Zakup tej spółki wraz z gotową rafinerią byłoby dla KGHM, rocznie pozyskującego blisko 30 tys. ton ołowiu, o jedną trzecią tańsze niż budowa podobnej rafinerii w hucie Głogów. Koszt takiej inwestycji szacowany jest na ok. 26 mln zł. Orzeł Biały to największy w kraju zakład zajmujący się recyklingiem zużytych akumulatorów ołowiowych. Spółka odzyskuje z nich ołów. Dzięki zakończonym niedawno inwestycjom może sprzedawać ołów oczyszczony, spełniający wymogi światowych giełd, oraz wprowadzać nowe produkty, np. różnego rodzaju stopy metali z udziałem ołowiu. Spółka nie jest niestety w dobrej kondycji finansowej.
W ubiegłym roku spółka odnotowała stratę netto w wysokości ok. 26 mln zł, przy przychodach rzędu 70 mln zł. Powodem straty było utworzenie rezerw, związanych z porządkowaniem aktywów spółki. Chodzi głównie o obciążenia z czasów, gdy spółka była kombinatem górniczo-hutniczym. Na wynik wpłynęły też prowadzone inwestycje. Nie jest to jednak istotna informacja.
Kilka dni temu o zmniejszeniu zaangażowania w KGHM poinformował Emerging Markets Growth Fund Inc. Wzrost kursu związany z poprawą notowań surowca (wzrost z poziomu 1350 do 1480 USD/tonę) został wykorzystany przez „zagranicę” do zamykania pozycji, co należy odebrać niekorzystnie. Na sytuacje spółki niekorzystnie będzie wpływać kolejna afera dotycząca wysokich zarobków zarządu. Może przyspieszyć zmiany w zarządzie. Istotne będą oczekiwania na prezentacje strategii nowego zarządu.
Źródło:Biuro Maklerskie BPH































































