KGHM chce, by psy pomagały w akcjach ratowniczych w kopalniach

KGHM Polska Miedź chce, by w akcjach ratowniczych w kopalniach zespołom ratowników pomagały psy. Podczas ćwiczeń ratownicy sprawdzają ograniczenia tych zwierząt, jeśli chodzi o ich wydolność i zachowanie w specyficznych warunkach panujących na dole.

(fot. Krystian Maj / KPRM / Flickr)

Kierownik Górniczego Pogotowia Ratunkowego w Sobinie Piotr Morawiec uważa, że psy mogłyby pomóc zlokalizować poszukiwanego górnika w momencie, gdy zawiedzie technika, np. nadajniki wbudowane w lampy górników.

W kopalni przeprowadzono już dwa ćwiczenia. W pierwszym psy miały dotrzeć od wyznaczonego celu, a w drugim musiały odnaleźć człowieka i zasygnalizować to szczekaniem.

„Wszystkie psy bardzo dobrze się sprawdziły. To jednak tylko trening, podczas którego przyzwyczajamy je do tych specyficznych warunków. Radzą sobie bardzo dobrze, choć jeszcze przed nami dużo pracy, żeby były gotowe na prawdziwą akcję” - powiedziała instruktorka psów Magdalena Szewczyk-Dzida.

Morawiec wyjaśnił, że ratownicy chcą poznać przede wszystkim ograniczenia psów jeśli chodzi o ich wydolność i zachowanie się w warunkach, jakie panują na dole, w kopalni.

„Wiemy, że psy bardzo szybko się grzeją, a chłodzenie ich jest trudne. Spędziliśmy na dole półtorej godziny i okazało się, że zwierzęta wykonały przypisane im zadania. To bardzo duży progres w porównaniu z poprzednimi ćwiczeniami, które odbywały się na powierzchni, w naszej komorze ćwiczeń” - powiedział Morawiec, cytowany w komunikacie miedziowej spółki.

Szewczyk-Dzida wskazała, że panujące w kopalni warunki – ciepło i wilgoć – to dla psów nowość. „Próbowaliśmy oswoić je z nowymi, nieznanymi im warunkami. Budowaliśmy ich motywację do pracy w tym otoczeniu" – powiedziała instruktorka.

Wcześniej KGHM testował przydatność dornów w ratownictwie podziemnym.

Należąca do KGHM Jednostka Ratownictwa Górniczo-Hutniczego (JRGH) zatrudnia ponad 100 osób, w tym blisko 80 strażaków oraz 14 zawodowych ratowników górniczych. Ich pracę stale wspomaga około 400 wyszkolonych ochotników, na co dzień pracujących w kopalniach na różnych stanowiskach. JRGH pełni całodobowe dyżury. Oddział współpracuje też z lekarzami różnych specjalności, w tym z chirurgiem, psychiatrą, kardiologiem, lekarzem medycyny pracy i internistami. (PAP)

autor: Piotr Doczekalski

Źródło: PAP
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne