REKLAMA

Kochalski z RPP: Dyskusja nad zakończeniem QE i dalszym zacieśnianiem polityki przedwczesna

2021-06-17 17:00
publikacja
2021-06-17 17:00
Kochalski z RPP: Dyskusja nad zakończeniem QE i dalszym zacieśnianiem polityki przedwczesna
Kochalski z RPP: Dyskusja nad zakończeniem QE i dalszym zacieśnianiem polityki przedwczesna
fot. Krzysztof Sitkowski / / Kancelaria Prezydenta RP

Dyskusja nad terminem zakończenia skupu aktywów NBP i dalszymi działaniami w kierunku zacieśnienia polityki pieniężnej byłaby przedwczesna, a sygnalna podwyżka stóp proc. jest zbędna - powiedział PAP Biznes członek RPP Cezary Kochalski.

"Zakończenie skupu aktywów, a potem podnoszenie stóp jest normalizacją polityki pieniężnej. Jednak dyskusja nad terminem zakończenia skupu aktywów i dalszymi działaniami, czyli w zasadzie nad konkretyzacją zacieśniania polityki pieniężnej, także w wymiarze czasowym, byłaby przedwczesna. Tym bardziej, że jak dotąd zakładane jest obniżenie się inflacji w przyszłym roku, a i wiele niepewności towarzyszy przewidywaniom co do trwałości ożywienia koniunktury. Poczekajmy na kolejne projekcje inflacji NBP, najbliższą mamy w lipcu" - powiedział Kochalski.

"To stan i wyniki gospodarki oraz uwarunkowania rynkowe rozstrzygają o stosowanych instrumentach polityki pieniężnej. Realizowana przez RPP strategia polityki pieniężnej zakłada elastyczność w zakresie stosowanych instrumentów. Dzisiaj musimy umiejętnie stosować instrumenty polityki pieniężnej pod kątem stabilności cen oraz utrwalenia popandemicznego ożywienia. Zadbanie o trwałość popandemicznego ożywienia jest kluczowe dzisiaj" - dodał.

Ekonomista wskazuje na szereg potencjalnych źródeł niepewności dla perspektyw polskiej gospodarki: sytuację w otoczeniu Polski, na światowych rynkach surowców energetycznych i rolnych, przyszłe decyzje administracyjne, sytuację epidemiczną.

"Generalnie wiele z tych źródeł niepewności ma wymiar podażowy i jest związanych z czynnikami zewnętrznymi, na co nasza polityka pieniężna ma ograniczony wpływ" - dodał.

Za źródło niepewności trzeba - zdaniem Kochalskiego - uznawać także ewentualne oddziaływanie kanału popytowego.

"Jak dotąd oddziaływanie tego wymiaru polityki pieniężnej było raczej umiarkowane. Gdyby to się zmieniało, i powodowało trwałe przekraczanie celu NBP, reakcja w zakresie polityki pieniężnej byłaby nie tylko wskazana, ale i konieczna" - powiedział.

Kochalski ocenił, że skala wpływu środków z Funduszu Odbudowy oraz reform podatkowych zw. z „Polskim Ładem” na wzrost PKB i inflację może być "istotna".

"Siła i kierunek oddziaływania zależeć będzie jednak od konkretnych decyzji i działań, w tym legislacyjnych" - dodał.

Członek RPP stwierdził, że aktualnie polityka pieniężna NBP stabilizuje inflację zgodnie z Założeniami polityki pieniężnej na rok 2021.

"Wynika z nich, że ze względu na szoki makroekonomiczne i finansowe, inflacja może okresowo kształtować się powyżej celu, także poza określonym przedziałem odchyleń od celu. Dla polityki pieniężnej ważne jest, jak trwałe może być odchylenie od celu oraz co jest jego przyczyną. Dlatego mamy taki poziom stóp procentowych, to dlatego są prowadzone operacje zakupu skarbowych papierów wartościowych i dłużnych papierów wartościowych gwarantowanych przez Skarb Państwa na rynku wtórnym, dlatego oferowany jest kredyt wekslowy" - wskazuje Kochalski.

Kochalski jest przeciwny "sygnalnej" podwyżce stóp procentowych, co postulują niektórzy członkowie RPP.

