Konflikt pomiędzy związkami zawodowymi a inwestorami w Telekomunikacji Polskiej
Źycie Warszawy poinformowało, że Telekomunikacja Polska nakłania pracowników do odejścia z firmy na własną prośbę. Przypomnijmy, że w 2000 roku inwestor strategiczny konsorcjum Cogecom SA (spółka zależna od France Telecom) oraz Tele Invest (spółka zależna od Kulczyk Holding SA) podpisało ze związkowcami umowę, która gwarantuje pracownikom 40-miesieczne zatrudnienie. Zapowiedź zwolnień jest więc de facto pogwałceniem umowy prywatyzacyjnej.W umowie zabrania się w zwolnień grupowych bez porozumienia ze związkami zawodowymi. Dopuszcza się jednak - i tu jest haczyk - odejście dobrowolne pracownika za odszkodowaniem. Plany redukcji zatrudnienia są bardzo śmiałe, tylko w 2001 roku 6,8 tys. osób ma odejść z pracy w firmie. Życie Warszawy twierdzi , że w ciągu najbliższych 3 lat (a więc do końca roku 2003) zwolnionych zostanie 17 tys. osób. Dla przypomnienia obecnie w firmie zatrudnionych jest ok. 70 tys. osób.
Związkowcy grożą inwestorom strategicznym procesem sądowym. Ewentualna ich wygrana może nawet zablokować proces dalszej prywatyzacji spółki. Związki zawodowe powołały już nawet komitety protestacyjne. Sposób zwalniania budzi wiele kontrowersji, dyrektorzy poszczególnych oddziałów spółki "delikatnie sugerują" kandydatom do zwolnienia, że korzystniejsze będzie dla nich odejście na własną prośbę. Dla złagodzenia skutków restrukturyzacji dostaną od 15 do 17 tys. zł. odszkodowania.
Myślę, że to dopiero początek sprawy i w dłuższej perspektywie można spodziewać się z tego tytułu opóźnień w realizacji założonych wpływów do budżetu z tytułu prywatyzacji. Być może France Telecom stawia w negocjacjach ze Skarbem Państwa właśnie kwestię zwolnień pracowników i pod takim tylko warunkiem zrealizuje opcję zakupu dodatkowych akcji spółki. Natomiast związki zawodowe w Telekomunikacji Polskiej to ogromna siła, porównywalna do związków w KGHM, ich ewentualny strajk będzie miał nawet poważniejsze skutki dla gospodarki niż strajk kolejarzy. A jak rządy związkowców odbijają się na wynikach spółki - sami państwo najlepiej wiedzą.
[Rafał Wójcikowski]




























































