Skomplikowane produkty finansowe, uważane powszechnie za jedną z przyczyn kryzysu finansowego, zostaną już niebawem objęte specjalnymi regulacjami. Władze Komisji Europejskiej zapowiedziały właśnie wprowadzenie nowych przepisów prawnych mających za zadanie wzmocnić kontrolę przemysłu derywatów na rynku unijnym.
Inicjatywa ma także na celu ograniczenie prawdopodobieństwa wystąpienia kolejnego kryzysu finansowego w przyszłości, gdzie w roli grabarzy finansowego ładu znów pojawiłyby się opcje walutowe, czy inne pokrewne instrumenty pochodne.
Wdrożenie nowych zasad planowane jest na rok 2010 – zapowiedział Charlie McCreevy, który w Unii Europejskiej odpowiada za sektor usług finansowych.
Jego zdaniem zaproponowane przez Komisję zmiany na rynku instrumentów pochodnych są nie tylko potrzebne, ale i konieczne. Dzięki nim łatwiej bowiem będzie, nam wszystkim, przewidzieć w przyszłości ryzyko związane upadłością jakiegoś banku i skutecznie mu się przeciwstawić.
Akty prawne, które zaczną obowiązywać już za niespełna kilka miesięcy, będą przygotowywane we współpracy z krajami grupy G20. Przedstawiciele Komisji uważają, że takie podejście do tworzenia unijnego prawodawstwa, jest niezwykle twórcze i cenne. Z jednej bowiem strony możliwe będzie zapewnienie odpowiedniego stopnia spójności w zakresie zasad obowiązujących na światowych rynkach derywatów, z drugiej zaś pojawia się doskonała okazja na to, aby w tworzeniu unijnego prawa korzystać z doświadczeń tych krajów, które już podobne akty prawne mają opracowane i zatwierdzone. Dobrym przykładem są tutaj Stany Zjednoczone, gdzie w połowie października br. Komisja Usług Finansowych Izby Reprezentantów Kongresu USA zatwierdziła projekt ustawy o regulacji handlu derywatami.
W praktyce wdrożenie przepisów projektu ustawy będzie m.in. wymuszało na amerykańskich bankach oraz innych instytucjach handlujących tymi złożonymi instrumentami finansowymi, konieczność posiadania odpowiednich rezerw kapitałowych, jako zabezpieczenia przed ewentualnymi stratami, jakie mogą powstać w skutek dokonywanego nimi obrotu. Ponadto, wszystkie transakcje odbywać się będą za pośrednictwem centralnych firm clearingowych, które mają zapewnić ich przejrzystość i pełną jawność.
Co istotne, plany Komisji dotyczą regulacji przepisów związanych z derywatami będącymi przedmiotem obrotu pozagiełdowego. Jest to o tyle ważne, że obrót tego typu instrumentami pochodnymi osiągnął w ostatnich latach niebywałe wręcz kwoty, liczone nie tyle w miliardach, co bilionach euro. A związku z tym, tego typu transakcje muszą jednak nieść ze sobą pewne ryzyko, które z nastaniem nowego roku Komisja chce ograniczyć do niezbędnego minimum. Nie można bowiem przyzwalać na to, aby tego typu „handel” zagrażał stabilności całego systemu finansowego, który w momencie wystąpienia „choroby”, leczony jest pieniędzmi pochodzącymi z kieszeni podatników.
Bartosz Niedzielski
Źródło: Commission Communication "Ensuring efficient, safe and sound derivatives markets" COM(2009) 332






























































