REKLAMA

"Kilometrówki" europosła Czarneckiego. Polityk pod lupą prokuratury

2024-07-16 08:47, akt.2024-07-17 06:39
publikacja
2024-07-16 08:47
aktualizacja
2024-07-17 06:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Na środę prokurator zaplanował wydanie postanowienie o przedstawieniu zarzutów Ryszardowi Czarneckiemu i skierowanie do niego wezwania celem stawiennictwa do Prokuratury Okręgowej w Zamościu - przekazał we wtorek w Polsat News prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Chodzi o sprawę tzw. kilometrówek.

"Kilometrówki" europosła Czarneckiego. Polityk pod lupą prokuratury
"Kilometrówki" europosła Czarneckiego. Polityk pod lupą prokuratury
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

„Sprawa została wyjaśniona z PE przed dwoma laty. Pieniądze zostały zwrócone. Sprawy od ponad 20 miesięcy nie ma ani w Brukseli, ani w Strasburgu. Jestem zaskoczony, że zajmuje się nią prokuratura. Na pewno nie będę utrudniał dochodzenia, bo szanuję prawo” - powiedział Czarnecki.

Korneluk pytany, kiedy prokuratura zamierza postawić zarzuty Czarneckiemu za „kilometrówki”, powiedział, że „na jutro prokurator zaplanował wydanie postanowienie o przedstawieniu zarzutów dla pana posła i zostanie skierowane wezwanie do pana posła celem stawiennictwa do Prokuratury Okręgowej w Zamościu”. "Jutro zostanie do niego skierowane zawiadomienie, celem stawiennictwa do przesłuchania w charakterze podejrzanego m.in. w celu przedstawienia zarzutów" - dodał.

Pytany, czy są wobec polityka plany zatrzymania, prokurator krajowy powiedział: „Nie, nie słyszałem o takim planie”.

Śledztwo dotyczące niekorzystnego rozporządzenia mieniem zostało wszczęte po zawiadomieniu przez Europejski Urząd do Spraw Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).

Wakacje na giełdzie

Według ustaleń śledczych w latach 2009-2013 polityk miał doprowadzić Parlament Europejski do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie ok. 203 tys. euro. Jak ustaliła prokuratura, w sporządzonych i podpisanych przez siebie dokumentach podał nieprawdę odnośnie swojego miejsca zamieszkania w Polsce. "Wskazując, że miejsce to w kraju pochodzenia znajduje się pod dwoma adresami w Jaśle, w sytuacji, gdy jego faktycznym miejscem zamieszkania w Polsce była Warszawa" – precyzowała w lutym prokuratura.

Zdaniem śledczych Ryszard Czarnecki złożył także 243 wnioski o zwrot kosztów podróży, w których podał nieprawdę w kwestii podróży służbowych. "W tym pojazdów, jakimi miał odbywać podróże i liczby przejechanych kilometrów, wprowadzając odpowiednie służby Parlamentu w błąd" – przekazano wówczas w komunikacie.

Według prokuratury miało to wpływ na przyznanie mu zwrotu wydatków na podróże służbowe, dodatków pobytowych związanych z obecnością w posiedzeniach komisji w polskim parlamencie, diet związanych z czasem podróży oraz odległością z tytułu podróży.

Sam Czarnecki informował wtedy, że „wszystkie środki, o które zwrócił się PE, już dawno zostały zwrócone”. „Nie naraziłem na jakiekolwiek straty również polskiego podatnika" – przekonywał. W tegorocznych, czerwcowych wyborach do PE Czarnecki nie zdobył mandatu europosła. (PAP)

ktl/ godl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Grzegorz napisze, że jeździł tyle, bo uciekał przed Tuskiem albo podróżował palcem po mapie, żeby nie emitować CO2. :-)
men24a
Dajcie mu już spokoj
Sądzę że już dość się nacierpiał. Nie dość, że wymarzł się w niesprawnym kabriolecie, to jeszcze musiał oddać pieniądze, do których już na pewno zdążył się przyzwyczaić.


Ryszard Czarnecki (przypomnę tenz PiSu) nie jest tylko europosłem, ale też wiceprezesem ds. międzynarodowych w Polskim Związku
Dajcie mu już spokoj
Sądzę że już dość się nacierpiał. Nie dość, że wymarzł się w niesprawnym kabriolecie, to jeszcze musiał oddać pieniądze, do których już na pewno zdążył się przyzwyczaić.


Ryszard Czarnecki (przypomnę tenz PiSu) nie jest tylko europosłem, ale też wiceprezesem ds. międzynarodowych w Polskim Związku Piłki Siatkowej. Jak właśnie ustalił Onet, jako wiceprezes PZPS Czarnecki musi bardzo dużo podróżować. Tak dużo, że wyjeździł 75 tys. złotych za benzynę i w sumie to w dość dobrym czasie okrążył Ziemię.
Onet ustalił, że Ryszard Czarnecki osobiście rozlicza paliwo od marca 2020 roku. Jego podróże kosztowały w tym czasie związek 37 tys. zł, a kolejne 38 tys. zł pochodzi z okresu kwiecień 2018 - marzec 2020, które dostarczał do PZPS jego asystent.

"Jeśli wierzyć wynikom testów spalania tego modelu samochodu, polityk mógł przejechać w ciągu tych sześciu miesięcy ok. 55 tysięcy kilometrów. Objechałby w ten sposób Ziemię wzdłuż równika i zacząłby kolejne okrążenie" - wyliczył Onet. Jednostkę "ryszarda", czyli czasu potrzebnego na okrążenie Ziemi autem za hajs PZPS, zatwierdził już Główny Urząd Miar.
zzibi2
jak prowadzisz firmę i chcesz odliczyć VAT to musisz prowadzić kilometrówkę - i ponoć łatwo ją zweryfikować. No chyba ze jesteś posłem to wtedy już nie bardzo
polityka_to_nie_ekonomia
Rozczula mnie jak typ złapany na gorącym uczynku twierdzi, że przecież oddał wszystkie środki to w czym problem? Panie Czarnecki, może ktoś zagra z panem w grę: skroi pana na 200 tysięcy euro i jak uda się go złapać to odda kasę, co pan na to? :D
BTW na ile pan Czarnecki oddał kasę to też nikt nie wie.
kaczyslaw_
Licznik komentarzy: 5
Widoczne komentarze: 2

Co się z wami dzieje? Komuna w biurze zawitała?
tomitomi
ja proszę : Rychu w kratkę ,proszę !
pomorzaninm
wielki "pan" poseł a dorabia sie na kilometrówkach ... wychodzi KLASA
zenonn odpowiada (usunięty)
"elity", wybrańcy narodu.
Lud wybrał spośród siebie obajtek, kaminski, wasik,

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki