Regulacja dostępności jest kluczem do ograniczenia spożycia alkoholu - wskazują analitycy Polskiego Instytut Ekonomicznego. Coraz więcej podmiotów publicznych decyduje się na ograniczanie dostępności np. w wymiarze czasowym; badania pokazują skuteczność tego rozwiązania w ograniczaniu konsumpcji alkoholu.


Oto co mówią badania
"Polityka cenowa, w tym przede wszystkim wysokość akcyzy i jej zróżnicowanie względem kategorii napoju alkoholowego, wciąż jest podstawą regulacji. Choć dostępność ekonomiczna jest w wielu przypadkach istotną determinantą wielkości spożycia, to część konsumentów (i ich decyzji zakupowych) nie jest tak wrażliwa na cenę alkoholu, ponieważ decyzja o kupnie wyrobów alkoholowych nie zawsze jest wynikiem racjonalnej kalkulacji. Dlatego to pozafinansowe aspekty architektury decyzji konsumenckich zyskują na znaczeniu w projektowaniu rozwiązań publicznych ograniczających konsumpcję" - napisano w raporcie.
"Wśród nich kluczowa jest fizyczna dostępność, czyli to, na ile łatwo – blisko, szybko – potencjalny konsument może znaleźć punkt sprzedaży alkoholu. Im większa dostępność, tym większa konsumpcja. Dlatego coraz więcej podmiotów publicznych, w tym niektóre polskie miasta, decydują się na ograniczanie dostępności, przynajmniej w wymiarze czasowym (np. zakaz sprzedaży alkoholu nocą). Rozwiązania te, poddane analizie empirycznej, pokazują skuteczność w ograniczaniu konsumpcji wyrobów alkoholowych" - dodano.
Jak wskazują autorzy raportu, według metaanalizy badań skuteczności ograniczeń czasowych sprzedaży w różnych państwach, każdy dodatkowy dzień w tygodniu, w którym można kupić alkohol (w niektórych krajach obowiązują zakazy sprzedaży np. w niedzielę), zwiększa konsumpcję o ok. 3,4 proc. per capita.
"Zależność potwierdzana jest także przez badania analizujące krótsze, godzinowe ograniczenia możliwości sprzedaży alkoholu" - napisano.
Analitycy PIE wskazują, że znaczenie ma też dostępność geograficzna.

"W jednym z badań analizowano konsumpcję alkoholu podczas roku po rozluźnieniu ograniczeń w gęstości punktów sprzedaży w Filadelfii. Zwiększenie gęstości skutkowało zarówno większą ilością, jak i częstotliwością spożycia alkoholu. W innym badaniu dotyczącym jednej z kanadyjskich prowincji zauważono krańcowy efekt gęstości punktów sprzedaży: każdy dodatkowy 1 proc. zagęszczenia takich sklepów zwiększał konsumpcję alkoholu per capita o 0,15 proc." - napisano w raporcie.
"Wyniki te uogólnia i potwierdza metaanaliza kilkudziesięciu badań z 2024 r. Ponad 53 proc. badań w tym obszarze pokazuje pozytywną zależność między dostępnością geograficzną punktów sprzedaży alkoholu a jego spożyciem, a 60,5 proc. badań – między dostępnością geograficzną a ryzykowną konsumpcją (upijaniem się, negatywnymi zachowaniami wynikającymi ze zbyt dużego spożycia)" - dodano.
Jak zaznaczają analitycy, dostępność ma także wymiar bardziej dosłowny, dotyczący łatwości znalezienia alkoholu w sklepie.
Brytyjski eksperyment
"Chodzi tu zarówno o usytuowanie na półkach i w witrynach sklepowych, jak i o relatywną widoczność bezalkoholowych odpowiedników. W brytyjskim eksperymencie opartym na sztucznie stworzonym internetowym sklepie alkoholowym, symulowane decyzje zakupowe były wyraźnie zależne od tego, jaka była proporcja widzianych przez osobę badaną bezalkoholowych odpowiedników – im większa, tym mniej produktów alkoholowych uczestnicy eksperymentu byli skłonni dodać do koszyka. Podobne badanie przeprowadzono w stacjonarnym supermarkecie spożywczym" - napisano w raporcie.
Przeczytaj także
"Ustawienie produktów alkoholowych w bardziej eksponowanych miejscach, tj. takich, dzięki którym produkty widziane są przez klienta nawet bez intencji kupienia czy wejścia w alejkę z alkoholem, znacząco podnosi sprzedaż takich produktów. Efekty były porównywalne z efektami obniżki cen napojów alkoholowych w granicach 4-9 proc. w zależności od kategorii (piwo, wino, napoje wysokoprocentowe)" - dodano.
Jak wskazano w raporcie, regulacja możliwości eksponowania alkoholu w najbardziej widocznych oraz dostępnych fizycznie i wizualnie miejscach w sklepach i jednoczesne zwiększenie tego rodzaju dostępności napojów bezalkoholowych mogłyby przynieść pozytywne efekty w ograniczeniu impulsywnych zakupów alkoholu. (PAP Biznes)
pat/ ana/

























































