Materiał TVP Info z tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki wywołał burzliwą dyskusję w sieci. Na półkach beneficjenta – komiksy warte tysiące złotych. W salonie – komputer z chłodzeniem wodnym. A w paczkach od darczyńców – krzesła, żeby rodzina mogła usiąść do stołu. Zapytaliśmy Stowarzyszenie WIOSNA, jak to możliwe.


Na portalu Wykop.pl pojawił się wpis, który w ciągu kilkunastu godzin zgromadził blisko 3 tys. polubień i setki komentarzy. Autor zwrócił uwagę na reportaż TVP Info poświęcony rodzinie obdarowanej w ramach Szlachetnej Paczki. Rodzina otrzymała 29 paczek – w tym krzesła, dzięki którym, jak relacjonował dziennikarz, mogła zasiąść do wigilijnego posiłku.
Tyle że w tle nagrania widać coś, co nie pasuje do obrazu biedy: półki pełne komiksów i komputer z chłodzeniem wodnym z ekranem LED, podświetlanymi ramami i monitorem dużej przekątnej. „Samo AIO z ekranem to 500 zł+” – wyliczał jeden z komentujących. Inny dorzucił: „Kolekcja DC na półce to spokojnie kilka tysięcy złotych”.
Zobacz także
Półka warta więcej niż krzesła
Sam kolekcjonuję komiksy i znam ten rynek od lat. Na widocznych w materiale półkach można rozpoznać m.in. wydania kolekcjonerskie DC Comics i „Obcego”. Takie pozycje na rynku wtórnym osiągają 200–300 zł za sztukę. Łączna wartość widocznej kolekcji? Kilka, może kilkanaście tysięcy złotych. Za tę kwotę można kupić nie tylko krzesła.
Trudno się dziwić reakcji internautów. Pytanie „dlaczego nie sprzedał?” pojawiało się w komentarzach dziesiątki razy. I jest to pytanie, które każdy kolekcjoner zadałby sam sobie, gdyby znalazł się w sytuacji, w której brakuje na podstawowe potrzeby. Wiem, bo sam bym tak zrobił.

248 złotych na osobę
Wysłaliśmy pytania do Stowarzyszenia WIOSNA, organizatora Szlachetnej Paczki. Odpowiedź, jaką otrzymaliśmy, zmienia perspektywę.
Beneficjent – pan Łukasz – jest samotnym ojcem. Przy wsparciu matki wychowuje córkę z niepełnosprawnością. Miesięczny dochód rodziny to 3100 zł. Po rachunkach i kosztach leczenia zostaje ok. 248 zł na osobę. Sam pan Łukasz też choruje – czeka go pilny zabieg okulistyczny, na który go nie stać.
A ten komputer? Według biura prasowego Stowarzyszenia ma 4–5 lat, a 90 proc. jego ceny pokryła dotacja PFRON dla osób z niepełnosprawnościami. Kolekcja komiksów to zbiór budowany latami – w czasie, gdy pan Łukasz pracował i wiódł stabilne życie. Część pozycji to prezenty od innych kolekcjonerów.
„Zmuszanie go do wyprzedaży dawnej pasji jako warunku otrzymania pomocy byłoby w naszej ocenie odbieraniem mu godności” – czytamy w odpowiedzi biura prasowego Szlachetnej Paczki.
Jak Paczka weryfikuje rodziny?
Stowarzyszenie przekazało nam dane, które pokazują, że kwalifikacja do programu nie jest formalnością. W tegorocznej edycji odrzucono łącznie ponad 10 tys. zgłoszonych rodzin. 920 odpadło na etapie formalnym, blisko 4900 wyłączono jeszcze przed pierwszą wizytą wolontariusza, niemal 4000 – po pierwszym spotkaniu w domu. Kolejne 700 wycofano później.
Główne powody? Zbyt wysoki dochód (33 proc.), brak chęci do współpracy i zmiany (28 proc.), nieodpowiednia postawa wobec bezrobocia (19 proc.).
Każdą rodzinę odwiedzają w domu co najmniej dwukrotnie dwójka wolontariuszy. Oceniają nie tylko dochody, ale pełen kontekst: koszty leczenia, przyczyny trudności, gotowość do działania. Stowarzyszenie podkreśla jednak, że nie prowadzi inwentaryzacji majątku ruchomego i nie wycenia przedmiotów na półkach.
Bieda niejedno ma imię
Widok drogich komiksów w mieszkaniu osoby korzystającej z paczki charytatywnej drażni – i ma prawo drażnić. Darczyńcy, którzy składają się na pomoc, chcą mieć pewność, że trafia ona tam, gdzie jest naprawdę potrzebna. Ale jeden kadr z reportażu to nie jest pełen obraz czyjegoś życia. Komputer z dotacji PFRON, kolekcja z lepszych czasów, samotne ojcostwo, chore dziecko, 248 zł na osobę miesięcznie – tych szczegółów w nagraniu nie było.
Szlachetna Paczka w ubiegłym roku poruszyła blisko 720 tys. osób i dostarczyła pomoc wartą ponad 84 mln zł. Takie programy żyją z zaufania darczyńców i każdy wątpliwy przypadek to zaufanie nadszarpuje. Zanim jednak wydamy wyrok na podstawie zrzutu ekranu, warto znać całą historię. Bywa, że człowiek, który z pozoru nie wygląda na biednego, po prostu jeszcze nie zdążył wyglądać inaczej.




















































