Pechowe studio z NewConnect, znane z kiepskich gier, wyprodukowało horror, który ma zadatki na światowy hit - takimi słowami "Puls Biznesu" opisał sytuację Bloobera. Ze słowami tymi zgadzają się inwesotrzy, którzy coraz chętniej sięgają po akcje krakowskiego studia. Pod wrażeniem jest także UTA.
UTA, a więc United Talent Agency, to wiodąca hollywoodzka agencja pośrednicząca m.in. w obrocie prawami własności intelektualnej. Pod jej skrzydłami znajdują się takie gwiazdy jak Johnny Depp, Angelina Jolie, Harrison Ford, Anthony Hopkins, czy Mariah Carey. Wczoraj do tego elitarnego grona dołączyło krakowskie studio notowane na NewConnect - Bloober Team.
Co sprawiło, że tak wielka organizacja zainteresowała się firmą, która do tej pory - eufemistycznie to ujmując - nie słynęła z hitów. Kompletna porażka gry „Basement Crawl”, wcześniej zbierający niewiele lepsze opinie „Music Master: Chopin”, wszystko to nie pomagało w budowaniu pozytywnego wizerunku wśród inwestorów. W końcu nadeszła jednak szansa na przełom. Niesie ją „Layers of Fear”, najnowszy horror krakowskiego studia.
Gra, którą w niepełnej wersji (tzw. early access) udostępniono graczom za kwotę 10 dolarów na plarformie steam, zbiera fantastyczne opinie. Wśród licznych komantarzy przeważają te, które mówią, że gra robi, to co ma robić dobry horror, a więc straszy. "Layers of Fear pozwala doświadczyć prawdziwego horroru", czy "naprawdę miałem dreszcze podczas całej rozgrywki" to tylko niektóre komentarze graczy (więcej można znaleźć pod tym linkiem).
Premiera niebawem. Akcje drożeją.
W momencie pisania artykułu aż 1545 z 1590 recezji było pozytywnych. Dodatkowo część branżowych ekspertów okrzyknęła grę "horrorem roku". Do sprzedaży w pełnej wersji gra wejdzie w ciągu najbliższych tygodni, jej sprzedaż napędzić ma dodatkowo fakt, że będą to okolice Halloween, a więc najlepszy sprzedażowo okres dla tego typu gier. Cena ma sięgnąć 20 dolarów.
Wszystko to wspiera notowania spółki na rynku NewConnect. Tylko dzisiaj akcje drożeją o 8%. W ciągu ostatnich 3 miesięcy wartość spółki powiększyła się o blisko połowę. Do historycznych rekordów osiągniętych pod koniec 2014 roku - hossa napędzana tzw. efektem "This War of Mine" wywołanym przez sukces 11bit studios - wciąż brakuje jednak 20%.
Bloober koncetrację na horrorach i thrillerach zapowiadała już w październiku 2014 roku. Miała to być nisza, która pozwoli skoncentrować się studiu na tym w czym czuje się ono najlepiej i jednocześnie uniknąć kolejnych wpadek. I plan ten ma szansę się powieść. Oprócz "LoF" na rynek ma w tym roku trafić także opóźniona „Scopophobia”, a w 2016 roku światło dzienne ujrzy owiany tajemnicą projekt "Medium".
Puls Biznesu/ Bankier.pl/ Adam Torchała






























































