REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Już ponad 3 mln Polaków nie je mięsa

2022-11-12 06:25
publikacja
2022-11-12 06:25

Już około 3,2 mln Polaków w ogóle nie je mięsa, a duża część konsumentów ogranicza jego spożycie. To zaś przekłada się na rosnącą popularność roślinnych zamienników mięsa i nabiału, po które sięga już ok. 6 mln polskich gospodarstw domowych. Rozwojowi tego rynku sprzyja fakt, że ceny tradycyjnych produktów i ich roślinnych zamienników powoli się wyrównują, a dodatkowo ta druga grupa produktów jest bardziej odporna na wzrost cen.

Już ponad 3 mln Polaków nie je mięsa
Już ponad 3 mln Polaków nie je mięsa
fot. napocska / / Shutterstock

- Rynek żywności roślinnej rośnie w dość dynamicznym tempie, zwłaszcza porównując go do produktów tradycyjnych. W przypadku alternatyw nabiału mówimy nawet o 40-proc. wzroście wolumenu sprzedaży w porównaniu do ubiegłego roku. Natomiast dane GfK Polonia wskazują, że rynek alternatyw mięsa, który jest najbardziej rozwijającym się segmentem, podwoił swoją wartość w ciągu ostatniego roku. To pokazuje, jak duży potencjał  biznesowy ma kategoria produktów roślinnych - mówi agencji Newseria Biznes Maciej Otrębski, strategic partnerships manager w RoślinnieJemy.

Z badania przeprowadzonego w 2019 roku przez agencję IQS wynika, że już wtedy ok. 43 proc. Polaków ograniczało spożycie mięsa, a prawie co 10. konsument nie je go wcale, coraz częściej sięgając po roślinne alternatywy tradycyjnych produktów ze względów zdrowotnych i środowiskowych. Z raportu RoślinnieJemy („Badanie opinii publicznej odnośnie postaw konsumenckich Polaków wobec produktów i dań roślinnych”) wynika, że wegetarianie to w sumie grupa licząca ok. 3,2 mln Polaków.

- Szacuje się, że alternatywy mięsa stanowią w tej chwili ok. 1 proc. wartości sprzedaży rynku produktów mięsnych, więc to jest cały czas dość niszowy segment. Ale wzrosty, które notuje, są na tyle znaczące, że producenci bardzo aktywnie mu się przyglądają. Natomiast w przypadku nabiału nie mamy konkretnych danych pokazujących, ile procent rynku stanowią alternatywy dla mleka czy jogurtów. Jednak tutaj wzrosty też są dwucyfrowe, niespotykane w odniesieniu do tradycyjnych produktów mlecznych - mówi Maciej Otrębski.

Z danych Panelu Gospodarstw Domowych GfK wynika, że polscy konsumenci coraz chętniej sięgają po roślinne zamienniki mięsa i nabiału. Pomiędzy kwietniem 2021 a marcem 2022 roku ta kategoria odnotowała ponad 21-proc. wzrost liczby nabywców w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej, a po produkty z tej kategorii sięgnęło niemal 6 mln polskich gospodarstw domowych.

- Wielu producentów żywności roślinnej wskazuje, że - patrząc na cenę tradycyjnych produktów odzwierzęcych w przeliczeniu na kilogram - w niektórych przypadkach mamy już parytet cenowy. To oznacza, że cena za kilogram produktu roślinnego - czy to będzie burger, czy kiełbaska - jest podobna do cen produktów odzwierzęcych - mówi ekspert RoślinnieJemy. - Mamy jednak świadomość, że roślinne alternatywy mięsa to produkty, które wielu konsumentów postrzega jako kategorię premium, jako droższe i trochę mniej dostępne. Zwłaszcza ci, którzy pilnują swojego budżetu i koszyka zakupowego. Natomiast tutaj dużą rolę odgrywają sieci handlowe, które wprowadzając marki własne, umożliwiają wybór roślinnych alternatyw mięsa czy nabiału tym mniej zamożnym konsumentom.

Ekspert zauważa, że w miarę rozwoju tego rynku różnica między obydwoma segmentami będzie się jeszcze bardziej zacierać.

- W przypadku mleka już dzisiaj widać, że produkty marek własnych sieci handlowych mogą kosztować o kilkadziesiąt groszy więcej niż tradycyjne mleko, zwłaszcza jeśli są w promocji. Spotykamy się już z przykładami, gdzie mleko roślinne na bazie soi marki własnej kosztuje dzisiaj 3 zł, może 3,50 albo 4,20, podczas gdy za tradycyjne mleko zapłacimy około 3 zł. Tak więc ta różnica nie jest duża, a biorąc pod uwagę, że to jest największy segment, jeśli chodzi o produkty roślinne, liczyłbym na to, że ona dalej będzie się zmniejszać - ocenia Maciej Otrębski.

Ekspert zauważa też, że w przypadku produktów roślinnych łańcuch wartości jest dużo krótszy niż w przypadku tradycyjnych produktów odzwierzęcych. Stąd też są one bardziej odporne na wzrosty cen spowodowane stale rosnącą inflacją.

- Porównując produkty roślinne do produktów mięsnych, nie obserwujemy tak znaczących wzrostów cen, co też pozytywnie wpływa na zainteresowanie konsumentów tą pierwszą kategorią - mówi  strategic partnerships manager w RoślinnieJemy.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (62)

dodaj komentarz
godojoshi
Ostatnio w Polo żona kupiła najdroższą wędlinę jaką tam mieli (50 kilka złotych). Przy śniadaniu myślałem, że zwymiotuję - mokre to, jakieś żelowate, odechciało mi się jeść. Też bym odszedł od jedzenia takiego mięsa. Na szczęście są miejsca i producenci robiący normalne jedzenie i to wcale nie wiele droższe. Tam robię właśnie zakupy.Ostatnio w Polo żona kupiła najdroższą wędlinę jaką tam mieli (50 kilka złotych). Przy śniadaniu myślałem, że zwymiotuję - mokre to, jakieś żelowate, odechciało mi się jeść. Też bym odszedł od jedzenia takiego mięsa. Na szczęście są miejsca i producenci robiący normalne jedzenie i to wcale nie wiele droższe. Tam robię właśnie zakupy. Do tego warzywa kupuję u sprawdzonego małego eko rolnika, mleko, masło też u małych producentów - to wszystko smakuje po prostu inaczej - lepiej i wcale nie wiele drożej niż odpowiedniki w marketach. Poza tym zawsze się zastanawiałem czemu zwierzęta jedzące rośliny muszą cały dzień żreć i czy człowiek jedzący rośliny też tak nie musi, inaczej pewnie wymaga to dodatkowej sztucznej suplementacji. Poza tym śmieszą mnie te wszystkie przetworzone rośliny udające mięsne odpowiedniki. Ani to pewnie zdrowsze ani ekologiczniejsze, żarcie przetworzone...Jedyne co rozumiem, to że ktoś nie chce jeść zwierząt z przekonań ideowych, bo szkoda mu futrzaków.
hfast
A bezmięsne potrawy to gotują na indukcji, gazie czy ognisku? bo znam takich co gotują wyłącznie na ogniu bo to naturalne czyli na gazowym palniku he he he
ministerprawdy
Cukier, mąka, kasza - cena wzrosła od zeszłego roku 2-5 x a mięso 30%. Więc jak są bardziej odporne?
karbinadel
Rozumiem, że ktoś może nie chcieć jeść mięsa. Tylko po co wpieprzać jakieś zamienniki, które to mięso udają? Przecież można się równie dobrze wyżywić warzywami czy roślinami strączkowymi w ich naturalnej formie
bullshit
Dobrze że w warzywach jest cholina, kreatyna, retinol, DHA, wit b12 - składniki niezbędne do zachowania zdrowia :)
jenak
3 mln nie jedzą mięsa?


I?

Teraz 40 mln ma nie jeść?


Tolerancja i demokracja. Wartości. Na samej górze.
sandman77
Gdy jem mięso, myślę o Sylwii Spurek i jej podobnych :)))
chudyjakszkapa
za kilkanaście lat jedzenia mięsa wśród młodych będzie już postrzegane jak palenie papierosów czy alkoholizm i dopalacze...

jak z papierosami jedzenie mięsa po prostu będzie wykluczało społecznie , naturalna selekcja zmniejszy ich szanse na znalezienie partnerki, partnera..
moravietz
Kilkadziesiat lat temu Żydzi i Cyganie byli postrzegani jako podludzie.

Mięso jest zdrowe i niezbędne. Wlasnie kolega "oświecony weganizmem" KOLEJNY RAZ w tym roku wzial L4 i pewnie miesiac go nie bedzie z powodu wplywu jego hobby na organizm.

Prostytuujecie nauke w imie ideologii.

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki