W projekcie nowej ustawy antylichwiarskiej firmowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości znalazła się propozycja częściowego zwolnienia banków z reżimu Rekomendacji T KNF. Nadzorca nie patrzy jednak na tę ideę łaskawym okiem. Urząd opublikował na Twitterze krótkie oświadczenie.
W uzasadnieniu do projektu nowej ustawy antylichwiarskiej Ministerstwo Sprawiedliwości wskazało, że wprowadzenie dalszych ograniczeń w wysokości dopuszczalnych opłat i prowizji w kredytach konsumenckich zapewne wyeliminuje z rynku część firm pożyczkowych. Lukę miałyby wypełnić, zdaniem resortu, banki.
W tym celu zaproponowano, żeby część instytucji bankowych mogła udzielać kredytów z pominięciem Rekomendacji T KNF. Dokument ten określa m.in. zasady zarządzania ryzykiem w przypadku kredytów dla osób fizycznych, w tym zalecane granice obciążenia długiem klienta czy mechanizmy oceny zdolności kredytowej.
W opublikowanym na Twitterze oświadczeniu Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego czytamy, że konsultacje prowadzone pomiędzy UKNF a Ministerstwem Sprawiedliwości "nie miały formuły opiniowania w ramach uzgodnień międzyresortowych w rządowym procesie legislacyjnym". Nadzorca udzielił jedynie "wsparcia eksperckiego".
"Urząd KNF od początku prac nad projektem stał na stanowisku, że nie jest możliwe odstąpienie od stosowania Rekomendacji T wobec sektora bankowego" - napisano w oświadczeniu, które można odczytać jako zdystansowanie się od jednej z propozycji zawartych w projekcie. Nadzorca ma także wątpliwości, co do koncepcji objęcia nadzorem sektora instytucji pożyczkowych oraz pośredników kredytowych.

"Z uwagi na fakt, że zakres przedmiotowych rozwiązań dotyczy systemowych zagadnień związanych zarówno z nadzorem nad rynkiem finansowym, jak i ochroną jego uczestników, konieczne jest zaangażowanie w proces szerokich konsultacji instytucji odpowiedzialnych za regulacje sektora finansowego oraz za ochronę konsumentów" - wskazano w dokumencie.
MK































































