REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PKW: Bronisław Komorowski prezydentem!

2010-07-05 08:10
publikacja
2010-07-05 08:10
Ostateczny wynik głosowania to 53,01 proc. głosów dla Bronisława Komorowskiego i 46,99 proc. głosów dla Jarosława Kaczyńskiego, podała w poniedziałek o 17.00 Państwowa Komisja Wyborcza.

Na Bronisława Komorowskiego oddano 8 933 887 głosów, na Jarosława Kaczyńskiego - 7 919 134 głosy. Dało to kandydatowi Platformy Obywatelskiej ponad milion głosów więcej. Frekwencja wyniosła 55,31 proc.

PKW skieruje obwieszczenie do Dziennika Ustaw. Zostanie sporządzone sprawozdanie z wyborów dla Sądu Najwyższego, który na jego podstawie w ciągu 30 dni powinien stwierdzić ważność głosowania.W ciągu kolejnych siedmiu dni Bronisław Komorowski złoży przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym.

Wczoraj, po przeliczeniu głosów z 95 procent komisji wyborczych Bronisław Komorowski wygrywa z Jarosławem Kaczyńskim w wyborach prezydenckich. Na kandydata PO głosowało o 5,26 % wyborców więcej niż na kandydata PiS.

W nocy w sztabach obu kandydatów było nerwowo. O 23.00 - po spłynięciu wyników z jednej piątej obwodów - wygrywał Bronisław Komorowski. Miał o 39 tysięcy głosów więcej. Parę minut po północy, gdy wyniki dotyczyły ponad połowy okręgów - okazało się że na pierwszym miejscu jest Jarosław Kaczyński: sześćdziesiąt cztery tysiące sześciuset jeden wyborców więcej chciało właśnie jego widzieć składającego przysięgę prezydencką. O pierwszej w nocy znów na pierwszym miejscu był Komorowski. Różnica tym razem była większa: ponad 340 tysięcy. Kilkadziesiąt minut później, po spłynięciu wyników z 95% obwodów przewaga Komorowskiego powiększyła się i wynosi ponad 800 tysięcy.




Bronisław Komorowski zdobył ogółem 53,63% głosów - w zachodniopomorskiem prawie 66%, a w lubuskiem jeszcze więcej - prawie 67%. Najmniej przekonywujący wydał się wyborcom z podkarpackiego. Tam prawie 66% głosów oddano na Jarosława Kaczyńskiego.

Państwowa Komisja Wyborcza Komorowskiemu przypisała kolor pomarańczowy, Kaczyńskiemu niebieski.

Gdy spojrzeć na mapę, cała zachodnia i północna Polska jest pomarańczowa, wschodnia niebieska, a południowo-wschodnia jej część - tam gdzie Podkarpacie i Bieszczady - aż granatowa. W powiecie ropczycko-sędziszowskim padł rekord: 78 % kart wrzucili do urn zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego. Maksymalne poparcie dla Bronisława Komorowskiego zanotowano w Zielonej Górze: 71,5 %. i prawie równie duże w Koszalinie.

Frekwencja wyższa, niż się spodziewano: w Warszawie prawie 67%, w Krakowie prawie 63. W całym kraju przekroczyła 55%.

Do urn poszli też urlopowicze, którzy zwiększali frekwencję w nadmorskich kurortach. Stąd też Sopot zanotował ponad 72% frekwencję, Dziwnów 81,5, Władysławowo 82%.


Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~pirek
Zwycięstwem Komorowskiego nie ma co się podniecać: bardzo wielu głosowało nie na Komorowskiego tylko przeciwko Kaczyńskiemu, który, jak zwykle rozgrywał karty ciemnoty i zabobonu. Mimo dużego odsetka ludzi niewykształconych chyba idziemy jednak do przodu i ludzie coraz realniej oceniają polityków i kościół.
Nadszedł czas,
Zwycięstwem Komorowskiego nie ma co się podniecać: bardzo wielu głosowało nie na Komorowskiego tylko przeciwko Kaczyńskiemu, który, jak zwykle rozgrywał karty ciemnoty i zabobonu. Mimo dużego odsetka ludzi niewykształconych chyba idziemy jednak do przodu i ludzie coraz realniej oceniają polityków i kościół.
Nadszedł czas, aby pogonić do pracy PO. Miejmy nadzieję, że PO nie zboczy podobnie jak kiedyś SLD , w kierunku gangsterstwa, nietylko politycznego.
~Uaza
Hmm kolego z Białegostoku co do Wa-wy się zgodzę że jest miastem dziwnym ale nie zapominaj że najwięcej napływowych którzy po 3 miesiącach mieszkania w stolicy uważają że są naj to z woj. lubelskiego podlaskiego świętokrzyskiego itp. Raczej Poznaniak nie będzie się pchał do Wa-wy realia zarobkowe go nie kuszą tak jak z powyższych Hmm kolego z Białegostoku co do Wa-wy się zgodzę że jest miastem dziwnym ale nie zapominaj że najwięcej napływowych którzy po 3 miesiącach mieszkania w stolicy uważają że są naj to z woj. lubelskiego podlaskiego świętokrzyskiego itp. Raczej Poznaniak nie będzie się pchał do Wa-wy realia zarobkowe go nie kuszą tak jak z powyższych województw. Sam jestem z lubelskiego i mam te szczęście że nie byłem zmuszony opuszczać swojego miasta i lubię je tak samo jak ty swoje. Fakt jest że jest to biedniejsza część polski bo teoretycznie rolnicza a co drugi rolnik ma 2 hektary więc nie wyciśnie z tego za wiele. Zgadzam się że jak by nie nagonka kościoła to Jaruś by miał znacznie niższe poparcie. Pamiętając jego rządy - hmm sukcesów spektakularnych nie było za to show medialny w postaci kreowania afer i klimatu prowadzenia polityki na poziomie intelektualnym czytelników FAKTU. Pomijam fakt że jak by wygrał pierwsza dama robiła by do kuwety a to już porażka. Bronku trzymam kciuki za twoją prezydenturę nie rozczaruj milionów głosów które w ciebie uwierzyły.
~gosc
w blokach mieszka biedota , w pudeleczkach , jak kto woli w szufladkach i placa te swoje czynsze bo ich na nic nie stac , taki to elektorat , takie same wiezienne bloki glosowaly na komorowskiego
~tadziu
ale ty jestes pojebany ab19i cos tam jeszcze
~bieda z nędzą
obszary biedy i zacofania.

Ten podział starych granic istnieje do dziś w rozwoju, gospodarce i mentalności.

To samo z emigrantami z tych obszarów do USA - Chicago i Jackowo to przedłużenie Galicji.

Mieszkańcy tych terenów robią to co ksiądz im każe.
~miki
Wiesz co, sam z tamtad pochodze i powiem ze masz 100% racji. A ci emigranci z Chicago to co 3-ci moj sasiad. Generalnie ludzie niewyksztalceni bez wlasnego zdania, sluchajacy ksiedza bo to dla nich medrzec.
~ad1964
to obraźliwa i krzywdząca wypowiedź, ale czegóż wymagać od elektoratu platformy. Byłem w tym roku w łodzi - wrażenie okropne - czarne okopcone ściany - jeden syf. Nie to co u mnie w Białymstoku. Warszawa - jeszcze gorzej - i jeszcze to dominujące chamstwo, no, ale prawdziwi Warszawiacy to w Powstaniu wyginęli.
A ksiądz katolicki
to obraźliwa i krzywdząca wypowiedź, ale czegóż wymagać od elektoratu platformy. Byłem w tym roku w łodzi - wrażenie okropne - czarne okopcone ściany - jeden syf. Nie to co u mnie w Białymstoku. Warszawa - jeszcze gorzej - i jeszcze to dominujące chamstwo, no, ale prawdziwi Warszawiacy to w Powstaniu wyginęli.
A ksiądz katolicki ma stosunkowo małe oddziaływanie, na wschodzie jest do 30 % prawosławnych, są też unici i - minimalnie - tatarzy. No, ale czego wymagać od zwolennika platformy, przecież nie znajomości realiów, co najwyzej znajomości aktualnej wersji propagandy po, prawda? A tereny wschodnie były są i będą biedniejsze ze względu na krótszy okres wegetacji, gorsze gleby, brak kopalin. No i niemcy nie chcą tu inwestować tyle co w poznańskim, nie są zainteresowani przejęciem tych terenów.
~jak
biedę z nędzą to swoimi poglądami przedstawiasz .
~lewak
ty nie pisz co mają i ile przegrani, czyli opozycja. Napisz czy w tym roku zmaterializujecie wreszcie mżonki i cudy Premiera. Mieliście trzy lata bezrobocia z wymówką że zły Prezydent, ciekawe co teraz będzie złe.
~patriota
koalicjant
dlatego należy poczekać do następnych wyborów parlamentarnych z reformami

Powiązane: Wybory prezydenckie 2010

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki