Reforma przedstawiona przez lewicowego prezydenta Gustavo Petro w parlamencie Kolumbii zyskała szerokie poparcie społeczne. Ludzie wyszli na ulice w Bogocie, Medellin, Cali i w wielu innych miastach.


Demonstracje odbyły się nazajutrz po przedstawieniu przez Petro reformy systemu opieki zdrowotnej mającej ułatwić dostęp do lekarza, zapewnić szybsze i skuteczniejsze leczenie i zapobieganie chorobom, dostęp do ochrony zdrowia dla najbiedniejszych, podwyżkę uposażeń pracowników systemu i walkę z korupcją poprzez eliminację pośredników.
Petro zapowiedział też reformę rynku pracy i systemu emerytalnego oraz szkolnictwa wyższego poprzez zagwarantowanie dostępu do uczelni wyższych studentom, którzy nie mają pieniędzy aby opłacić koszy studiów. Najbiedniejsze rodziny i żyjące w ubóstwie osoby w podeszłym wieku mają korzystać z systemu subsydiów.
"Są to trzy, ale nie ostatnie reformy, których celem jest zagwarantowanie ludziom uniwersalnych praw do pracy, ochrony zdrowia i emerytur" - powiedział Petro na wiecu.
Petro ma większość w Kongresie dzięki koalicji lewicy z partiami centrowymi i umiarkowanej prawicy. Jednak ustawy uchwalone przez Kongres muszą być przedłożone Trybunałowi Konstytucyjnemu, który zbada ich zgodność z Konstytucją.

W ub. roku Petro przeforsował reformę systemu podatkowego. Jednak tak daleko idąca reforma opieki zdrowotnej wywołała spory w koalicji rządzącej a nawet w rządzie.
Przeciwnicy reform zapowiadają na środę kontrdemonstracje. Argumentują oni, że niezwykle wysokie koszty programu grożą utratą stabilności gospodarczej kraju i paradoksalnie jeszcze pogłębią ubóstwo. (PAP)
jm/


























































