REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KNF powinien nadzorować europejskie banki, a nie odwrotnie

Piotr Lonczak2012-09-13 06:00
publikacja
2012-09-13 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Pomysł zrezygnowania przez KNF z nadzoru na bankami działającymi w Polsce jest nietrafiony. Kondycja rodzimego sektora wyraźnie pokazuje, kto od kogo powinien się uczyć.

Od czasu wybuchu kryzysu finansowego w Stanach Zjednoczonych, a następnie nadejścia kryzysu finansów publicznych w strefie euro, europejskie banki przeżywają ciężkie czasy. Przez ponad pięć lat kryzysowej zawieruchy upadły systemy bankowe w Irlandii i Islandii. Brytyjskie banki przetrwały tylko dzięki rządowej pomocy. Grecki system bankowy, podobnie jak portugalski, przetrwanie zawdzięcza jedynie pomocy krajów strefy euro. Rozkładu hiszpańskiego systemu bankowego nie zatrzymała rządowa pomoc, gdyż wsparcia o wartości 100 mld euro musiały udzielić także europejskie rządy.

»Komisja Europejska ogłosiła projekt nowego nadzoru


Skup obligacji rządowych w ramach OMT, zapowiedziany ostatnio przez Europejski Bank Centralny, wcześniejszy podobny program SMP, a także dwie tury LTRO były ukierunkowane na uratowanie europejskiego sektora bankowego przed katastrofą. Tylko w ramach LTRO do systemu bankowego wpompowano ponad bilion euro.

Nieskuteczne są też zasady zarządzania ryzykiem opracowane przez Komitet Bazylejski. Fundamenty kryzysu były budowane w czasach funkcjonowania reguł Basel I. Nadejście zawieruchy zbiegło się z wprowadzeniem najświeższych regulacji Basel II, które szybko doczekały się rewizji. Teraz przyszła pora na zasady Basel III, które będą implementowane w kolejnych latach. Lecz one również nie dotykają źródła problemów sektora bankowego, przez co nie pozwalają oczekiwać nagłego uzdrowienia sytuacji.

Polski sektor wygląda lepiej


Polska gospodarka ma problemy» Europejskie problemy polskiej gospodarki
Tymczasem polski sektor bankowy na tle europejskich odpowiedników wygląda solidnie. Przez lata kryzysowej nawałnicy, która zdołała powalić kilka najważniejszych systemów bankowych w Europie, żaden polski bank nie potrzebował rządowego wsparcia. Zatem działania polskich instytucji nadzorczych były wystarczająco skuteczne, aby ustabilizować sektor. W połowie roku przeciętny współczynnik wypłacalności dla kredytodawców działających nad Wisłą przekraczał 13,6 proc. W przypadku najważniejszych banków europejskich wskaźnik ten nieznacznie przekraczał 11 proc.

»Ministerstwo Finansów: popieramy działania stabilizujące sytuację w strefie euro


Nie można jednak zapominać, że polski sektor bankowy nie jest wolny od problemów, wśród których najwięcej niepokoju budzi rynek nieruchomości. Wartość kredytów mieszkaniowych przekroczyła już 300 mld złotych, co stanowi jedną piątą polskiego produktu krajowego brutto. Perspektywa spadających cen mieszkań oraz pogorszenia sytuacji na rynku pracy niesie ze sobą ryzyko pogorszenia portfela. Ponadto normalizacja polityki pieniężnej w Szwajcarii, oznaczająca wyższe stopy procentowe i droższego franka, to nieuniknione niebezpieczeństwo znaczącego wzrostu raty kredytu. Tym samym solidny na razie portfel kredytów walutowych także ulegnie erozji.

