Ministerstwo obrony Danii potwierdziło, że w razie inwazji obcych wojsk np. na terytorium Grenlandii, żołnierze mają podjąć natychmiastowy kontratak, bez czekania na rozkaz - poinformowały duńskie media.


Zgodnie z zasadami użycia siły przyjętymi w 1952 roku, „zaatakowane siły muszą natychmiast podjąć walkę bez rozkazu, nawet jeżeli ich dowódcy nie zostali poinformowani, że kraj znalazł się w stanie wojny” - przekazał resort obrony w odpowiedzi na pytanie dziennika „Berlingske”.
Chaos w Waszyngtonie: Rubio zaprzecza, Biały Dom nie wyklucza
W środę szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot poinformował o rozmowie z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio, który wykluczył amerykańską inwazję na Grenlandię.
Jak zauważył amerykański „Wall Street Journal”, wypowiedź szefa dyplomacji USA stoi w sprzeczności ze słowami rzeczniczki Białego Domu Karoline Leavitt, która na pytanie o amerykańskie zamiary wobec Grenlandii odparła, że działania militarne są zawsze jedną z dostępnych opcji.
"USA staną się wrogiem". Europa stawia sprawę na ostrzu noża
Wysoki rangą europejski dyplomata powiedział dziennikowi „Washington Post”, że w ostatnich dniach nastąpiła wyraźna zmiana tonu w tej sprawie.

Były premier Francji Dominique de Villepin, ostrzegł, że jeśli Stany Zjednoczone rzeczywiście dokonają inwazji na Grenlandię, to staną się „wrogiem” europejskich państw członkowskich NATO.
Europa w żadnym wypadku nie powinna godzić się na jakiekolwiek naruszenie europejskiej suwerenności – powiedział Villepin w wywiadzie dla Bloomberg TV, podkreślając, że ataku jednego członka NATO na drugiego byłby „bezprecedensowy”.
Przeczytaj także
Analityk PISM: przejęcie przez USA kontroli nad Grenlandią wydaje się kwestią czasu.
Analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Paweł Markiewicz ocenił, że w opublikowanej w grudniu przez Biały Dom Narodowej Strategii Bezpieczeństwa jasno wskazano, że priorytetem obecnej administracji amerykańskiej będzie bezpieczeństwo półkuli zachodniej, co łączy się z większą kontrolą Stanów Zjednoczonych nad Grenlandią.
Analityk dodał, że z rozmów m.in. z osobami związanymi z ruchem MAGA (Make America Great Again) wynika, że to nie jest kwestia „czy”, ale „kiedy” Stany Zjednoczone obejmą kontrolę nad wyspą. Zwrócił też uwagę, że ten scenariusz stał się bardziej realny po amerykańskiej interwencji wojskowej w Wenezueli.
Według Markiewicza przejęcie siłowe ani zakup wyspy nie wchodzą w grę, natomiast grożenie zbrojną interwencją jest taktyką Trumpa, by skłonić Danię do rozmów. Analityk uważa, że Amerykanie mogą natomiast dążyć do proklamowania przez Grenlandię niepodległości i podpisania z nią wówczas porozumienia o wolnym stowarzyszeniu (Compact of Free Association - COFA), jakie USA zawarły z Wyspami Marshalla, Palau i Mikronezją.
W ocenie analityka Stany Zjednoczone mogą starać się przekonywać Europę, by oddała kontrolę nad Grenlandią, argumentując, że należy ona do amerykańskiej sfery wpływów.
Takiej retoryki mógłbym się spodziewać z administracji Trumpa, że my możemy wam pomóc w Europie (...) odnośnie do gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale to, co się dzieje na naszym podwórku, jest naszym interesem - ocenił Markiewicz.
Zwrócił też uwagę, że Stany Zjednoczone mogą w każdej chwili, po uzgodnieniu z Danią i bez posiadania wyspy, zwiększyć na niej swoją obecność wojskową (na Grenlandii jest amerykańska baza wojskowa Pituffik, dawniej Thule).
Analityk dodał, że obecna administracja amerykańska chce kontrolować na „swojej” półkuli krytyczne zasoby, czyli ropę, gaz naftowy, minerały ziem rzadkich, żeby konkurować pod tym względem z Rosją i Chinami.
W analizie na temat Grenlandii PISM zaznacza, że złoża metali ziem rzadkich są szacowane na drugie co do wielkości na świecie (38,5 mln ton, co stanowi 25–30 proc. globalnych zasobów).
Te pierwiastki są kluczowe w produkcji zaawansowanych technologii i sektorze obronnym. Światowym liderem wydobycia i przetwórstwa metali ziem rzadkich są Chiny.
Grenlandia - strategniczny cel po Wenezueli
Grenlandia, największa niebędąca kontynentem wyspa na Ziemi, jest autonomicznym terytorium Danii. Strategicznie położona wyspa, zamieszkana przez ok. 57 tys. osób, ma potężne bogactwa naturalne.
Prezydent USA Donald Trump od początku swojej drugiej kadencji w styczniu 2025 r. wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Wrócił do tej retoryki po tym, gdy w sobotę wojska amerykańskie zaatakowały Wenezuelę i uprowadziły jej przywódcę Nicolasa Maduro.
„Sueddeutsche Zeitung”: Trump działa wobec Grenlandii jak makler
Niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” ostro skrytykował roszczenia wysuwane przez Stany Zjednoczone wobec Grenlandii. Zdaniem redakcji prezydent USA Donald Trump postępuje jak makler.
„Donald Trump patrzy na świat oczami maklera (...). Przyznał to już w 2019 r., gdy po raz pierwszy, ponad głowami Grenlandczyków, po prostu zaproponował Danii odkupienie wyspy” – podkreśliła w czwartek największa opiniotwórcza gazeta w Niemczech.
Zdaniem „SZ” Trump bierze dosłownie hasło „Make America Great Again”. Obecny prezydent podziwia swoich poprzedników - Thomasa Jeffersona, który w 1803 r. odkupił od Francuzów Luizjanę za 15 mln dolarów, i Williama McKinleya za aneksję Hawajów w 1898 r.
„W XXI wieku nie można jednak traktować posiadającej autonomię wyspy jak towaru” - oceniła „SZ”. Oferta jest tym bardziej dziwna, że na Grenlandii nie ma prywatnej własności gruntu, a cały kraj należy do wspólnoty. Własnością może być dom, ale nie działka, na której stoi.
Dziennik zastrzegł, że Dania nigdy nie była „bezinteresownym dobrotliwym mocarstwem kolonialnym” – „o wiele za późno przyznała się do poważnych błędów, a nawet zbrodni”. Amerykanie byli natomiast w oczach Grenlandczyków zawsze „tymi dobrymi”, którzy wspierali ich podczas II wojny światowej, a młodzież nazywała stolicę kraju „Nuuk York”.
Tym większe wrażenie robi oburzenie, z jakim większość Grenlandczyków patrzy obecnie na Stany Zjednoczone – zaznaczyła gazeta. „Ignoranckie podejście” obecnego rządu USA stało się dla większości jasne przed rokiem, jeszcze przed objęciem władzy przez Trumpa. 7 stycznia 2025 roku na Grenlandii wylądował syn Trumpa, Donald Jr. Podczas gdy robił sobie zdjęcia i rozdawał czapeczki z napisem MAGA, prawicowo-populistyczni influencerzy wędrowali przez śródmieście Nuuk i wciskali po kilkaset dolarów bezdomnym, którzy krzyczeli do kamery „buy Greenland” (kupcie Grenlandię). W porównaniu z tym „brutalnym jednodniowym napadem”, pierwszy kontakt Kolumba z mieszkańcami Bahamów sprawia wrażenie „delikatnej interkulturalnej randki” - skwitowała „SZ”.
Wyspa jest autonomiczną częścią Królestwa Danii, z daleko idącą samorządnością – podkreśliła redakcja. Stany Zjednoczone podpisały trzy umowy, w których uznały Grenlandię za część duńskiego terytorium. Nasuwa się pytanie, jaką wartość mają jeszcze umowy, na których opiera się nasz porządek - zauważyła gazeta, przypominając, że doradca Trumpa Stephen Miller odrzucił wszystkie tradycyjne koncepcje prawa międzynarodowego i dyplomatyczne normy, nazywając je międzynarodowymi „subtelnościami”.
lep/ akl/
os/ akl/






























































