

Kurs franka to jedno z głównych zagadnień finansowych, nad którym eksperci głowią się od początku roku. W rozmowie z Bankier.pl swój pogląd na tę kwestię prezentują Marek Zuber, Krzysztof Kolany i Paweł Cymcyk.
- Raczej w przedziale 3,80 zł - 4,00 zł. Nie powinniśmy się wybić górą z tego przedziału, jeżeli już to na moment i w niewielkim stopniu. W dłuższej perspektywie uważam, że strefa euro zacznie wychodzić z kłopotów, my utrzymamy wzrost gospodarczy i wszystko to powodowało będzie spadek wartości franka w stosunku do złotego w kierunku 3,00 zł, ale w perspektywie najbliższych kilku lat, a nie kilku miesięcy - mówi Marek Zuber pytany o sytuację na parze CHF/PLN.
- Rynek walutowy jest nieprzewidywalny nawet na tle pozostałych rynków finansowych. Dużą rolę odgrywa polityka - ale nie to kto będzie prezydentem i kto będzie rządził - lecz polityka na poziomie banków centralnych. Moja obawa dotyczy tego co się stanie z frankiem, gdy Szwajcarzy zaczną podnosić stopy procentowe. Jeżeli zrobią to zanim stopy wzrosną w strefie euro, a na to się zanosi, to frank może umocnić się względem euro i siłą rzeczy umocniłby się względem złotego. Główną niewiadomą jest jak zareaguje złoty względem euro - stwierdził Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl

- Za każdym razem chętni na franka będą. Albo będzie to rynek finansowy i chcący schronić się w bezpiecznej przystani albo będzie to szwajcarski bank centralny chcący upłynnić swoje rezerwy. Summa summarum za każdym razem przez najbliższych kilka lat chętni na franka będą. To będzie oznaczało, że ten poziom 4 zł w przypadku franka może zostać na dłużej. W przypadku pogorszenia się sytuacji w Polsce lub Europie możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której frank będzie droższy. Perspektywa 3 zł czy 2 zł, jak niektórzy frankowcy by chcieli, to jeszcze niestety pieśń bardzo dalekiej przyszłości - stwierdził Paweł Cymcyk, prezes zarządu Związku Maklerów i Doradców.






























