KNF na posterunku


Komisja Nadzoru Finansowego dostrzega jednak zagrożenia i podejmuje działania zmierzające do przezwyciężenia tych trudności. Na pierwszym miejscu należy wskazać nacisk na pozyskanie długoterminowego finansowania przez banki. Ponadto KNF zaleca, aby kredytodawcy zamiast wypłacania dywidend akcjonariuszom przeznaczali zyski na powiększenie kapitałów. Nadzór skutecznie zamknął też kwestię kredytów walutowych.

flagi przed siedzibą Komisji Europejskiej
Źródło: Bankier.pl

Równocześnie KNF wyręcza Radę Polityki Pieniężnej w chłodzeniu akcji kredytowej. Chociaż RPP utrzymuje zbyt niskie stopy procentowe, to kolejne rekomendacje nadzoru znacząco utrudniają wzięcie kredytu osobom bez odpowiednich dochodów i zabezpieczenia. Także na tym polu nadzorowi należy się pochwała.

Rzut oka na europejski krajobraz bankowy, który wygląda jak pogorzelisko, oraz na polski sektor notujący najwyższe zyski w historii, nie pozostawia złudzeń dotyczących skuteczności nadzoru. To europejskie banki powinny grzecznie poprosić KNF o objęcie ich nadzorem, a nie odwrotnie.

Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
NATO wskazuje priorytety technologiczne do 2035 r. Polskie firmy wiedzą, w co inwestować
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~joker
Nieźle się uśmiałem czytając ten artykuł. IMHO dzięki działaniom KNF pomiędzy bankami nie ma sensownej konkurencji, gdyż konkurencję skutecznie "wykasza" KNF. Wystarczy się przypatrzeć ile trzeba w Polsce czekać, żeby zdobyć jakąkolwiek licencję np. bankową...

Każdy sensowny regulator, który ma w swojej misji dobro
Nieźle się uśmiałem czytając ten artykuł. IMHO dzięki działaniom KNF pomiędzy bankami nie ma sensownej konkurencji, gdyż konkurencję skutecznie "wykasza" KNF. Wystarczy się przypatrzeć ile trzeba w Polsce czekać, żeby zdobyć jakąkolwiek licencję np. bankową...

Każdy sensowny regulator, który ma w swojej misji dobro społeczeństwa, chce mieć w swoim wachlarzu jak najwięcej firm finansowych, żeby usługi finansowe były bezpieczne. Jednak lepiej "nie regulować". W razie czego można powiedzieć, że to ta brzydka firma to nie była regulowana...

Co by było gdyby KNF regulował Europę ? Moim skromnym zdaniem kredyty Europejczyków byłyby znacznie, znacznie droższe - co widać na naszym rodzimym rynku...
~ppp
czyscie ludzie poglupieli ? 2 miliony wyjechalo 1 bilion zadluzenia nsetepne bilion ukrytego bezrobocie 30% /nie te oszukancze ukryte alse faktyczne/ gdyby nie wpompowane pieniadze z uni i nie pieniadze emigrantow to byla by tu spalona ziemia ! idioci
~Aras
A co maja wspólnego twoje zarobki za h z nadzorem finansowym?
~cyklotron
a slyszales o kreowaniu pieniądza przez system bankowy i jaki ma to wpływ na gospodarkę?
druga myśł zawarta w tym co napisałem to: irlandia pogrążona w kryzysie ma srednie zarobki 17E/h a w zielonej wyspie dobrobytu polszy to 900E/ miesiac
cholera pomylilem sie wobliczeniach... nie 18 a 19,81E/h
a slyszales o kreowaniu pieniądza przez system bankowy i jaki ma to wpływ na gospodarkę?
druga myśł zawarta w tym co napisałem to: irlandia pogrążona w kryzysie ma srednie zarobki 17E/h a w zielonej wyspie dobrobytu polszy to 900E/ miesiac
cholera pomylilem sie wobliczeniach... nie 18 a 19,81E/h
buahahahaha
~cyklotron
zarabiam w pogrążonej w kryzysie Irlandii 18E/h co jest troszke lepsze niż średnia krajowa...
kto powinien sie od kogo uczyc?
~Wojtek
Trudno się z tym nie zgodzić. Szkoda, że takiego stanowiska nie przedstawia Polska reprezentacja w UE. Objęcie banków europejskich nadzorem KNF to oczywiście żart i przenośnia. Ale przekazanie know-how, dobrych praktyk - to już chyba dobry pomysł...

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki