Służby medyczne Hongkongu zgłosiły w czwartek 149 nowych zakażeń koronawirusem, najwięcej od początku pandemii, w tym 145 infekcji lokalnych – podała publiczna stacja RTHK. Według władz miasto weszło w kluczowy okres walki z obecną falą pandemii.


84 nowe przypadki wiązane są z zakażeniami wykrytymi wcześniej, a w 61 przypadkach nie udało się ustalić źródła infekcji. Wśród zakażonych jest między innymi czworo pacjentów leczonych na inne przypadłości w trzech różnych szpitalach publicznych.
Hongkong mierzy się obecnie z trzecią falą pandemii, która zaczęła już przeciążać miejscową służbę zdrowia. Czwartek jest dziewiątym z rzędu dniem z ponad 100 wykrytymi infekcjami. Łączny bilans zakażeń w regionie wzrósł do 3151. Zmarło 24 zakażonych pacjentów, w tym 17 w lipcu.
Od środy w Hongkongu obowiązują najsurowsze dotąd przepisy epidemiczne, w tym zakaz jedzenia w restauracjach i zgromadzeń więcej niż dwóch osób, a także obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych.
Władze zdecydowały jednak o wycofaniu od piątku całkowitego zakazu jedzenia w restauracjach. Doprowadził on do sytuacji, w której mieszkańcy - szczególnie pracownicy fizyczni - musieli spożywać zamawiane na wynos dania na chodnikach, w ulewnym deszczu albo w innych niekomfortowych warunkach.

Wciąż zabronione będzie jednak jedzenie w lokalach gastronomicznych po godz. 18, a przy jednym stoliku będą mogły siadać najwyżej dwie osoby. Stoliki muszą być ustawione w odległości co najmniej 1,5 metra od siebie.
Z Kantonu Andrzej Borowiak































































