Amerykański gigant finansowy JPMorgan otrzymał zielone światło na wzniesienie jednego z najwyższych biurowców w Europie. Inwestycja stała się możliwa dzięki zakończeniu negocjacji dotyczących limitów wysokości, które narzuca bliskie sąsiedztwo portu lotniczego London City Airport.


Przedstawiciele banku z Wall Street debatowali z władzami lotniska nad dopuszczalną skalą nowego kompleksu w dzielnicy Canary Wharf. Ostatecznie, jak czytamy w "Financial Times", w lutym obie strony wypracowały kompromis, zgodnie z którym budynek osiągnie wysokość 265 metrów.
Dzięki tej decyzji nowa brytyjska kwatera główna JPMorgan zdetronizuje słynny budynek One Canada Square. Dotychczasowy lider Canary Wharf, mierzący 235 metrów, utraci tytuł najwyższego obiektu w dzielnicy po ponad trzydziestu latach dominacji.
Choć JPMorgan już w listopadzie zapowiadał wartą miliardy funtów inwestycję, kwestia wysokości pozostawała tajemnicą. Oficjalne plany projektowe były wstrzymywane do momentu wyjaśnienia wszystkich obostrzeń technicznych związanych z ruchem lotniczym.
Lokalizacja Canary Wharf - niecałe 5 kilometrów na zachód od pasa startowego - stawia tę dzielnicę w bezpośredniej strefie ochronnej lotniska. Wymusza to na deweloperach ścisłe konsultowanie każdej nowej inwestycji w Docklands z kontrolerami lotów, aby zapewnić bezpieczeństwo operacji lotniczych.

JPMorgan zabiega o ulgi podatkowe
Osoba zbliżona do kierownictwa JPMorgan ujawniła, że bank dążył do uzyskania zgody na "maksymalną możliwą wysokość konstrukcji", aby w pełni wykorzystać potencjał inwestycji, zaznaczając jednocześnie, że kwestie bezpieczeństwa lotniczego pozostawały priorytetem.
Równolegle z ustaleniami technicznymi, amerykański gigant zabiegał u brytyjskiego rządu o zachęty finansowe. Projekt gigantycznego biurowca w Canary Wharf ma oferować imponującą powierzchnię blisko 280 tysięcy metrów kwadratowych.
Decyzja o realizacji tego przedsięwzięcia zapadła w listopadzie zeszłego roku. Prezes Jamie Dimon dał projektowi "zielone światło" po uzyskaniu od brytyjskiej administracji zapewnień o prowadzeniu polityki sprzyjającej dużemu biznesowi.
Wartą 3 miliardy funtów (14,6-14,9 miliarda złotych) inwestycję bank uzależnił od "utrzymania pozytywnej koniunktury gospodarczej w Wielkiej Brytanii". Z raportu lokalnych władz wynika, że JPMorgan wystąpił o znaczące obniżki podatku od nieruchomości dla obiektu zaprojektowanego przez biuro słynnego architekta Normana Fostera.
Tego typu ulgi przy projektach tej skali nie są rzadkością i mogą przynieść bankowi setki milionów funtów oszczędności. Rządowy raport ostrzega jednak, że bez pełnej jasności w kwestiach podatkowych, pożyczkodawca prawdopodobnie wstrzymałby dalsze kroki operacyjne.
Według prognoz JPMorgan, inwestycja może zasilić brytyjską gospodarkę kwotą niemal 10 miliardów funtów (49-50 miliardów złotych) w ciągu najbliższych sześciu lat. Projekt uznaje się za potężny impuls rozwojowy dla Canary Wharf, które po trudniejszym okresie pandemicznym wraca na ścieżkę dynamicznego wzrostu.
Jak informuje osoba bliska całemu procesowi, JPMorgan finalizuje obecnie szczegółowe plany projektowe. Mając już pewność co do ostatecznej wysokości budynku, bank przygotowuje się do złożenia oficjalnego wniosku o pozwolenie na budowę. Źródło zaznacza jednak, że na tym etapie plany konstrukcyjne mogą jeszcze ulec drobnym korektom - czytamy dalej w "Financial Times"
oprac. WM





























































