REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kolejny rząd okrada obywateli z pieniędzy

Krzysztof Kolany2016-12-16 23:45główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-12-16 23:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Po Indiach nadszedł czas na Wenezuelę. To drugi duży kraj, którego władze w ciągu ostatnich tygodni dokonały „reformy walutowej”. W obu przypadkach wszystko sprowadza się do ograbienia rządzonej populacji.

Kolejny rząd okrada obywateli z pieniędzy
Kolejny rząd okrada obywateli z pieniędzy
fot. EFE / FORUM / / FORUM

Od paru lat Wenezuela pogrążona jest w postępującej zapaści socjalistycznej gospodarki. W kraju szaleje wywołana przez rząd hiperinflacja, w sklepach brakuje towarów, obdarzony potężnymi zasobami ropy naftowej kraj nie ma za co importować nawet towarów pierwszej potrzeby, a PKB kurczy się w tempie do 10% rocznie. Głównym winowajcą jest państwowa kontrola cen, która w połączeniu z potężnym dodrukiem pieniądza sprawia, że subsydiowane przez rząd towary błyskawicznie znikają z rynku i są nielegalnie (ale bardzo opłacalnie) eksportowane za granicę.

fot. Reuters / / FORUM

W tych warunkach 12 grudnia prezydent Nicolas Maduro nagle ogłosił, że w ciągu 72 godzin tracą ważność banknoty o nominale 100 boliwarów. Pomimo szalejącej hiperinflacji „setki” wciąż są najwyższym nominałem w Wenezueli, choć stanowią równowartość ok. czterech centów, czyli niespełna 20 polskich groszy. Banknoty o nominale stu boliwarów odpowiadają za ok. 80%  wartości gotówki w obiegu.

Władze nie chciały wypuszczać nowych banknotów, aby nie podważać oficjalnych statystyk, według których inflacja nie jest aż tak wysoka. Tymczasem na czarnym rynku za jednego dolara amerykańskiego trzeba zapłacić ok. 2500 boliwarów – podaje witryna Dolar Today.

Podobnie jak w Indiach, gdzie rząd praktycznie z dnia na dzień zdelegalizowały banknoty o najwyższych nominałach, tak samo w Wenezueli wymiana pieniądza miała na celu przede wszystkim ograbienie populacji.  Na wymianę banknotów rząd przewidział zaledwie 10 dni – tak, aby jak najwięcej banknotów wypadło z obiegu, zmniejszając podaż pieniądza i redukując – jak to nazywali polscy komuniści – nawis inflacyjny.

Wakacje na giełdzie

Problem w tym, że od ogłoszenia decyzji Maduro upłynęły 72 godziny, a nowych banknotów wciąż nie ma! Wenezuelczycy masowo chcą się pozbyć starych pieniędzy, ale mało kto chce je przyjmować. Ludzie mają gotówkę w bankach, ale nie mogą jej wypłacić, ponieważ nie ma nowych banknotów o wyższych nominałach. Podobno od 500 aż do 20 000 boliwarów, stanowiących równowartość... 8 USD.

Według doniesień mediów cała sytuacja coraz bardziej denerwuje pogrążających się w nędzy Wenezuelczyków. Niezadowoleni ludzie zbierają się pod bankami, a siedziba banku centralnego w Caracas jest chroniona przez żołnierzy Gwardii Narodowej. Zdarzają się już napady i szabrowanie sklepów. W ten sposób Wenezuela może zostać pierwszym na świecie krajem bez gotówki.

Nieudana „reforma walutowa” może pogrzebać reżim chavistów, który w 15 lat zamienił najbogatszy kraj Ameryki Południowej w państwo trzeciego świata. Dzisiejsza Wenezuela przypomina Polskę z końca lat 80., z pustkami w sklepach i bezwartościową walutą. Różnica między nami a Wenezuelą jest jednak zasadnicza: mieszkańcy tego południowoamerykańskiego kraju sami wybrali sobie socjalistyczną ścieżkę.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (121)

dodaj komentarz
~zgrzyt
Autor artykulu z uporem nawiazuje do inflacji za czasow PZPR , ale obecna sytuacja rozdawnictwa i socjalu prowadzona przez pis niczym sie nie rozni od tej w Wenezueli .
~Mason
To chyba żadna nowość. Od starożytnego Egiptu i Mezopotamii rządy w różny sposób okradały swoich obywateli. To samo było, jest i będzie w USA, Rosji, Chinach czy Polsce. Jedyne czym się różnią rządy w różnych krajach, to skalą okradania.
~Szarlej
A obywatele okradają rząd, wyciągając łapki po usługi publiczne... koło się zamyka.
~Samorzadowiec odpowiada ~Szarlej
Okradaja?
A na co obywatele placa podatki?
~BarbaRosja
I tu z autorem się nie zgadzam , bowiem Polacy ponad rok temu też dobrowolnie wybrali socjalistyczną ścieżkę , pomimo pięćdziesięcioletniego doświadczenia z socjalizmem .
~vix
I masz rację, moi rodzice, fanatycy PiS oglądając wczorajszą demonstrację pod Sejmem stwierdzili, że "społeczeństwo powinno trzymać się za mordę" - polak nawet przyklaśnie za dyktaturą tylko po to aby drugiemu polakowi żyło się gorzej. Polacy to dzikie zwierzęta, nie naród.
~Jan odpowiada ~vix
Na pewno słowo Naród jest nie adekwatnym określeniem tej zbieraniny. Nazywanie ich Polakami znowu kłóci się z definicją Dmowskiego a później Rotmistrza Pileckiego. Oni mówili że słowo Polak to bardziej tytuł honorowy niż określenie narodowości. Chyba najbardziej precyzyjnym jest określenie; Ludność tubylcza posługująca się językiem Na pewno słowo Naród jest nie adekwatnym określeniem tej zbieraniny. Nazywanie ich Polakami znowu kłóci się z definicją Dmowskiego a później Rotmistrza Pileckiego. Oni mówili że słowo Polak to bardziej tytuł honorowy niż określenie narodowości. Chyba najbardziej precyzyjnym jest określenie; Ludność tubylcza posługująca się językiem polskim. Żeby przywrócić dawny porządek gdzie nie życie a Bóg, Honor i Ojczyzna były najważniejsze trzeba najpierw przywrócić słowom ich prawdziwe znaczenie. Nie można nazywać PO Liberałami a PiS Prawicą. Bo ani jedni ani drudzy nie mają z tymi określeniami nic wspólnego. Kłamstwo trzeba nazwać kłamstwem a zbrodnię zbrodnią. Ta heca z którą mamy teraz do czynienia to ustawka próbująca wmówić ludności tubylczej że jest między nimi jakaś inna różnica niż spór o koryto.
~zza_grobu odpowiada ~vix
"Ja się boję Polaków. Polak lubi silną rękę. Rząd musi być silny i stabilny, a co tam robi - mniejsza z tym"

S. Mrożek.
~Szarlej odpowiada ~Jan
Faktycznie Bóg Honor Ojczyzna pozwoli na rozwój i wyżywienie rodziny. Klepnij się w łe......
~herbenta odpowiada ~Jan
Ani Pilecki , ani Dmowski nie sa i nie byli autortetami w definicji slowa NArod.

Powiązane: Wenezuela

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki