Kluby koalicji rządzącej opowiedziały się w środę w Sejmie za projektem nowelizacji ustawy o KRS oraz Kodeks wyborczego. Kluby PiS i Konfederacji oraz koło Wolni Republikanie złożyły wnioski o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Sejm w głosowaniu nie zgodził się na odrzucenie projektu.


W środę w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Kodeksu wyborczego, który przewiduje, m.in. że 15 sędziów - członków KRS - będzie wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach (organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą) przez wszystkich sędziów, a nie - jak dotychczas - przez Sejm.
Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek przedstawiając w Sejmie założenia projektu zwrócił uwagę, że jego przyjęcie zagwarantuje, że w składzie KRS-u znajdą się sędziowie „legitymujący się odpowiednim doświadczeniem i odpowiednią wiedzą z zakresu funkcjonowania różnych szczebli sądownictwa”. Gdyż - jak mówił - jako wymóg ubiegania się o wybór do składu Rady postawiono co najmniej dziesięcioletni staż na stanowisku sędziowskim i co najmniej pięcioletni staż na aktualnie zajmowanym stanowisku.
Szef MS przypomniał, że prawo zgłaszania kandydatów na sędziów, członków KRS będzie miała grupa sędziów, niezależnie od rodzaju szczebla sądu, w którym kandydat pełni urząd oraz, że przeprowadzenie wyborów zostanie powierzone Państwowej Komisji Wyborczej.
Minister dodał, że losowania w sądach będą przeprowadzały komisje skrutacyjne, i że ważnym elementem procedury wyborczej będzie publiczne wysłuchanie kandydatów, obejmujące wystąpienia i możliwość zadawania im pytań. Dodał, że projekt zapewnia też kontrolę społeczną i transparentność funkcjonowania Rady, w szczególności w zakresie nominacji na stanowiska sędziowskie. Gdyż, jak zaznaczył, przewidziano w nim, utworzenie Rady Społecznej, złożonej z wszystkich przedstawicieli organizacji zawodów i samorządów prawniczych i trzech przedstawicieli organizacji pozarządowych.

Kluby koalicji rządzącej zapowiedziały poparcie propozycji resortu sprawiedliwości. Posłanka KO Barbara Dolniak podkreśliła, że projekt daje szansę na powszechne wybory w środowisku sędziowskim. Zwracając się w stronę klubu PiS, zaznaczyła, że polityk nie może „dyktować, który sędzia ma zostać wybrany”.
Poseł Michał Pyrzyk (PSL) powiedział, że jego klub popiera projekt, ponieważ jest niezbędny w procesie przywracania standardów demokratycznego państwa prawa w Polsce.
Posłanka Lewicy Katarzyna Ueberhan oceniła, że rządowy projekt jest odpowiedzią na kryzys w wymiarze sprawiedliwości i zapewnia pluralizm składu KRS. - Odejście od wyboru sędziów, członków KRS przez polityków to jest zmiana fundamentalna. Zabieramy politykom te zabawki - zaznaczyła posłanka.
W podobnym tonie mówił też poseł Sławomir Ćwik (Polski 2050). Podkreślił, że klub popiera projekt noweli, bo chce przywrócić zasady określone w „konstytucji, że 15 członków Rady wybiera środowisko sędziowskie”.
B. wiceszef MS Sebastian Kaleta (PiS) złożył w imieniu klubu wniosek o odrzucenie projektu w całości w pierwszym czytaniu. W swoim wystąpieniu podkreślił, że na polecenie Prokuratury Krajowej funkcjonariusze Policji weszli w środę do siedziby KRS. Poseł skrytykował Żurka mówiąc, że proponowane przez niego zmiany dążą do upolitycznienia sądów.
Planowane zmiany skrytykował też poseł Konfederacji Witold Tumanowicz, który ocenił, że są one niekonstytucyjne. Przekazał, że złoży wniosek o odrzucenie rządowego projektu.
Również przedstawiciele kół poselskich negatywnie wypowiadali się nt. projektu. Włodzimierz Skalik (Konfederacja Korony Polskiej) złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.
Marcelina Zawisza (Razem) zapowiedziała, że jej koło złoży poprawkę, zgodnie z którą każda oddelegowana do KRS osoba będzie dostawała dietę miesięczną w wysokości „2 tys. zł i ani złotówki więcej”.
Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie) ocenił, że proponowana nowelizacja jest ustawą, która „konserwuje kryzys zaufania do państwa”. Jego zdaniem, aby „naprawdę odpolitycznić KRS”, należy wprowadzić wybór członków Rady w wyborach powszechnych, a nie przez polityków czy „zamknięte środowiska sędziowski”.
W głosowaniu po debacie Sejm odpowiedział się przeciw wnioskowi o odrzucenie projektu nowelizacji. Za odrzuceniem projektu zagłosowało 182, przeciwko odrzuceniu było 232, a 8 się wstrzymało.
Celem projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Kodeksu wyborczego jest - jak argumentuje MS - odebranie politykom wpływu na Radę i oddanie go środowisku sędziowskiemu, co ma przywrócić jej niezależność. Jak zapowiada resort, dodatkowo poprzez utworzoną Radę Społeczną przy KRS ma być realizowana transparentna kontrola dla obywateli.
Według projektu w nowo ukształtowanej Radzie ma być reprezentacja wszystkich rodzajów i szczebli sądów oraz mają zostać wyeliminowane mechanizmy sprzyjające wpływom politycznym w procesie powoływania sędziów.
Zgodnie z projektem do KRS mogliby kandydować sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i co najmniej 5-letnim w sądzie, w którym orzekają. Oznaczałoby to, że mogłyby to być także niektóre osoby awansowane do sądu wyższej instancji ponad pięć lat temu już z udziałem KRS w jej obecnym kształcie. Z kolei czynne prawo wyborcze mają mieć wszyscy sędziowie.
Projekt dotycząca Rady jest drugim podejściem obecnie rządzącej koalicji do zreformowania KRS. Pierwsza nowelizacja ustawy o Radzie - przygotowana jeszcze przez poprzedniego szefa MS Adama Bodnara - została uchwalona latem 2024 r. Wówczas jednak założono, że obecni sędziowie z Rady mieliby stracić mandaty. Nowi mieli zostać wybrani do KRS przez wszystkich sędziów w Polsce, ale prawo do kandydowania na członka KRS nie przysługiwało sędziom, którzy nimi zostali po 2017 r. Tamtą nowelizację dotyczącą KRS ówczesny prezydent Andrzej Duda przed podpisaniem skierował do Trybunału Konstytucyjnego. W listopadzie ub.r. TK orzekł, że nowelizacja była niekonstytucyjna.
Paweł Szrot (PiS) postulował, aby wysłuchanie publiczne dotyczyło w związku z tym także drugiego z projektów odnoszących się do sądownictwa, czyli projektu nowelizacji ustawy o KRS. – Nie ma żadnego uzasadnienia, dlaczego mielibyśmy debatować tylko nad pierwszym z projektów – zaznaczył.
Komisja za projektem nowelizacji ustawy o KRS
Za całością projektu głosowało 12 członków komisji, czterech było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Drugie czytanie projektu wyznaczone jest na piątek o godz. 11.
Projekt podczas dyskusji komisji zdecydowanie krytykowali posłowie PiS. - Ta niekonstytucyjna ustawa powinna być wyrzucona do kosza przez przedstawiciela władzy wykonawczej, którym jest pan prezydent - mówił Michał Wójcik z tej partii.
- Właśnie troska o obywateli spowodowała, że ta ustawa jest wprowadzana. Nie może być tak w systemie prawa, że mamy sędziów, co do których statusu nie ma żadnych wątpliwości, a jest też grupa sędziów, co do prawidłowości ich powołania te wątpliwości istnieją - odpowiadał mu przewodniczący komisji Paweł Śliz (Polska2050).
Komisja zaakceptowała trzy – odnoszące się do szczegółowych kwestii – poprawki Barbary Dolniak (KO). Chodziło w nich m.in. o przesądzenie, że ewentualne czynności podejmowane na podstawie obecnego brzmienia ustawy mające zmierzać do wyboru nowych sędziów w związku z końcem kadencji obecnej KRS nie będą wywoływały skutków prawnych.
Nie zostały natomiast zaakceptowane cztery poprawki Tomasza Zimocha (niez.) zmierzające do wykreślenia niektórych przepisów, np. tego mówiącego o zgłaszaniu sędziowskich kandydatów do KRS przez przedstawicieli adwokatury i radców prawnych oraz notariuszy.
Ponadto Zimoch w swoich poprawkach postulował m.in. wykreślenie regulacji odnoszących się do Rady Społecznej przy KRS, a także rezygnację z zakazu kandydowania do KRS w najbliższych wyborach sędziów wybranych wcześniej w skład Rady przez Sejm na podstawie obecnych przepisów.
- Poprawka ma na celu uniknięcie i zminimalizowanie zarzutów o niekonstytucyjność tych przepisów. (...) Jeśli osoba ma status sędziego, to dlaczego politycy jednorazowo pozbawiają ją w ustawie prawa wybieralności? To sędziowie powinni decydować o tym, którzy z sędziów zostaną wybrani do KRS - argumentował poseł Zimoch w odniesieniu do ostatniej z poruszonych przez siebie kwestii.
Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur zaznaczył jednak, że resort optuje za pozostawieniem tego przepisu. - Mamy szereg orzeczeń ETPC i TSUE, które mówią o tym, że ten KRS jest wadliwie ukształtowany i udział w nieprawidłowo ukształtowanym organie ma charakter świadomy ze strony tych osób - mówił wiceszef MS.
Wszystkie swoje odrzucone przez komisję poprawki Zimoch zgłosił jako wnioski mniejszości.
Do projektu zaakceptowano także szereg modyfikacji redakcyjnych wprowadzonych przez Biuro Legislacyjne.
Sejmowa komisja sprawiedliwości poparła wniosek o wysłuchanie publiczne
Sejmowa komisja sprawiedliwości poparła w środę jednogłośnie wniosek o przeprowadzenie wysłuchania publicznego dotyczącego projektu tzw. ustawy praworządnościowej. Wysłuchanie ma się odbyć 10 lutego.
Wniosek ten na środowym posiedzeniu poparło wszystkich 21 posłów z komisji uczestniczących w głosowaniu.
Jak sprecyzował przewodniczący Śliz, wysłuchanie publiczne zostało wyznaczone na 10 lutego br. o godz. 12.30.
(PAP)
kl/ par/ mja/ mro/






























































