REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Komiksy za tysiące złotych, a krzesła od darczyńców. Szlachetna Paczka odpowiada na zarzuty

Wojciech Boczoń2026-04-09 13:45analityk Bankier.pl
publikacja
2026-04-09 13:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Materiał TVP Info z tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki wywołał burzliwą dyskusję w sieci. Na półkach beneficjenta – komiksy warte tysiące złotych. W salonie – komputer z chłodzeniem wodnym. A w paczkach od darczyńców – krzesła, żeby rodzina mogła usiąść do stołu. Zapytaliśmy Stowarzyszenie WIOSNA, jak to możliwe.

Komiksy za tysiące złotych, a krzesła od darczyńców. Szlachetna Paczka odpowiada na zarzuty
Komiksy za tysiące złotych, a krzesła od darczyńców. Szlachetna Paczka odpowiada na zarzuty
/ Bankier.pl

Na portalu Wykop.pl pojawił się wpis, który w ciągu kilkunastu godzin zgromadził blisko 3 tys. polubień i setki komentarzy. Autor zwrócił uwagę na reportaż TVP Info poświęcony rodzinie obdarowanej w ramach Szlachetnej Paczki. Rodzina otrzymała 29 paczek – w tym krzesła, dzięki którym, jak relacjonował dziennikarz, mogła zasiąść do wigilijnego posiłku.

Tyle że w tle nagrania widać coś, co nie pasuje do obrazu biedy: półki pełne komiksów i komputer z chłodzeniem wodnym z ekranem LED, podświetlanymi ramami i monitorem dużej przekątnej. „Samo AIO z ekranem to 500 zł+” – wyliczał jeden z komentujących. Inny dorzucił: „Kolekcja DC na półce to spokojnie kilka tysięcy złotych”.

Półka warta więcej niż krzesła

Sam kolekcjonuję komiksy i znam ten rynek od lat. Na widocznych w materiale półkach można rozpoznać m.in. wydania kolekcjonerskie DC Comics i „Obcego”. Takie pozycje na rynku wtórnym osiągają 200–300 zł za sztukę. Łączna wartość widocznej kolekcji? Kilka, może kilkanaście tysięcy złotych. Za tę kwotę można kupić nie tylko krzesła.

Trudno się dziwić reakcji internautów. Pytanie „dlaczego nie sprzedał?” pojawiało się w komentarzach dziesiątki razy. I jest to pytanie, które każdy kolekcjoner zadałby sam sobie, gdyby znalazł się w sytuacji, w której brakuje na podstawowe potrzeby. Wiem, bo sam bym tak zrobił.

Wakacje na giełdzie

248 złotych na osobę

Wysłaliśmy pytania do Stowarzyszenia WIOSNA, organizatora Szlachetnej Paczki. Odpowiedź, jaką otrzymaliśmy, zmienia perspektywę.

Beneficjent – pan Łukasz – jest samotnym ojcem. Przy wsparciu matki wychowuje córkę z niepełnosprawnością. Miesięczny dochód rodziny to 3100 zł. Po rachunkach i kosztach leczenia zostaje ok. 248 zł na osobę. Sam pan Łukasz też choruje – czeka go pilny zabieg okulistyczny, na który go nie stać.

A ten komputer? Według biura prasowego Stowarzyszenia ma 4–5 lat, a 90 proc. jego ceny pokryła dotacja PFRON dla osób z niepełnosprawnościami. Kolekcja komiksów to zbiór budowany latami – w czasie, gdy pan Łukasz pracował i wiódł stabilne życie. Część pozycji to prezenty od innych kolekcjonerów.

„Zmuszanie go do wyprzedaży dawnej pasji jako warunku otrzymania pomocy byłoby w naszej ocenie odbieraniem mu godności” – czytamy w odpowiedzi biura prasowego Szlachetnej Paczki.

Jak Paczka weryfikuje rodziny?

Stowarzyszenie przekazało nam dane, które pokazują, że kwalifikacja do programu nie jest formalnością. W tegorocznej edycji odrzucono łącznie ponad 10 tys. zgłoszonych rodzin. 920 odpadło na etapie formalnym, blisko 4900 wyłączono jeszcze przed pierwszą wizytą wolontariusza, niemal 4000 – po pierwszym spotkaniu w domu. Kolejne 700 wycofano później.

Główne powody? Zbyt wysoki dochód (33 proc.), brak chęci do współpracy i zmiany (28 proc.), nieodpowiednia postawa wobec bezrobocia (19 proc.).

Każdą rodzinę odwiedzają w domu co najmniej dwukrotnie dwójka wolontariuszy. Oceniają nie tylko dochody, ale pełen kontekst: koszty leczenia, przyczyny trudności, gotowość do działania. Stowarzyszenie podkreśla jednak, że nie prowadzi inwentaryzacji majątku ruchomego i nie wycenia przedmiotów na półkach.

Bieda niejedno ma imię

Widok drogich komiksów w mieszkaniu osoby korzystającej z paczki charytatywnej drażni – i ma prawo drażnić. Darczyńcy, którzy składają się na pomoc, chcą mieć pewność, że trafia ona tam, gdzie jest naprawdę potrzebna. Ale jeden kadr z reportażu to nie jest pełen obraz czyjegoś życia. Komputer z dotacji PFRON, kolekcja z lepszych czasów, samotne ojcostwo, chore dziecko, 248 zł na osobę miesięcznie – tych szczegółów w nagraniu nie było.

Szlachetna Paczka w ubiegłym roku poruszyła blisko 720 tys. osób i dostarczyła pomoc wartą ponad 84 mln zł. Takie programy żyją z zaufania darczyńców i każdy wątpliwy przypadek to zaufanie nadszarpuje. Zanim jednak wydamy wyrok na podstawie zrzutu ekranu, warto znać całą historię. Bywa, że człowiek, który z pozoru nie wygląda na biednego, po prostu jeszcze nie zdążył wyglądać inaczej.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
bawara54
Każdy może dostrzec wokół siebie tych którzy potrzebują wsparcia...Nie sponsoruję narosłej otoczki "działaczy fundacji"
incitatus
Niewykluczone, że otrzymał ten komputer i kolekcję od tego samego bezdomnego Pana Stanisława z Warszawy, który uprzejmie przekazał swój samochód Rydzykowi. Bo w sumie na co bezdomnemu komputer i komiksy, jak nie ma gdzie go podłączyć/ich postawić?
dzyszla
Kiedyś dawno myślałem, żeby się w to włączyć. Jak przeczytałem kilka pierwszych opisów, to już mi przeszło. To jest koncert zachcianek, a nie pomoc z najpotrzebniejszymi rzeczami. Często sam nie miałem tego, co w liście oczekiwania było podane.
matheous
zostawcie chłopa. samotny ojciec i córka niepelnosprawna. Przepis na ponure życie.

szkoda, że nikt się nie bulwersował inicjatywą darmowych obiadów dla dzielnych lekarzy pracujących w pocie czoła w trakcie covidu.

oni musieli pękać ze śmiechu. kasa pchała się drzwiami i oknami a jeszcze zmanipulowane społeczeństwo
zostawcie chłopa. samotny ojciec i córka niepelnosprawna. Przepis na ponure życie.

szkoda, że nikt się nie bulwersował inicjatywą darmowych obiadów dla dzielnych lekarzy pracujących w pocie czoła w trakcie covidu.

oni musieli pękać ze śmiechu. kasa pchała się drzwiami i oknami a jeszcze zmanipulowane społeczeństwo dało sobie wmówić, że trzeba sponsorować im obiady
cornel9192
Chciałbym serdecznie podziękować Szlachetnej Paczce za rzeczową odpowiedź. Skutecznie zniechęciliście mnie do uczestnictwa w kolejnych edycjach i każdemu znajomemu będę odradzał. Skoro "odbieraniem godności" jest wyprzedaż rzeczy które ktoś posiada w celu przeżycia, ale wyciąganie rąk po darowizny już nie, to wolę te pieniądze Chciałbym serdecznie podziękować Szlachetnej Paczce za rzeczową odpowiedź. Skutecznie zniechęciliście mnie do uczestnictwa w kolejnych edycjach i każdemu znajomemu będę odradzał. Skoro "odbieraniem godności" jest wyprzedaż rzeczy które ktoś posiada w celu przeżycia, ale wyciąganie rąk po darowizny już nie, to wolę te pieniądze przeznaczyć na inne akcje.

Pytanie czy pan Łukasz te komiksy zabierze ze sobą do grobu? Skoro nie chce ich sprzedać żeby ratować swoje zdrowie. Poza tym po co im krzesła, zawsze mogą sobie usiąść na stercie komiksów.
zzibi2
Nie od dziś wiadomo że pomoc dostają znajomki, albo Ci co się dobrze wykłócają.
Ci naprawdę potrzebujący siedzą cicho i nikt o nich nie pamięta - i potem wychodzi że jedna rodzina potrzebująca dostaje paczki od nastu lat a inna wcale.
inwestor.pl
Widzę, że PFRON obficie rozdaje pieniądze podatników. Gościu ma komiksy za kilka tys. zł, a nie ma krzeseł w domu? Ciekawa historia...

Powiązane: Bieda w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki