"Wszedłem na pokład, mogłem być każdym." Kiedy na lotniskach nie sprawdzają dokumentów?

"Leciałem niedawno z Warszawy za granicę i zdziwiłem się, że można przejść przez lotnisko i wsiąść do samolotu, ani razu nie okazując dokumentu tożsamości. Przecież mógłbym być każdym, nikt tego nie sprawdził. Jakie właściwie są teraz procedury bezpieczeństwa?" – pyta jeden z naszych czytelników. Wyjaśniamy.

Do sytuacji, jaką opisuje nasz czytelnik, mogło dojść zarówno na Lotnisku Chopina, jak i w jednym z regionalnych portów. Redakcja sprawdziła ten proces na własnej skórze. Najpierw na odcinku Wrocław-Warszawa, a następnego dnia przy locie z Warszawy do Kopenhagi. Tak w jednym, jak i w drugim przypadku od momentu wejścia do terminalu lotniczego aż po zajęcie miejsca w samolocie nikt nie zapytał nas o dowód tożsamości czy paszport. Jednocześnie wiemy, że w podobnym czasie na trasie z Katowic do Mediolanu dokumenty sprawdzano. Wydawać by się mogło, że procedury są różne – i to zasadniczo prawda. Nie zależą jednak od miejsca wylotu.

Dlaczego (czasami) nie sprawdza się dokumentów na lotniskach? Wyjaśniamy
Dlaczego (czasami) nie sprawdza się dokumentów na lotniskach? Wyjaśniamy

Komu nie sprawdzą dokumentów na lotnisku?

Żeby doszło do scenariusza, w którym pasażer dostaje się do samolotu bez konieczności okazywania dokumentu tożsamości, musi zaistnieć równolegle kilka okoliczności. W opisywanych wyżej przypadkach schemat był jednakowy. Po pierwsze: pasażer porusza się w obrębie krajów należących do strefy Schengen (26 państw, które zniosły kontrole na granicach wewnętrznych). Po drugie: wcześniej sam odprawił się online, zatem na lotnisku ma ze sobą wydrukowaną bądź zapisaną w telefonie kartę pokładową. Po trzecie: podróżuje wyłącznie z bagażem podręcznym. Nie ma więc konieczności podchodzenia do stanowiska odprawy biletowo-bagażowej, gdzie o dokument z całą pewnością zostałby poproszony.

Zdarza się jednak, że nawet odprawieni przez internet pasażerowie i to wyłącznie z małym podręcznym plecakiem bywają pytani o dowód/paszport przy bramce, tuż przed wejściem na pokład. Czy tak się stanie, zależy od przewoźnika, z jakim podróżują. Szczegóły wyjaśniają przedstawiciele lotnisk w Warszawie i we Wrocławiu.

Przede wszystkim zaznaczmy – pasażer jest zobowiązany do posiadania dokumentu tożsamości podczas całej podróży. – Dowód tożsamości to tylko jeden z dokumentów, na podstawie którego weryfikuje się pasażerów. Kluczowym dokumentem, na podstawie którego poruszamy się po lotnisku, jest karta pokładowa – mówią nam przedstawiciele Portu Lotniczego Wrocław.

– Kontrola dostępu do strefy operacyjnej i zastrzeżonej lotniska odbywa się na zasadach określonych przepisami prawa. Zgodnie z tymi przepisami pasażer ma obowiązek przedstawienia ważnej karty pokładowej celem uzyskania dostępu do strefy zastrzeżonej – uzupełnia Piotr Rudzki, rzecznik prasowy Lotniska Chopina w Warszawie. – Kontrola dokumentów jest realizowana przez Straż Graniczną w sytuacji przekraczania granicy Schengen, ale także w uzasadnionych sytuacjach kontroli legalności pobytu w strefie Schengen – uzasadnia przedstawiciel stołecznego portu lotniczego.

Poza tymi "uzasadnionymi sytuacjami", czyli szczególnymi przypadkami, standardowo pasażerowie będą traktowani różnie w zależności od tego, z jakim przewoźnikiem udają się w podróż. To w myśl procedur przyjętych przez LOT, Ryanair, Wizz Air czy innych ("procedury zatwierdzone przez władze lotnicze państwa rejestracji statku powietrznego" - Lotnisko Chopina), na wybranym etapie ścieżki pasażera w określony sposób postępować będą pracownicy portu lotniczego. – I tak w przypadku linii Ryanair i Wizz Air dokumenty tożsamości są weryfikowane zawsze przy gate’ach (...) – tłumaczą przedstawiciele wrocławskiego lotniska.

Warto jednak mieć świadomość, jak zaznaczają przedstawiciele portów lotniczych, że w przypadku każdej linii i na każdym etapie podróży pasażer może być poproszony o okazanie dokumentu tożsamości na życzenie obsługi. To wystarczający powód do tego, żeby na lotnisku zawsze mieć przy sobie dokument tożsamości.

Malwina Wrotniak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 8 czytacz

Ja myślę,że już przy wyjściu z bramy swojego domu powinienem mieć sprawdzony dowód tożsamości i zrewidowany,czy w kieszeniach nie mam niewłaściwych rzeczy!

! Odpowiedz
1 28 zenon_czosnek

Mieszkam w Warszawie i to niedopuszczalne, że można między dzielnicami poruszać się bez kontroli.
Do autobusu może wsiąść człowiek z Pragi i wysiąść w Śródmieściu, co wiecej, menel z Woli może potrwać autobus i go wysadzić na Placu Zamkowym.
Gdzie są procedury bezpieczeństwa, czemu nikt nie interweniuje?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 34 jer65

Co w tym dziwnego ,przecież właściwie każdego dnia do Hiszpanii ,Włoch i Grecji przypływają setki ludzi bez żadnych dokumentów i są wpuszczani do Unii ?

! Odpowiedz
7 18 potiomkin

No i jak ma być porządek w Europie, skoro można się przemieszczać tysiące kilometrów bez żadnej kontroli? Nawet w tak dużym kraju jak Polska, powinno jednak wymagać się dokumentów przy podróżowaniu np. z jednego obwodu do innego, szczególnie jeśli są oddalone od siebie np. dolnośląski i podkarpacki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne