REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Japonia boi się powtórki z Fukushimy

2013-03-10 06:32
publikacja
2013-03-10 06:32

Od lata tego roku mają zacząć obowiązywać nowe wymagania bezpieczeństwa dla japońskich elektrowni jądrowych. Będą musiały być odporne na najsilniejsze trzęsienia ziemi i ich skutki, takie jak tsunami, a także na ataki terrorystyczne i działania wojenne.

japonia elektrownie atomowe
Shutterstock

W poniedziałek mija druga rocznica najsilniejszego w ciągu prawie 150 lat trzęsienia ziemi w Japonii. Wywołana przez wstrząs fala tsunami zalała elektrownię Fukushima Daiichi, niszcząc awaryjne źródła zasilania. Jednym z efektów wypadku było zrewidowanie japońskiego systemu dozoru jądrowego i m.in. opracowanie przez nową komisję bezpieczeństwa zaostrzonych wymagań, jakie muszą spełniać elektrownie. Obecnie z 50 japońskich reaktorów pracują tylko dwa.


»Antynuklearne protesty w Japonii wciąż trwają

Jak powiedział PAP ekspert ds. bezpieczeństwa jądrowego z Narodowego Centrum Badań Jądrowych prof. Andrzej Strupczewski, japońskie elektrownie będą musiały być przede wszystkim zmodernizowane pod kątem większej odporności na trzęsienia ziemi, być może ostatecznie wymagana będzie odporność na takie trzęsienie ziemi, jakie statystycznie występuje raz na 400 tys. lat.

Wakacje na giełdzie

"Drugim wymaganiem będzie odporność na akty terroru, a nawet zagrożenia wojenne, czyli np. uderzenie samolotu czy ostrzelanie rakietami. Trzecia sprawa to własne, niezależne źródła prądu i wody, by nie powtórzyła się sytuacja z Fukushimy" - dodał Strupczewski.

Japońska komisja będzie też wymagać montażu pasywnych systemów neutralizacji wodoru, tzw. rekombinatorów. Prof. Strupczewski przypomniał, że w Fukushimie budynki elektrowni zostały zniszczone przez wybuchy wodoru, powstającego w wyniku reakcji elementów rdzenia reaktora z cyrkonu z parą wodną. W jego ocenie, to konsekwencja poważnego błędu Japończyków, bo niebezpieczeństwo to było znane od dawna, podobnie jak i środki zaradcze.

"W Europie już w latach 90. eksperci francuscy i niemieccy sformułowali zalecenia, by używać pasywnych rekombinatorów, niewymagających zasilania. W UE takie układy zainstalowano, co więcej Unia pomogła w nie wyposażyć bloki w Rosji, na Ukrainie i w Armenii" - powiedział Strupczewski. Dodał, że Japończycy zlekceważyli te zalecenia, w efekcie w Japonii instalowano rekombinatory aktywne, które wymagały zewnętrznego zasilania i w Fukushimie przestały działać po jego zaniku.

Raz na 100 tys. lat

Prof. Strupczewski ocenił, że projektowane japońskie wymagania z grubsza są podobne do tych sformułowanych w ramach zarządzonych po awarii w Fukushimie europejskich stress-testów. W ich wyniku KE stwierdziła, że można jeszcze podnieść poziom bezpieczeństwa starszych elektrowni II generacji.

"Średni ich koszt na elektrownię to 250 mln dolarów, co jest sumą znaczącą, ale biorąc pod uwagę, że elektrownie III generacji są droższe, i tak się opłaca. Natomiast elektrownie III generacji, czyli i taka, która ma powstać w Polsce, są już tak projektowane, żeby spełniać te wymagania" - ocenił.

Wskazał np., że reaktory III generacji były projektowane już po zamachach z 11 września 2001 r. i w związku z tym mają wbudowaną odporność na uderzenie samolotu.

Mówiąc o reaktorach III generacji prof. Strupczewski ocenił, że można jeszcze dyskutować, czy coś zmieniać w ich projektach, ale - jego zdaniem - byłyby to już zmiany niewielkie, i przede wszystkim nie zmieniające w znaczącym stopniu kosztów budowy. "Raczej dotyczyłyby zagrożeń typu terrorystycznego, a nie ze strony sił przyrody" - dodał.

Podkreślił też, że np. europejskie wymagania mówią o odporności elektrowni na powódź, jaka może wystąpić w przypadku nałożenia się wszystkich niekorzystnych wydarzeń, które mogą wystąpić w ciągu 10 tys. lat. Np. w wypadku elektrowni w Kozłoduju w Bułgarii musi być ona odporna na przerwanie przez Dunaj tamy Żelazne Wrota i wszystkich innych tam na dopływach przy maksymalnym poziomie wody - wyjaśnił. "Ponieważ inne elementy elektrowni są projektowane na zdarzenia, które występują raz na 100 tys. lat, należy oczekiwać, że wymagania hydrologiczne będą jeszcze zaostrzane" - ocenił Strupczewski. (PAP)

wkr/ je/ jra/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~azaz
KAŻDA elektrownia atomowa była budowana jako super bezpieczna, każda elektrownia następnej generacji była bezpieczniejsza od poprzedniej i w każdej generacji elektrowni dochodziło do potężnych awarii, do których nie powinno dojść ! Teraz nam się będzie wmawiało, że ta u nas to będzie bezawaryjna i do tego tania !
~plazowicz
Gdyby terrorystom faktycznie zależało na walnięciu w elektrownie to zrobiliby to rakietą. Przewaga ataku samolotem (na WTC) polegała na zaskoczeniu, i myślę że to już się nie powtórzy.
~endi
Jak eksperci oceniają miejsce w czasie mieszkańców Kozłoduju w Bułgarii - są oni bliżej czy dalej pęknięcia tamy żelazne wrota ? w końcu 100 000 lat to nie tak wiele ...
~Hiobowa wieść
Powinni się bać Fukushimy, bo przecież do dnia dzisiejszego nie problem nie został 'załatany'. Nadal do atmosfery dostają się cząsteczki skażone a poza markowaniem działań niewiele są w stanie zrobić, ale media cichaczem udają, że tematu nie ma...

Powiązane: Katastrofa elektrowni atomowej Fukushima

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki