Nowy dyrektor powiedział, że nie będzie biurokracji w przyznawaniu pieniędzy na projekty. Mają one trafiać bezpośrednio do beneficjentów funduszy, z pominięciem władz danego kraju. Sama idea powołania funduszu przywoływała potrzebę bardziej elastycznych, szybszych i dyskretniejszych form wsparcia niż te, które tradycyjnie oferowane są przez Unię Europejską. Nasze procedury takie właśnie będą. Siłą rzeczy o szczegółach mówić nie mogę - powiedział Jerzy Pomianowski.
Nowy szef ma nadzieję, że pierwsze projekty będą mogły ruszyć w najbliższych kilku miesiącach. Fundusz ma już 16 milionów euro w budżecie na rozpoczęcie działalności. 6 milionów euro przeznaczyła Komisja Europejska, polski wkład to 5 milionów euro. Dobrowolne składki przekazały też między innymi Szwecja, Dania, Estonia, Belgia i Holandia. Nad realizacją projektów ma czuwać 43-osobowa rada zarządzająca Funduszu.
Informacyjna Agencja Radiowa/Beata Płomecka/Bruksela/em/
Źródło:IAR





























































