ubiegłego roku. "Kiedy uzyskali informację, że w firmie odpowiedzialnej za transport pieniędzy z bankomatów brakuje pieniędzy, postanowili przyjrzeć się zatrudnionemu w niej od kilku lat 49-latkowi. Przypuszczenia policjantów były trafne" – poinformowała komenda.
Według dotychczasowych ustaleń, nieuczciwy konwojent włamywał się do kasetek bankomatowych od czerwca ubiegłego roku. Wykorzystywał moment, w którym był sam w samochodzie, wtedy zrywał plomby i kradł z nich gotówkę. "Jednorazowo mężczyzna zabierał z nich od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Drugi z pracowników najczęściej zasilał w tym czasie bankomat pieniędzmi" – opisują mundurowi.
49-latek został zatrzymany pod koniec ubiegłego tygodnia, chwilę po przyjściu do pracy. Był zaskoczony obecnością policji. Policjanci oszacowali, że mężczyzna ukradł z kasetek przynajmniej 40 tys. zł. Kryminalni przeszukali pracowniczą szafkę 49-latka, jego samochód i mieszkanie. Znaleźli wiele kart bankomatowych oraz blisko 30 tys. zł, które zabezpieczono na poczet przyszłych kar.
"Mężczyźnie przedstawiono do tej pory cztery zarzuty, jednak śledczy już zapowiadają, że będą one rozszerzane o kolejne tego typu czyny. 49-latek przyznał się do ich popełnienia" – zaznacza komenda wojewódzka w Katowicach. Za kradzież z włamaniem grozi mu do 10 lat więzienia. (PAP)

autor: Krzysztof Konopka
kon/ lena/


























































