"Ktoś w rządzie nie panuje nad sytuacją w emeryturach, a jednocześnie wiadomo, że budżety funduszy emerytalnych są w rozpaczliwym stanie." - mówi Janusz Korwin Mikke. Porównuje obecną sytuację do statku, który jest sterowany przez stado małp - początkowo nic złego się nie dzieje, ale ostatecznie skończy się katastrofą.