
Pracownik-rodzic będzie mógł otrzymać wolne od pracy na czas szczepień ochronnych u dzieci lub osób niesamodzielnych. Do tego dochodzą badania sanitarno-epidemiologiczne i inne , które będą uprawniały pracownika do kilku dni wolnego w pracy, za które otrzyma wynagrodzenie.
Przedsiębiorcy są oburzeni. Twierdzą, że polityka społeczna państwa realizowana jest ich kosztem. Zwracają uwagę, że nowy zapis jest niedorzeczny i nie trzeba go normować prawnie. Ciężko jest znaleźć pracodawcę, który nie udzieli urlopu na czas szczepień, a jeżeli tego nie zrobi, to wyraźny sygnał dla pracownika, że być może należy rozejrzeć się za innym pracodawcą.
Wprowadzanie takiego przepisu do Kodeksu pracy może doprowadzić do niepotrzebnej patologii. Rodzice w naturalny sposób będą wykorzystywać dodatkowe wolne nie tylko na szczepienia dzieci, a przecież nie o to chodzi ustawodawcy.
To nie jedyne zapowiadane zmiany
![]() | Dziecko i finanse - raport Bankier.pl |
Większość jest zgodna, że zbyt duża liczba przepisów ochronnych przekłada się na niechęć pracodawców do zatrudniania nowych pracowników na podstawie umowy o pracę, a tym bardziej na czas nieokreślony. W najgorszej sytuacji są młode kobiety, które to właśnie te przepisy mają chronić. Przez zbyt wysokie koszty pracy i duże uprawnienia ochronne, mało która może liczyć na zatrudnienie.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
| Zobacz też: |
| » Moody's tnie rankingi polskich banków |
| » Będą mieszkania dla ludzi bez zdolności kredytowej zł |
| » Koniec żartów. GDDKiA ściąga bankowe gwarancje od wykonawców |

































































