Krytyka izraelskich ataków w Syrii ze strony Stanów Zjednoczonych jest „pełna nieścisłości” – ocenił w sobotę izraelski minister obrony Israel Kac, reagując na wcześniejsze słowa specjalnego amerykańskiego wysłannika ds. Syrii i Iraku Toma Barracka.


Barrack, pełniący jednocześnie funkcję ambasadora w Turcji, oświadczył we wtorek, że izraelskie naloty na bazę lotniczą Abu al-Duhur w północno-zachodniej Syrii stanowią niepotrzebną eskalację, która nie sprzyja stabilności regionu.
Według Kaca Izrael przekazał przed atakiem „dane wywiadowcze uprawnionym podmiotom w Stanach Zjednoczonych”, a krytyka Barracka jest „pełna nieścisłości i stanowisk sprzecznych z linią prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa”.
Barrack zasugerował również, że atak mógł być posunięciem wyborczym premiera Izraela Benjamina Netanjahu przed wyborami parlamentarnymi w Izraelu, które odbędą się 27 października. Kac skrytykował jednak łączenie ataku ze zbliżającym się głosowaniem.
W sobotę Izrael przeprowadził kolejny atak w Syrii w pobliżu Wzgórz Golan; Damaszek poinformował o jednej rannej osobie. Izrael oświadczył, że atak był wymierzony w terrorystę, nie podając jednak dalszych szczegółów.(PAP)

mrf/ zm/



























































