Całość poniedziałkowego wybicia na WIG20 została wymazana w czasie wtorkowej sesji. Popsuły się nastroje na rynkach bazowych, a wobec notowań blisko rekordów zawahanie popytu szybko zostało wykorzystane do realizacji zysków. Impuls przyszedł wraz z powrotem na rynek Amerykanów i pokazanych danych z gospodarki.


Kontra podaży na WIG20 była przeprowadzona z chirurgiczną precyzją, przez co najważniejszy polski indeks wrócił w dobrze znane rejon 2400 pkt. Jeszcze poranek nie zwiastował tak diametralnych zmian nastrojów. WIG20 otworzył się lekko pod kreską, na chwilę nawet wyszedł na plus, przy lekko zwyżkujących głównych indeksach w Europie. Potem nasze blue chipy zaczęły korygować silny wzrost z początku tygodnia, a im bliżej było startu pierwszego dnia handlu na Wall Street (w poniedziałek w USA było Święto Pracy), tym mocniej zniżkowały indeksy w Warszawie i reszcie Europy.
Słabe nastroje były widoczne już w zniżkujących kontraktach na amerykańskie indeksy. Otwarcie handlu kasowego przyniosło obsunięcie Nasdaq nawet o 2 proc., a S&P500 o 1,4 proc. w końcówce sesji na GPW. Swoje dodały gorsze od prognoz dane o przemyśle w USA (PMI i ISM). Drożał dolar (do PLN nawet o 0,6%), a mocno taniały surowce. To mieszanka prawie zawsze druzgocąca WIG20, zwłaszcza przy spadkach chimerycznych ostatnio notowań banków.
Ostatecznie WIG20 spadł o 1,9 proc., WIG był niżej o 1,68 proc. Z kolei mWIG40 oddał 1,43 proc., a sWIG80 znów wyróżnił się mniejszą korelacją z pozostałymi głównymi indeksami i skończył dzień tylko o 0,37 proc. niżej. Obroty wyniosły 1 mld zł, z czego 864 mln dotyczyło WIG20.
W WIG20, po wzrostach kursów 18 spółek w poniedziałek, wtorek przyniósł spadki także 18. Może sprężyna WIG20 wybiła, ale dzień później równie dynamicznie się cofnęła. Najmocniej spadł kurs KGHM-u (-5,43 proc.) w odpowiedzi na około 3-proc. spadek cen miedzi. Ropa zniżkowała o ponad 4 proc., a kurs Orlenu oddał 2,08 proc.

Łatwego dnia nie mieli inwestujący w JSW, inną surowcową spółkę, bo jej kurs spadł o 3,18 proc. Ponad 3 proc. oddał jeszcze kurs Budimeksu i mBanku, a 2,96 proc. zniżkował kurs Pepco. Ponad 2,5 proc. oddały kursy Kruka, CD Projekt, Kęt i Santandera. O mniej niż 1 proc. spadła tylko cena akcji PZU (-0,79 proc.), a w WIG20 wzrosty zaliczyły jedynie akcje Allegro (0,05 proc.) i PGE (0,84 proc.).
W wywiadzie minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski poinformował, że decyzje o aktywach węglowych w spółkach energetycznych powinny zapaść w ciągu roku i nie muszą być tak "zero-jedynkowe" jak w projekcie NABE. Jego zdaniem energetyczne spółki Skarbu Państwa nie mają już przestrzeni do finansowania.
Najmocniej wśród średnich spółek zachowały się z kolei ceny akcji Enei (4,43 proc.), która także, jak PGE i Tauron wcześniej, pozytywnie zaskoczyła wstępnymi winkami.
Mocniej zniżkował za to kursy PKP Cargo (-5,24 proc.), Develi (-3,85 proc.) oraz Rainbow (-3,59 proc.). Wzrósł kurs Vercom (8,26 proc.), a spadł cyber_Folks (-2,31 proc.). Obie spółki opublikowały raporty za pierwsze półrocze 2024 r.
O 5,59 proc. w górę poszły notowania Creotech Instruments. Spółka poinformowała, że ma umowę o wartości 3,95 mln euro na realizację projektu przygotowania satelitów opartych o platformę HyperSat w ramach planowanej przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) misji Plasma Observatory.
Z kolei Votum poinformował, że w pierwszym półroczu 2024 roku miał 179 mln zł przychodów, co stanowi spadek o 3 proc. względem analogicznego okresu ubiegłego roku. Kurs zanotował spadek o 4,19 proc.
Michał Kubicki



























































