
foto: thinkstock
Dane prezentowano przez GUS nie wyglądają optymistycznie i nie jest to niespodzianka. - Już w połowie ubiegłego roku branża przewidywała, że w roku 2012 i 2013 pracę w budownictwie może stracić nawet 150 tys. ludzi. Ta prognoza jest bardzo realna – mówi nam Dawid Piekarz, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

źródło: GUS
Mniej pracy w branży budowlanej
Mniej zleceń i gorsza koniunktura to mniej miejsc pracy w budownictwie. Przyczyn takiej sytuacji jest kilka - z jednej strony wraz z wygaśnięciem unijnej transzy kończą się wielkie projekty infrastrukturalne, które w ubiegłych latach stanowiły nawet 70 proc. produkcji budowlanej. Z drugiej strony spowolnienie gospodarcze powoduje, że banki zaostrzają kryteria przyznawania kredytów. Ta niepewność, zwłaszcza co do zatrudnienia, osłabia skłonność ludzi do brania kredytów, inwestowania w budowę domu czy kupno mieszkania. W efekcie np. deweloperzy dysponują wieloma niesprzedanymi mieszkaniami, nie widzą więc potrzeby budowania nowych.
| »Praca sezonowa: najwięcej zarobisz w Finlandii i Norwegii |
- Ten rok jest specyficzny, budowlańcy nie czekają na wiosnę, bo problemem nie jest pogoda lecz brak pieniędzy i nowych kontraktów, zleceń, zamówień – dodaje Piekarz.

źródło: GUS
Gdzie budowlańcy znajdą pracę w 2013?
- Trudno mówić o geografii, bo sytuacja ma raczej związek ze stanem gospodarki, ale pewnie pierwszymi beneficjantami ożywienia gospodarczego będą duże metropolie, zwłaszcza Warszawa, gdzie mogą się pojawiać nowe projekty. Z drugiej strony, paradoksalnie praca w budownictwie może być w mniejszych miejscowościach i mniejszych firmach - one bowiem naturalnie są nastawione na realizację mniejszych inwestycji: niewielkie budownictwo mieszkalne czy przemysłowe, drogi, chodniki itp. To nie są duże projekty, ale z drugiej strony łatwiej na nie gminom znaleźć niewielkie choćby pieniądze i sumarycznie może to okazać się sporym kawałkiem budowlanego tortu – twierdzi Dawid Piekarz.
Jakie profesje mają więc szansę na pracę w budowlance?
- Jak co roku na wiosnę, najbardziej poszukiwani będą wszelkiego typu specjaliści: wysoko wykwalifikowani spawacze, operatorzy koparek i innego sprzętu budowlanego. Pełną parą powinny ruszyć niewykończone w zeszłym roku inwestycje w drogówce – np. S8, odcinek Walichnowy- Złoczew i wiele innych. Spowolnienia można jednak spodziewać się w branży kubaturowej (hale, budownictwo mieszkalne ) – mówi Szymon Szymczewski, asystent inspektora budowy w Keller Polska.
| » Obalamy mity związane z pracą tymczasową |
Z danych GUS na koniec 2012 roku wynika, że im mniejsza firma, tym lepsza jej sytuacja finansowa. Może to mieć związek z faktem, iż to właśnie firmy duże (generalni wykonawcy) i średnie (podwykonawcy) poniosły większe straty na kontraktach infrastrukturalnych, zaś mniejsi przedsiębiorcy cierpią raczej na skutek spowolnienia gospodarczego.
W 2013 r. dużo będzie się działo na kolei, gdzie jest jeszcze spora pula niewykorzystanych środków, ale trzeba pamiętać, że jest tam głównie dużo prac specjalistycznych. Branża budowlana niecierpliwie czeka na wiosnę 2014 roku, kiedy to wraz z nową transzą unijnych pieniędzy Polska powinna znowu stać się placem budowy.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl































