"Banki centralne winny cechować się między innymi zdecydowaniem w działaniu i skutecznością. Odnoszę wrażenie, że w wielu dyskusjach uczyniono z możliwości niewielkiej podwyżki stóp wręcz 'papierek lakmusowy' co do tego, jak podchodzi się do inflacji. Zupełnie niepotrzebnie! Sygnalna podwyżka nie zmieni istotnie warunków finansowania gospodarki, a w wymiarze symbolicznym jest zbędna! I nie powinno się sygnalnej podwyżki stóp przyjmować jako kryterium oceny aktualnej polityki pieniężnej" - powiedział.

Odnosząc się do ewentualnych zmian w poziomie stopy rezerwy obowiązkowej, Kochalski powiedział, że będą one dokonywane, gdy uzasadnione będzie zacieśnienie warunków monetarnych.

"Podwyżka stopy rezerwy obowiązkowej jest działaniem w tym kierunku (zacieśnienia - PAP). Gdyby pojawiło się ryzyko nadmiernego wzrostu inflacji, to takie posunięcie będzie rozważane" - powiedział.

W kwietniu Kochalski głosował przeciw podwyżce stopy rezerwy obowiązkowej do 3,50 proc. z 0,50 proc. obecnie.

Ekonomista poinformował, że strategia zarządzania portfelem obligacji zakupionych przez NBP nie była przedmiotem dyskusji podczas posiedzeń RPP.

"Taka dyskusja w światowej bankowości centralnej na pewno będzie miała miejsce, także i u nas" - dodał.

Członek RPP powiedział, że majowa prognoza ekspercka inflacji NBP, zakłada podwyższoną ścieżkę inflacji w 2021 roku w porównaniu z projekcją marcową, która zakładała w 2021 r. średnioroczną CPI na poziomie 3,1 proc., a w 2022 r. 2,8 proc.

"Średnioroczna dynamika cen konsumenta będzie kształtować się w 2021 roku powyżej pasma odchyleń od celu inflacyjnego (ok. 4,2 proc.). Jednocześnie inflacja konsumencka w 2022 roku powinna się obniżać" - dodał.

Odnosząc się do charakteru inflacji Kochalski stwierdził, oddziaływanie czynników podażowych jest "bardzo widoczne" i aktualnie "pierwszorzędne" w kontekście dynamiki płac oraz sytuacji na rynku pracy.

Jego zdaniem nie można mówić o nadmiernym wzroście płac w polskiej gospodarce.

"Co do oddziaływania czynników popytowych, to trzeba zwracać oczywiście na nie uwagę, w tym w kontekście zmian popytu, zatrudnienia, bezrobocia. Na pewno ważnym potencjalnym czynnikiem popytowym jest kształtowanie się jednostkowych kosztów pracy, co kieruje uwagę na dynamikę płac w gospodarce. Otóż w ujęciu rocznym wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w kwietniu o 9,9 proc., a miesiąc wcześniej o 8,0 proc. Nie zapominajmy jednak o efekcie obniżonej bazy. Nadto w ujęciu miesięcznym wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw obniżyły się (o ok. 0,4 proc.). Nie można także mówić o nadmiernym wzroście płac w kontekście dynamiki przychodowości pracowników" - powiedział Kochalski.

"Jeżeli idzie o całą gospodarkę, to przeciętne wynagrodzenie w I kw. wzrosło o 6,6 proc., co oznacza, że póki co wzrastają wolniej w porównaniu z dynamiką odnotowywaną przed pandemią" - dodał.

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

tus/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Sprawdź jak zyskać 300 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać 300 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
marxs
mnie tylko zadziwia skąd takie mordy tych z RPP
samsza
Żeśmy ustalili, że inflacja spadnie to musi tak być. A co z gospodarką będzie, któż to może wiedzieć, są same wątpliwości.
To są słowa prawdziwego eksperta.
koperytko
Kolejny któremu potrzebna jest EDUKACJA !!! .. bo inflacja 4,5% przy 10% wzroscie płac i 10% wzroscie PKB w IIkwartale jest tragedia dla gospodarki ??? - chyba tylko w mózgach niedouczonej lemingozy

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki