Komentarz giełdowy
Blue chipy przewodziły spadkom na GPW
Przemek Barankiewicz
p.barankiewicz<\@>pb.pl
Czwartek na GPW rozpoczął się znacznie lepiej niż na pozostałych rynkach europejskich. Optymizm inwestorów jednak szybko się wyczerpał i indeksy ruszyły ostro w dół. Już początek notowań sugerował, że sesja należeć będzie do akcji Elektrimu i TPSA. Razem wypracowały one 43 proc. łącznego obrotu na ciągłych.
Elektrim rozpoczął sesję słabo, ale informacje o NWZA spółki, które odbędzie się 20 kwietnia oraz informacja z Vivendi o możliwości zawieszenia postępowania arbitrażowego wobec spółki, zaowocowały wzrostem jej notowań. Był on jednak bardzo krótkotrwały i nadwyżka podaży doprowadziła do spadku notowań Elektrimu.
Akcje TPSA także nie rozpieszczają swoich posiadaczy. Kontynuacja rozmów France Telecom z Ministerstwem Skarbu Państwa w sprawie wykorzystania opcji nabycia 10 proc. akcji polskiego operatora nie doprowadziła do spodziewanej zwyżki notowań spółki.
Jednak wśród blue chipów najsłabsze był KGHM. Miedziowy konglomerat cierpi na skutek 9-miesięczego dołka w rynkowych cenach miedzi, a obietnica wprowadzenia posiadaczy GDR do rady nadzorczej spółki nie skusiła na razie zagranicznych inwestorów do większego zaangażowania w KGHM.
Sesja była wyjątkowo udana dla akcjonariuszy Mostostalu Zabrze. Dzisiaj na parkiecie pojawi się kolejna transza akcji pracowniczych, ale na rynek silniej oddziałuje coraz bardziej prawdopodobna fuzja spółki z Piaseckim.
Kolejny dzień mocne były papiery Elektrimu Kable i Rafako. Rynek liczy zapewne na sprzedaż udziałów w obu firmach przez Elektrim, o której spekuluje się już od dawna.
Od godz. 14.00 pozytywne sygnały dawały notowania kontraktów futures na amerykańskie indeksy i polski rynek rozpoczął odrabianie strat. Spokojny koniec sesji dał pewne nadzieje na przyszłość, ale w dalszym ciągu są one zdeterminowane od koniunktury za oceanem.

































































