W Iranie we wtorek częściowo przywrócono działanie internetu, który był blokowany od początku wojny z USA - poinformowała niezależna instytucja NetBlocks. Stopniowe otwarcie sieci potwierdził wiceprezydent Iranu Mohammad Reza Aref. Blokada trwała blisko trzy miesiące, była najdłuższa w historii kraju.


Według NetBlocks, ruch w internecie we wtorek wynosił ok. 30 proc. tego sprzed blokady. Nie jest jasne, czy ta tendencja się utrzyma - dodała organizacja.
Władze niemal całkowicie zablokowały irański internet po wybuchu wojny z USA i Izraelem 28 lutego. Większość Irańczyków nie miała dostępu do internetu, nieliczni mogli korzystać z sieci przez drogie i zaawansowane sieci VPN, które omijają ograniczenia.
Zrobiliśmy pierwszy krok w kierunku wolnego i regulowanego dostępu do cyberprzestrzeni - zadeklarował Aref w wiadomości w X. Dodał, że jest to spełnienie „żądań ludzi, którzy opowiadają się po stronie systemu i Iranu” i zniesienie przeszkód w „rozwoju opartym na wiedzy i autorytetach naukowych”.
W przeszłości władze w Teheranie wielokrotnie blokowały lub poważnie ograniczały łączność internetową, szczególnie w czasie protestów przeciwko reżimowi. Ograniczało to możliwość przekazywania informacji z tego państwa, w tym tych dotyczących ofiar krwawo tłumionych manifestacji. Według organizacji broniących praw człowieka w czasie tłumienia masowych demonstracji na początku roku irańskie służby zabiły od kilku do kilkunastu tysięcy osób.
Zniesienie blokady internetu zapowiedział już w poniedziałek prezydent Masud Pezeszkian. Lokalne media przekazały tę wiadomość, powołując się na ministerstwo łączności. Według agencji AFP za decyzję o odblokowaniu internetu odpowiada powołane przez Pezeszkiana specjalne biuro zarządzające cyberprzestrzenią.
Powiązana z irańskim sądownictwem agencja informacyjna Mizan podała we wtorek, że władze sądownicze zawiesiły ten prezydencki organ, po otrzymaniu skarg. Nie dodano dalszych szczegółów. (PAP)
adj/ kj/






























































