Dwudniowy szczyt, pełen intensywnych konsultacji i rozmów nie przyniósł rozstrzygnięcia. Kością niezgody był poziom oszczędności. Następna okazja na porozumienie - na początku przyszłego roku.
| »Europa lubi szczyty „ostatniej szansy” |
W ocenie prezydenta, dramatu nie ma. "Przed Unią jednak trudny okres" - mówi Bronisław Komorowski. Wyjaśnił, że teraz zaczną się targi, ukryte rozmowy, próby przeciągania na swoją stronę, ograniczanie solidarności krajów z Grupy Przyjaciół Spójności. Będzie grillowanie, budowanie kompromisu w ramach Unii Europejskiej, który może być dla nas lepszy, albo gorszy - mówi.
Prezydent podkreślił, że Polska będzie aktywna podczas tych negocjacji i zabiegów o jak najkorzystniejsze dla nas zapisy w unijnym budżecie. Będziemy się spotykali, będziemy namawiali na utrzymanie solidarności - zaznaczył.
Dodał, że w negocjacjach chodzi o ogromne pieniądze dla Polski. I - podkreśla - bez względu na ostateczny wyniki koniecznego porozumienia - będą oznaczały ogromną szansę na modernizację kraju. Chcielibyśmy, aby ten zastrzyk pieniędzy był dla nas jak najpotężniejszy i o to będziemy walczyć - powiedział.
| »Tak zagraniczne media komentują szczyt UE |
Prezydent, pytany, kto kogo będzie podczas kolejnych negocjacji grillował odparł, że nie jest specjalistą w tej dziedzinie. Zaznaczył, że stara się skutecznie pozyskiwać dla Polski przyjaciół, którzy rozumieją nasze potrzeby. Jego zdaniem, taka strategia przynosi rezultaty. Wyjaśnił, że świadczy o tym między innymi stanowisko goszczącego niedawno w Warszawie prezydenta Francji, który mówił o utrzymaniu funduszu spójności i funduszu rolnego.
Prezydent Bronisław Komorowski kończy dwudniową oficjalną wizytę na Łotwie. W Rydze rozmawiał między innymi z prezydentem Łotwy na tematy gospodarcze oraz o polsko-łotewskiej współpracy w ramach Unii Europejskiej i NATO. Spotkał się też z przedstawicielami polskiej mniejszości na Łotwie.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Naukowicz, Ryga/dyd
Źródło:IAR




























































