REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jakie będą konsekwencje wstrząsu na rynku ropy

Ignacy Morawski2019-09-17 08:49główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-09-17 08:49

Rynek ropy przeżył w ciągu jednego dnia największy wstrząs od 30 lat. Po ataku na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej, wstrzymaniu uległa produkcja wielkości ok. 5 proc. światowych dostaw. Wstrząs ten może podnieść inflację na świecie i obniżyć aktywność gospodarczą. Wpływ nie będzie duży, ale nadchodzi w nieprzyjemnym momencie, gdy światowa gospodarka i tak przechodzi fazę spowolnienia.

Jakie będą konsekwencje wstrząsu na rynku ropy
Jakie będą konsekwencje wstrząsu na rynku ropy
fot. Nerijus Adomaitis / / FORUM

W ciągu jednego dnia po ataku cena ropy Brent wzrosła o 14 proc. Ostatni raz tak duży wstrząs jednego dnia wydarzył się w momencie ataku Iraku na Kuwejt w sierpniu 1990 r.

Kluczowe znaczenie dla rynku i gospodarki przy tego rodzaju wstrząsach ma nie tyle samo ograniczenie podaży, co zmiana oczekiwań dotyczącej przyszłych dostaw. Badania ekonometryczne pokazują (patrz tu i tu), że samo ograniczenia podaży zwykle są szybko nadrabiane przez zwiększenie dostaw z innych miejsc świata, ale oczekiwane zakłócenia przekładają się na silny i trwały wzrost cen, m.in. poprzez rosnący popyt ostrożnościowy (budowanie zapasów). W tym przypadku kluczowe znaczenie może mieć obawa, że na Bliskim Wschodzie dojdzie do kolejnych tego typu ataków lub nawet konfliktu zbrojnego. Dlatego ceny ropy będą się poruszały w rym informacji wskazujących na wzrost lub spadek ryzyka takiego konfliktu. Jeżeli głównym aktorom politycznym uda się doprowadzić do deeskalacji, wówczas wpływ na ceny będzie znikomy.

Gdyby wyższa cena się utrzymała dłużej, oznaczałoby to negatywne konsekwencje dla światowej, w tym polskiej gospodarki. Wprawdzie zmiana ceny ropy o 8 dolarów na baryłce to nie jest coś, co na tle zmian historycznych wygląda niezwykle – jeszcze w maju cena na rynku była znacznie wyższa niż dziś. Ale kluczowy jest fakt, że mamy do czynienia z czystym wstrząsem podażowym. Wzrosty cen zwykle odzwierciedlają różne czynniki, w tym popytowe, które jednocześnie pozytywnie oddziałują na gospodarkę innymi kanałami. Tutaj mamy czyste zaburzenie ze strony podaży, które działa na kraje importujące ropę jak podatek nałożony na konsumpcję.

Jaka byłaby wielkość tego podatku? Możemy tylko mówić, jaki to będzie rząd wielkości. Ekonomiści w Międzynarodowym Funduszu Walutowym oszacowali, że 10 proc. wzrost cen ropy przekłada się średnio na inflację wyższą o ok. 0,4 pkt proc. Z moich szacunków na polskich danych wynika, że jest to ok. 0,2 pkt proc. Efekt ogólnogospodarczy może mieć zbliżoną wielkość - dynamika PKB może obniżyć się o 0,1-0,3 pkt proc.  To jest oczywiście tylko uproszczone obliczenie, ale nie jest ono różne od tego, co można wywnioskować na podstawie innych analiz.

fot. / / SpotData

To nie są duże zmiany. Ale jeden wstrząs cenowy rzadko jest w stanie wywołać duże zmiany makroekonomiczne. Istotne jest, jak ten wstrząs będzie się łączył z innymi zmianami w światowej gospodarce. Jeżeli jednocześnie będziemy mieli do czynienia z pogłębiającą się wojną handlową i rosnącymi turbulencjami handlowymi wokół brexitu, to wzrost cen ropy może tylko wzmocnić negatywne tendencje i przybliżyć światową gospodarkę do recesji. Jeżeli w handlu międzynarodowym nastąpi uspokojenie napięć, wówczas skok cen ropy może być niezauważalny w aktywności gospodarczej.

Patrząc na zachowanie cen akcji, inwestorzy na razie wyceniają ten drugi scenariusz. Na giełdach akcji panował wczoraj spokój. 

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Na wyższą cenę tylko czekają złoża gazów łupkowych, które szybko mogą uruchomić produkcję. Nie jest to cena jakoś masakrycznie odbiegajaca od obecnych. Można powiedzieć, że łupki są kotwicą dla cen ropy.
dasbot
Amerykanie mają ropę łupkową, ale co z tego, jak ich rafinerie są przystosowane do przerobu ropy ciężkiej, a taka jest wydobywana min. w Arabii Saudyjskiej. Z frakcji lekkich nie zrobisz destylatów średnich, czy kerozyny (paliwo lotnicze). Poza tym "łupkarze" są mocno zadłużeni, w większości nierentowni = USA jest uzależniona Amerykanie mają ropę łupkową, ale co z tego, jak ich rafinerie są przystosowane do przerobu ropy ciężkiej, a taka jest wydobywana min. w Arabii Saudyjskiej. Z frakcji lekkich nie zrobisz destylatów średnich, czy kerozyny (paliwo lotnicze). Poza tym "łupkarze" są mocno zadłużeni, w większości nierentowni = USA jest uzależniona od importu.
pis_po_jedno_zlo
Straszna propaganda ruszyła w celu usprawiedliwienia podwyżek benzyny, a jakieś turbo mózgi już wieszczyły podwyżki od następnego tygodnia tak jakby rafineria zaopatrywała się w ropę z dnia na dzień po cenie rynkowej. Fakty są takie, że ropa jeszcze w kwietniu tego roku była droższa o 7% niż obecnie, a na szczycie w 2008r. o 138% Straszna propaganda ruszyła w celu usprawiedliwienia podwyżek benzyny, a jakieś turbo mózgi już wieszczyły podwyżki od następnego tygodnia tak jakby rafineria zaopatrywała się w ropę z dnia na dzień po cenie rynkowej. Fakty są takie, że ropa jeszcze w kwietniu tego roku była droższa o 7% niż obecnie, a na szczycie w 2008r. o 138% droższa niż obecnie. Warto też pamiętać, że w trakcie recesji cena ropy będzie spadać, do tego jak ktoś trochę się zna na price action to zauważy, że prawdopodobnie lada moment pojawi się okazja do zajęcia pozycji krótkiej, a nie odwrotnie, ale to jeszcze za wcześnie na takie wnioski, ropa jednak jest w trendzie bocznym, także na kokosy tam nie można liczyć w tej chwili. Same prognozy długoterminowych dalszych wzrostów na rynku ropy z powodu takiego ataku wydaje się absurdalny .
dasbot
Redakcja płaci chyba za wierszówkę. Artykuł z serii oczywista oczywistość. Lepiej autor by się zagłębił w przyczyny tego ataku, a nie spekulował co by było gdyby. Zresztą od rana cena ropy już się ustabilizowała, a więc spekulacja czysto na wyrost...........

Prawda może być taka, że Arabusy potrzebują kasy po spadku cen ropy
Redakcja płaci chyba za wierszówkę. Artykuł z serii oczywista oczywistość. Lepiej autor by się zagłębił w przyczyny tego ataku, a nie spekulował co by było gdyby. Zresztą od rana cena ropy już się ustabilizowała, a więc spekulacja czysto na wyrost...........

Prawda może być taka, że Arabusy potrzebują kasy po spadku cen ropy w ostatnich latach (dziura budżetowa). Jak wiadomo, AS to lenno USA, a Pan, czyli Trump jest w konflikcie z Chinami, które importują duże ilości tego surowca. Arabusy sprzedały 12 mld USD obligacji w kwietniu br. i teraz liczą na 100 mld USD z IPO Aramco. Ale doradzające przy IPO banki mówią im, że wycena może być max 1,5 bln USD, a nie jak chcą 2,0 bln USD. Oczywiście winna niska cena ropy. I co tu robić? No trzeba cenę ropy podbić? No jak? A to zróbmy sobie nasz 9/11 i zaatakujmy się sami............. Arabusy wydają 70 mld USD/9% PKB na zbrojenia rocznie. Mają najnowsze technologie z USA, nie wykryliby dronów i to nad największym polem naftowym? Give me a break! Przy okazji można uderzyć w Iran za rzekomy atak, bo stawia się wujkowi Samowi i chce, aby znieśli mu sankcję, bo też kasy brakuje..........

Duzi chłopcy bawią się między sobą, a opinia publiczna jest karmiona zastępczymi bajeczkami.
Jak zawsze chodzi o kasę............"dwa raz ropa gaz.." Kto słucha dobrej muzyki, cały tekst sobie znajdzie
najmadrzejszy
Malo kto zadaje pytanie o skutecznosc systemu , Patriot, ktory kosztowal Arabie S biliardy i ktory my tez chcemy....
cowabunga
Rusz głową Patrioty swoich dronów nie atakują.
cowabunga
Jak to mawiał klasyk "Po wyborach to benzyna może być i po 7zł". To tak w kwestii odpowiedzi na pytanie zadane w tytule...
_jasko
Dokładniej - jak mawiał rzekomo klasyk.
django
Nie może być ale będzie.

Powiązane: Arabia Saudyjska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki