Na Bronisława Komorowskiego oddano 8 933 887 głosów, na Jarosława Kaczyńskiego - 7 919 134 głosy. Dało to kandydatowi Platformy Obywatelskiej ponad milion głosów więcej. Frekwencja wyniosła 55,31 proc.
PKW skieruje obwieszczenie do Dziennika Ustaw. Zostanie sporządzone sprawozdanie z wyborów dla Sądu Najwyższego, który na jego podstawie w ciągu 30 dni powinien stwierdzić ważność głosowania.W ciągu kolejnych siedmiu dni Bronisław Komorowski złoży przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym.
Wczoraj, po przeliczeniu głosów z 95 procent komisji wyborczych Bronisław Komorowski wygrywa z Jarosławem Kaczyńskim w wyborach prezydenckich. Na kandydata PO głosowało o 5,26 % wyborców więcej niż na kandydata PiS.
W nocy w sztabach obu kandydatów było nerwowo. O 23.00 - po spłynięciu wyników z jednej piątej obwodów - wygrywał Bronisław Komorowski. Miał o 39 tysięcy głosów więcej. Parę minut po północy, gdy wyniki dotyczyły ponad połowy okręgów - okazało się że na pierwszym miejscu jest Jarosław Kaczyński: sześćdziesiąt cztery tysiące sześciuset jeden wyborców więcej chciało właśnie jego widzieć składającego przysięgę prezydencką. O pierwszej w nocy znów na pierwszym miejscu był Komorowski. Różnica tym razem była większa: ponad 340 tysięcy. Kilkadziesiąt minut później, po spłynięciu wyników z 95% obwodów przewaga Komorowskiego powiększyła się i wynosi ponad 800 tysięcy.
Bronisław Komorowski zdobył ogółem 53,63% głosów - w zachodniopomorskiem prawie 66%, a w lubuskiem jeszcze więcej - prawie 67%. Najmniej przekonywujący wydał się wyborcom z podkarpackiego. Tam prawie 66% głosów oddano na Jarosława Kaczyńskiego.
Państwowa Komisja Wyborcza Komorowskiemu przypisała kolor pomarańczowy, Kaczyńskiemu niebieski.
Gdy spojrzeć na mapę, cała zachodnia i północna Polska jest pomarańczowa, wschodnia niebieska, a południowo-wschodnia jej część - tam gdzie Podkarpacie i Bieszczady - aż granatowa. W powiecie ropczycko-sędziszowskim padł rekord: 78 % kart wrzucili do urn zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego. Maksymalne poparcie dla Bronisława Komorowskiego zanotowano w Zielonej Górze: 71,5 %. i prawie równie duże w Koszalinie.
Frekwencja wyższa, niż się spodziewano: w Warszawie prawie 67%, w Krakowie prawie 63. W całym kraju przekroczyła 55%.
Do urn poszli też urlopowicze, którzy zwiększali frekwencję w nadmorskich kurortach. Stąd też Sopot zanotował ponad 72% frekwencję, Dziwnów 81,5, Władysławowo 82%.
Zobacz też:
» Komorowski: Wygrała nasza polska demokracja
» Kaczyński: Być zwyciężonym, a nie ulec – to zwycięstwo
» Wyborcy Napieralskiego wybrali Komorowskiego
» Komorowski: Wygrała nasza polska demokracja
» Kaczyński: Być zwyciężonym, a nie ulec – to zwycięstwo
» Wyborcy Napieralskiego wybrali Komorowskiego






























































