Jaguar Land Rover to kolejna marka motoryzacyjna, która ogłosiła całkowite wykluczenie pojazdów z silnikami wyłącznie spalinowymi ze swojego portfolio. Podobnie jak Volvo, ograniczenie do produkcji aut elektrycznych i hybrydowych zaplanowała na najbliższe lata – rewolucja linii produkcyjnych rozpocznie się od 2020 roku.
To rok po wejściu w życie podobnych planów zapowiedzianych przez Volvo. Nie oznacza to jednak, że Jaguar Land Rover jest w tyle – w przeciwieństwie do Volvo firma zdążyła już zaprezentować koncept auta w pełni elektrycznego w ubiegłym roku – pisze „The Guardian”.
Można oczekiwać, że coraz więcej producentów będzie porywało się na takie deklaracje. Zmiany w produkcji samochodów nie pozostają bez związku z zapowiedziami Francji, Wielkiej Brytanii czy Szkocji, które w ciągu kilkunastu lat zamierzają całkowicie uniemożliwić sprzedaż nowych samochodów z silnikami spalinowymi w swoich granicach. Niemcy, Wielka Brytania i Francja ustaliły punkt krytyczny na 2040 rok, a Szkocja nawet wcześniej – wygaszanie "spalinówek" z obrotu ma nastąpić już od 2032 roku.
Ci producenci, którzy już mają w swoim portfolio samochody elektryczne, nie ustają w wysiłkach, by swoje propozycje ulepszać i zwiększać ich użyteczność. W tym tygodniu nową generację najlepiej sprzedającego się samochodu elektrycznego zapowiedział Nissan. Druga generacja modelu leaf ma zbliżyć się osiągami do samochodów tesli czy chevroleta bolta, które są uznawane za aktualny wzór, jednocześnie utrzymując niższą cenę samochodu niż konkurencja.
MG



























































