

JSW myśli nad emisją nowych akcji, jednak w takiej skali, by Skarb Państwa zachował kontrolę nad spółką. Sprawdzamy na ile Jastrzębianie mogą sobie pozwolić.
Prezes Daniel Ozon zapytany w Parkiet TV, czy JSW myśli o emisji akcji, odpowiedział: "Wiemy, że są ograniczenia nałożone przez ustawę o majątku państwowym. Rozpoczęliśmy dialog z Prokuratorią Generalną. Skarb Państwa ma 55 proc. akcji. Pokazywaliśmy jakie są możliwe korzyści, konieczność pozyskania finansowania w długim terminie".
"Myślę, że kilkaset, od 500 mln zł do 1 mld zł, spółka mogłaby pozyskać przy rozwodnieniu, tak by Skarb Państwa nie stracił kontroli. Pieniądze trafiłyby do spółki" - powiedział Ozon. "Emisja, która pozwoliłaby utrzymać kontrolę Skarbu Państwa 50 proc. plus 1 to sensowne rozwiązanie" - dodał prezes JSW.
Obecnie Skarb Państwa posiada 64 775 542 akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej stanowiących 55,17 proc. jej kapitału. Oznacza to, że jeżeli Skarb Państwa miałby zachować większość bez nabywania nowych akcji, JSW mogłaby sobie pozwolić na emisję maksymalnie 12 1394 88 akcji. Jeżeli udałoby się je sprzedać po cenie, po której JSW jest obecnie notowane na GPW, oznaczałoby to zastrzyk w wysokości 704,5 mln zł. Póki co więc wspomniany przez prezesa 1 mld zł wygląda nieco odlegle.

Gdzie znaleźć inwestora?
Tym bardziej, że na akcje spółki trzeba znaleźć kupca. Tutaj rysują się dwa scenariusze. Pierwszy - mogą to być instytucje powiązane ze Skarbem Państwa. Wówczas emisję będzie można uznać za pośrednie dokapitalizowanie JSW przez Skarb Państwa. To jednak wydaje się mało prawdopodobne, ostatnio mówiło się bowiem raczej o sięganiu przez Skarb Państwa po pieniądze JSW, a nie na odwrót. Przypomnijmy, spółka po wyjściu na prostą nie tylko generuje zyski, ale także potrafi odkładać pieniądze na fundusz stabilizacyjny, który kłuje w oczy przedstawicieli rządu lubiących zaprzęgać wypracowywane przez spółki pieniądze do realizacji politycznych celów.
Drugi to rynkowe szukanie inwestora. Tutaj problemem może być jednak fakt, że spółka pozostanie pod kontrolą Skarbu Państwa. Bo o ile prezes Ozon póki co dobrze radzi sobie z bronieniem JSW przed rządowymi zakusami, to owe zakusy jednak są i może się okazać, że jastrzębska spółka do realizacji politycznych celów jednak zaprzęgnięta zostanie. Ostatni raz, gdy miało to miejsce JSW o mało nie upadła, gdy mimo własnych problemów "rzuciła" się na ratunek upadającej Kompanii Węglowej i wyłożyła uzyskane z obligacji 1,4 mld zł na przepłacenie zakupu Knurowa-Szczygłowic.
Skarb Państwa zresztą sumiennie pracuje na opinię słabego giełdowego partnera. Kolejne historie takie jak wspomniany Knurów, dywidenda w PGE, "zamrażanie" cen, repolonizacje za wszelką cenę itd. pokazują, że Skarb Państwa - eufemistycznie mówiąc - nie radzi sobie najlepiej z respektowaniem praw akcjonariuszy mniejszościowych i zapomina, że na giełdzie jest tylko współwłaścicielem spółek, a nie absolutnym panem i władcą sytuacji. Przez to polityka często ciąży na wycenie spółek, w akcjonariacie których jest Skarb Państwa i może utrudniać negocjacje z nowymi akcjonariuszami. Niemniej jednak warto podkreślić, że sama w sobie JSW - jako największy w Europie producent wysokojakościowego węgla koksującego - to przy obecnych cenach tego surowca łakomy kąsek. I o ile Europa odchodzi od węgla, to warto wspomnieć, że dekarbonizacja dotyczy przede wszystkim energetyki. Węgiel od JSW wykorzystywany jest przede wszystkim przy produkcji stali.
Awersja do prywatyzacji
Emisja akcji przez JSW byłaby wydarzeniem bez precedensu. Dotychczas rząd Prawa i Sprawiedliwości przede wszystkim repolonizował, a w zasadzie renacjonalizował wiele podmiotów. Zmniejszenie udziału Skarbu Państwa byłoby więc pewnym przełomem i swego rodzaju nawiązaniem do lat, gdy wykreślone już dzisiaj z rządowych strategii prywatyzacje stanowiły siłę napędową warszawskiego rynku kapitałowego.
Co ciekawe w 2016 roku powstała nawet ustawa, w której określa się pewne zasady zarządzania majątku państwowym. Wspomina o niej zresztą prezes Ozon w kontekście "ograniczeń". Przypomnijmy bowiem, że w ustawie tej zapisane jest m.in., że nie mogą zostać zbyte posiadane przez Skarb Państwa akcje określonych spółek, w tym JSW. Nowa emisja to jednak nie sprzedaż.
Adam Torchała
| 12139488 |


























































