Według dziennika, informacje znajdujące się w gabinetach koncernu są interesujące dla wielu służb wywiadowczych i konkurecyjnych spółek. Gazeta pisze, że po kradzieży w firmie nastąpiło prawdziwe trzęsienie ziemi. Zwolniony został szef ochony, zaostrzono procedury bezpieczeństwa. Trzymiesięczne śledztwo zakończyło się jednak kompromitacją policji i prokuratury.
W środę płocka policja zatrzymała dwóch wytypowanych sprawców kradzieży, którzy okazali się dziennikarzami i mieli niepodważalne alibi - w dniu dokonania przestępstwa nagrywali reklamówkę w Kielcach, 250 kilometrów od Płocka - dowiadujemy się z "Gazety Wyborczej".
gw/jurczynski/krzycz
Źródło:IAR




























































