Kanada delegalizuje broń typu wojskowego

2020-05-01 20:45
publikacja
2020-05-01 20:45

Broń typu wojskowego została w Kanadzie zdelegalizowana. Od piątku nie można jej kupować, importować, używać ani transportować. Rodziny ofiar zasługują na więcej niż myśli i modlitwy – powiedział premier Kanady Justin Trudeau.

/ fot. STEPHANE MAHE / Reuters

Premier przypomniał na konferencji prasowej tragedię na Politechnice w Montrealu, gdzie w 1989 r. napastnik twierdzący, że „zwalcza feminizm” zabił 14 kobiet dlatego, że były kobietami. Trudeau przypomniał kolejne masowe morderstwa, w tym wydarzenia w Nowej Szkocji, gdzie 12 dni temu mężczyzna zabił 22 osoby, zanim został zastrzelony przez policję. „Tragedie kształtują naszą tożsamość, plamią naszą świadomość” - powiedział, podkreślając, że zdarzają się one zbyt często, a młodzież wyrasta przyzwyczajona do strzelanin.

Na liście zakazanych typów broni znalazło się 1500 modeli, których jedynym przeznaczeniem jest „zabić jak najwięcej osób w jak najkrótszym czasie” - powiedział Trudeau. Podkreślił, że w Kanadzie jest wielu postępujących zgodnie z prawem myśliwych, farmerów, użytkowników broni sportowej, ale zakazanej broni nie używa się do polowań i nie jest ona potrzebna cywilnym użytkownikom. „Nie potrzebujesz AR-15, by upolować jelenia” - dodał Trudeau.

Minister bezpieczeństwa publicznego Bill Blair poinformował, że typy broni, które nielegalnie posiadał napastnik z Nowej Szkocji, znajdują się na liście broni, która nie może być używana w kraju. Według informacji rządu, w Kanadzie jest ponad 100 tys. sztuk broni, która od piątku musi na stałe znajdować się w zamknięciu.

W związku z wprowadzanym zakazem rząd ogłosił też dwuletnią amnestię, do 30 kwietnia 2022 r., tak, by żaden z legalnych posiadaczy nie znalazł się w sytuacji naruszenia prawa. W tym czasie rząd przekaże parlamentowi stosowne rozwiązania prawne, które umożliwią wykup broni typu wojskowego od jej posiadaczy. Jak dodał Blair, w propozycjach ustawodawczych znajdą się też przepisy, które umożliwią rządowi szybkie zaktualizowanie listy zakazanych typów broni, jeśli producenci będą korzystać z niedoskonałości przepisów i obchodzić zakazy. Jak przypomniał Trudeau, zakaz broni automatycznej znajdował się w programie wyborczym Liberałów w ubiegłorocznej kampanii, a rząd przewidywał przedstawienie projektów legislacyjnych w marcu, w czym przeszkodziła pandemia. Piątkowy zakaz i powiązana z nim legislacja ma być jedynie pierwszym etapem wdrażania nowych regulacji.

Wicepremier Chrystia Freeland zwróciła uwagę, że 30 lat po tragedii w Montrealu nadal płeć determinuje, czy można się czuć bezpiecznym. Pandemia COVID-19, wymuszająca przebywanie w domach, jest czynnikiem zwiększającym przemoc. Według danych np. ze schronisk dla kobiet w Toronto, liczba szukających pomocy wzrosła o 400 proc., a linia telefoniczna dla ofiar przemocy w Kolumbii Brytyjskiej odnotowała 300 proc. wzrost liczby zgłoszeń. „Morderstwa kobiet to plaga i musimy ją powstrzymać” - dodała Freeland, wskazując też na problem agresji wobec społeczności LGBTQ, rdzennych mieszkańców i mniejszości o innym kolorze skóry niż biały. „Społeczności narażone na przemoc są teraz bardziej zagrożone niż zwykle” - podkreśliła.

Sprawa legalności broni jest również w Kanadzie tematem politycznym, choć kanadyjskie stowarzyszenia zwolenników posiadania broni nie są tak głośne jak amerykańska National Rifle Association. Wspierają konserwatywnych polityków, którzy - gdy premierem był Stephen Harper (2006-2015) - poluzowali zasady kontroli posiadania broni. Trudeau podczas ubiegłorocznej kampanii wyborczej wytykał konserwatystom te zmiany. Jeden z kandydatów na lidera partii konserwatywnej, Peter McKay, zarzucił w piątek premierowi, że „wykorzystuje tragedię (w Nowej Szkocji – PAP), by zaatakować legalnych posiadaczy broni”.

Jak podają media, rząd musi też rozwiązać problem nielegalnej broni przywożonej z USA, gdzie restrykcje są mniejsze. Licząca 8891 km granica Kanady z USA jest najdłuższą na świecie praktycznie niestrzeżoną granicą państwową, a w ubiegłym roku straż graniczna przejęła tam zaledwie 647 sztuk broni. Według różnych szacunków, od 70 do prawie 100 proc. broni używanej przez przestępców w Kanadzie pochodzi z USA.

Z Toronto Anna Lach(PAP)

lach/ jo/ kgod/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (11)

dodaj komentarz
supernova
chcą chipować ludzi certyfikatami Billa Gatesa, więc wcześniej rozbrajają społeczeństwo, ponieważ opór będzie nieunikniony. Nadchodzą ciężkie czasy, a ponad połowa społeczeństwa jak te barany.
meryt
Ciężkie czasy były w 1975 r. (89min).
borat123
Tak i pewnie teraz jak ktoś będzie chciał kupić karabin maszynowy żeby wystrzelać ludzi w sklepie to dzięki tamu zarządzeni tego nie zrobi :) Zapłaci trochę więcej i dorzucą mu jeszcze skrzynkę granatów :))
1as
Wszystko fajnie się zaczęło w tym artykule, walka z przemocą i terroryzmem, a na koniec jak zwykle bełkot o LGBT i biednych kobietach, gnębionych przez złych białych mężczyzn. Najlepiej ich wystrzelać z tej broni automatycznej, to będzie wieczna szczęśliwość i pokój.
konjoo
Znów stygmatyzują dwie grupy. Jedna to mężczyźni, a druga to biali, a jeśli jesteś białym mężczyzną, to masz duży problem tylko dlatego, że takim się urodziłeś. Odnoszę wrażenie, że dla postępowców płeć i kolor skóry determinuje, do jakiej grupy należysz. Przecież to rasizm i seksizm w czystej postaci.
33karol33
Trudeau zasłynął w Polsce jedynie z tego, że zabrał dziecko (nie determinujmy jego płci) do Centrum Kopernik. GazWyb to grzała bo to ich brat-lewak
znawca_wszystkiego
No to usa będzie musiało podregulować w kanadzie demokrację. Bo gdzie będą sprzedawać swoje pistolety maszynowe?
ajwaj
Premier Kanady Justin Trudeau - to Sorosiatko,
Prez. Trump ich dwóch nienawidzi i pogardza

Justin sie boi, Kanadole czesto to Trumpisci, koserwatysci
itsofunny
Super czas zwijać przemysł wojskowy to samo zło.

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki