REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Japonia: Podziemne zbiorniki sposobem na powodzie w stolicy

2014-08-24 08:30
publikacja
2014-08-24 08:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Japonia: Podziemne zbiorniki sposobem na powodzie w stolicy
Japonia: Podziemne zbiorniki sposobem na powodzie w stolicy
fot. Edogawa River Office / / Flickr

W centrum Tokio pod ziemią powstaje zbiornik, który w razie intensywnych deszczy ma zapobiec zalaniu ważnych dzielnic miasta. W charakteryzującej się gęstą zabudową miejską Japonii narzędziem do walki z żywiołem stają się podziemne zbiorniki przeciwpowodziowe.

Źródło: FlickrPodziemny zbiornik pod Tokio

W sierpniu pod ruchliwymi ulicami ekskluzywnej tokijskiej dzielnicy Minato zatrzymano maszynę wiertniczą, która na głębokości ponad 50 m wydrążyła długi na 3,3 km tunel. Podziemna instalacja zostanie przekształcona w gigantyczny zbiornik, który ma stanowić zabezpieczenie przeciwpowodziowe w jednym z najważniejszych rejonów japońskiej stolicy.

W okolicy jest wiele budynków oraz autostrada - powiedział nadzorujący wart 24,5 miliarda jenów (744 mln złotych) projekt budowy podziemnego rezerwuaru Satoshi Yamamoto. Zdecydowaliśmy więc, że najlepszym rozwiązaniem będzie zejście pod ziemię.

Wakacje na giełdzie

Konstruowany obecnie zbiornik to drugi tego typu obiekt z trzech planowanych do zabezpieczenia Tokio na wypadek ulewnych deszczy. Rezerwuar, który ma być gotowy do użytku w 2016 roku, będzie mógł pomieścić 135 tys. metrów sześciennych wody, odpowiadających objętości 54 basenów olimpijskich.

Decyzja o budowie zbiornika zapadła w 2008 roku, po serii niszczycielskich ulew, w tym tajfunu z 2004 roku, który doprowadził do zalania pobliskiej stacji metra Azabu-Juban. Yamamoto powiedział, że poszkodowani mieszkańcy zwrócili się z prośbą o wzmocnienie zabezpieczeń przeciwpowodziowych.

Silnie zurbanizowana stolica Japonii jest wrażliwa na ulewne deszcze, gdyż betonowa zabudowa ogranicza wsiąkanie wody do gruntu. W obrębie dzielnicy Minato, której dodatkowo zagraża rzeka Furukawa, swoje siedziby ma 49 ambasad, a także wiele przedsiębiorstw, między innymi bank inwestycyjny Goldman Sachs oraz koncern Mitsubishi Motors.

Gdyby Tokio nawiedziły ulewy podobne do tych, które w 2000 roku doprowadziły do przerwania wałów przeciwpowodziowych w centralnej Nagoi (godzinne opady przekraczały wówczas 11 cm), w niektórych regionach Minato podtopienia mogłyby sięgać dwóch metrów wysokości - wynika z szacunków lokalnego centrum zarządzania kryzysowego.

Podziemny zbiornik ma temu zapobiec. Jeśli wskutek gwałtownych opadów deszczu woda w Furukawie przekroczy pewien poziom, zacznie wpływać do kanału odprowadzającego, przypominającego odpływ bezpieczeństwa montowany w domowych umywalkach. Przez kanał woda spłynie do tunelu, który biegnie wzdłuż rzeki. Kiedy poziom jej wód powróci do normy, zgromadzony pod ziemią nadmiar będzie pompowany na powierzchnię, z powrotem do Furukawy.

Zbiorniki przeciwpowodziowe to rozwiązanie stosowane w wielu metropoliach. Jednak z reguły nadmiar wody pompowany jest do rezerwuarów znajdujących się na powierzchni, jak w Chicago, gdzie w razie zagrożenia powodziowego wykorzystywany jest naturalny lej pobliskiego kamieniołomu.

Japończycy nie mają wyboru - powiedział cytowany przez agencję Bloomberg dyrektor Laboratorium Inżynierii Wodnej na Uniwersytecie Illinois Marcelo H. Garcia. W związku z ograniczoną przestrzenią do dyspozycji, muszą wykorzystywać bardziej wymyślne rozwiązania.

Na północ od centralnego Tokio znajduje się jeden funkcjonujący już podziemny zbiornik przeciwpowodziowy, który jest największą tego typu konstrukcją na świecie. Oddany do użytku w 2009 roku obiekt składa się z pięciu silosów oraz ogromnego zbiornika, podpartego kolumnami o wysokości ponad 25 m, którego wnętrze stało się scenerią kilku produkcji telewizyjnych, między innymi reklamy Land Rovera.

W ostatnich latach stolicę Japonii coraz częściej nawiedzają nawałnice, które grożą podtopieniami. Pierwszy zbiornik przeciwpowodziowy w zeszłym roku był wykorzystywany pięciokrotnie, podczas gdy wcześniej taka konieczność zachodziła raz lub dwa razy do roku. Ostatni raz z rezerwuaru skorzystano 10 sierpnia, gdy Tokio nawiedził tajfun Halong.

Z Kobe Michał Ostaszewski (PAP)

ost/ kot/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~jasny
hehe co za żal wśród komentarzy :D "my kościoły" :P mieszkam na Podlasiu - nie mamy tu klask żywiołowych deszcze sa spokojne lato było śliczne - budujemy Kościoły i się w nich modlimy bo jesteśmy Polakami a nie banda internetowych troli :D a to nie jest żaden cud techniki - takie podziemne zbiorniki budowali i Rzymianie hehe co za żal wśród komentarzy :D "my kościoły" :P mieszkam na Podlasiu - nie mamy tu klask żywiołowych deszcze sa spokojne lato było śliczne - budujemy Kościoły i się w nich modlimy bo jesteśmy Polakami a nie banda internetowych troli :D a to nie jest żaden cud techniki - takie podziemne zbiorniki budowali i Rzymianie i Asyryjczycy i Egipcjanie :P
~jaśniejszy
Na Podlasiu to psy ch...i wodę piją i czas zatrzymał się na XIX wieku. Ciemnota katolicka w tamtych stronach nie zna granic. Byłem i poznałem. Masakra! Nawet znam scenariusz rodem z "Sami Swoi", ale gorszy. Moher zabił swojego sąsiada, bo ten mu miedzę przeorał. A w niedziele siedział w pierwszej ławce w kościele i udawał Na Podlasiu to psy ch...i wodę piją i czas zatrzymał się na XIX wieku. Ciemnota katolicka w tamtych stronach nie zna granic. Byłem i poznałem. Masakra! Nawet znam scenariusz rodem z "Sami Swoi", ale gorszy. Moher zabił swojego sąsiada, bo ten mu miedzę przeorał. A w niedziele siedział w pierwszej ławce w kościele i udawał świętego. Co za zakłamanie. Kościół wyprał im mózgi. Technologia poszła tam tak daleko, że nawet dachy są jeszcze słomą kryte.
~światowid
Oni budują zabezpieczenia przeciwpowodziowe a my kościoły. Ciekawe dlaczego montuje się na nich piorunochrony. Bóg przecież nie ciska błyskawic we własny dom...
~Angel
Mohery wierzą, że ich wymyślony bóg ocali od wszelkiego nieszczęścia. Normalny człowiek wie, że natura ma swoje prawa i trzeba się na ew. szkody nastawić lub przewidzieć skutki. Moher nie myśli, moher wierzy.
~endi odpowiada ~Angel
zapalona gromnica w oknie chroni przed piorunami , kiedyś czytałem jak to moher zapalił gromnicę w oknie , a mimo tego piorun spalił mu chałupę ...
~dex
i dlatego oni maja trzesienia ziemi fukuschime fuji jame tsunami a my tylko zlodziejska sitwe
~endi
podziemne zbiorniki na deszczówkę .... koń by się uśmiał , to są zwykłe schrony przeciwatomowe budują je szybciuteńko po cichutku
~endi odpowiada ~ghfgh
pożyjemy zobaczymy

Powiązane: Japonia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki