Wygląda na to, że afera GetBack w widoczny sposób przełożyła się na preferencje oszczędnościowe Polaków. Od kilku miesięcy widać stabilizację wartości depozytów bankowych, mimo że przy ujemnych realnych stopach procentowych depozyty teoretycznie powinny maleć.


Z danych o podaży pieniądza (a pieniądz to we współczesnej gospodarce gotówka i depozyty) wynika, że od kwietnia do sierpnia wartość depozytów bankowych wzrosła o 1 mld zł, do 276 mld zł. Wzrost jest wprawdzie mały, ale warto zauważyć, że w ciągu 12 miesięcy do kwietnia wartość lokat spadała w średnim tempie 1,5 mld zł na miesiąc (!). W kwietniu nastąpiło odwrócenie trendu. Dlaczego? Trudno jednoznacznie wyrokować, ale to w kwietniu na dużą skalę wybuchła afera GetBacku, czyli spółki windykacyjnej, która okazała się niewypłacalna. Z danych firmy analizy.pl wynika, że mniej więcej od kwietnia/maja znacząco spadł obniżył się środków do funduszy rynku pieniężnego, nastąpił odpływ od funduszy rynku dłużnego oraz wzmógł się odpływ z funduszy akcyjnych. To pasuje do obrazu, jaki wyłania się z danych o depozytach. Część oszczędzających odwróciła się od rynku kapitałowego i zaakceptowała bezpieczne, choć przynoszące realne straty depozyty.
Co z tego wynika? Afera GetBack mocno wstrząsnęła zaufaniem do rynku kapitałowego. To zaufanie dodatkowo jest podważane przez turbulencje na rynku funduszy inwestycyjnych. Jeżeli oszczędzający są gotowi rezygnować z produktów rynku kapitałowego na rzecz depozytów z ujemnym realnym oprocentowaniem, źle to świadczy o możliwościach inwestycyjnych dostępnych w Polsce. Choć trzeba pamiętać, że pamięć inwestorów jest krótka, co w tym przypadku może pomóc szybciej odbudować zaufanie do rynku – kiedy rynek będzie na to gotowy.
Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.



























































